Aktualności

Gwardziści zatrzymali Gdańszczan

Facebook
Facebook
YouTube
INSTAGRAM

O wyniku meczu trzecich drużyn grup Granatowej i Pomarańczowej zadecydowało 10 minut. 10 ostatnich minut. Bramkę przyjezdnych zamurował Adam Malcher, a w ataku nie mylili się jego koledzy z zespołu. Wybrzeże musi przełknąć gorycz wysokiej porażki. Spotkanie zakończyło się wynikiem 24:33.

Pierwsza połowa to bardzo wyrównana, a przez to emocjonująca dawka handballa. Skutecznym rzutem otworzył ją Adrian Kondratiuk. Tuż po nim do bramki Artura Chmielińskiego trafił Przemysław Zadura. Do 15. minuty żadna z drużyn nie dała odejść rywalowi ani na krok. Dopiero wówczas, po celnym rzucie Wojciecha Prymlewicza gdańszczanom udało się odskoczyć na dwa punkty (8:6). Czerwono – biało – niebiescy niedługo cieszyli się prowadzeniem. Już w 17. minucie wyrównał Kamil Mokrzki. Kolejne minuty to ponownie wyrównana walka po obu stronach. Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy dwukrotnie rzucał Karol Siwak, dając tym samym swojemu zespołowi prowadzenie 13:15 do gwizdka. – Cała pierwsza połowa napawała mnie dużym optymizmem, bo bądź co bądź Gwardia jest zespołem dużo bardziej od nas doświadczonym i to oni byli faworytem. My mamy sytuację jaką mamy. Brakuje nam czterech zawodników z podstawowego składu i te dziury musimy w jakiś tam sposób łatać. – komentował tuż po meczu trener Marcin Lijewski.

Drugą połowę od bramki rozpoczął Zadura. Szybko odpowiedział jednak Prymlewicz. W 35. minucie po trafieniu Niewrzawy Wybrzeże wyszło na prowadzenie 19:18. Wówczas żaden z zespołów nie był w stanie odskoczyć na większą liczbę bramek. Taki stan rzeczy utrzymywał się do 45. minuty, gdy po rzucie Rogulskiego było 21:21. Wtedy coś zacięło się w grze gospodarzy. Przez kolejnych 10 minut nie byli w stanie pokonać świetnie dysponowanego Adama Malchera. Gwardziści natomiast rzucili w tym czasie aż 10 bramek. Dopiero na 3 minuty przed końcem serię gości przerwali najpierw Paweł Niewrzawa, a potem Patryk Abram. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 24:33.

Szczypiorniści Wybrzeża wyrównane spotkanie grali tylko do 45. minuty. Świetna dyspozycja i zabójcze 10 minut w wykonaniu gości dało im upragnione zwycięstwo. Gwardziści tym samym wskoczyli na 3. miejsce w grupie Pomarańczowej. – Wiedzieliśmy, że jak przyjedziemy do Gdańska, to będzie to ciężkie spotkanie. My przez tych 45 minut naprawdę ciężko harowaliśmy i w obronie i w ataku i fajnie, że udało nam się w ciągu 10 minut odjechać na 10 bramek – skomentował tuż po meczu Antoni Łangowski.

Wybrzeże Gdańsk 24:33 Gwardia Opole

WYBRZEŻE: Chmieliński, Pieńczewski – Niewrzawa 8, Prymlewicz 4, Kondratiuk 3, Rogulski 3, Wróbel 2, Abram 1, Kornecki 1, Podobas 1, Sulej 1 oraz Skwierawski.

GWARDIA: Malcher, Zembrzycki – Mokrzki 6, Jankowski 4, Lemaniak 4, Łangowski 4, Morawski 4, Zadura 4, Siwak 3, Tarcijonas 3, Bąk 1 oraz Adamski.

Facebook
Facebook
YouTube
INSTAGRAM

Przeczytaj jeszcze:

MKS pokonany po raz drugi

W ramach szesnastej serii przeniesionej wyjątkowo na październik ponownie Vive pokonało...

Sławomir Szmal graczem 7. serii

Bramkarz PGE VIVE Kielce został wybrany najlepszym graczem 7. serii.  ...

Wisła – Vive 1:0 – wypowiedzi

W ósmej serii rundy zasadniczej PGNiG Superligi PGE VIVE Kielce wygrało...