Aktualności

Dodano: 13 grudnia 2017

Ambicja Miedziowych nie wystarczyła

Ambitnie zagrali piłkarze ręczni Zagłębia przeciwko czołowej drużynie PGNiG Superligi. To jednak Azoty wywożą z Lubina komplet punktów. Najwięcej krwi gospodarzom popsuł Nikola Prce, który zaaplikował lubinianom aż jedenaście bramek. Spotkanie zakończyło się wynikiem 32:36 (13:18).
 
Goście zaczęli mecz i to oni zdobyli pierwszą bramkę, za sprawą Mateusza Seroki. Z karnego mógł odpowiedzieć Arkadiusz Moryto, jednak nie wykorzystał rzutu z siedmiu metrów. Skrzydłowy miedziowych zrehabilitował się chwilę później. Po dwunastu minutach uwidoczniła się przewaga brązowych medalistów z poprzedniego sezonu, Azoty prowadziły 7:3, a po sześć bramek w tym czasie zdobył duet Prce – Seroka. W 20. minucie o drugi czas dla swojej drużyny poprosił Bartłomiej Jaszka. Lubinianie, pomimo iż zmniejszyli straty do dwóch bramek, później tracili je seriami. Defensywę gospodarzy co chwilę nękali dwa zawodnicy, o których wspomnieliśmy wyżej. W 22. minucie na tablicy wyników było 7:15, po sześć bramek w tym czasie rzucił Nikola Prce i Mateusz Seroka. Do przerwy miedziowi zmniejszyli nieco straty, ale pięciobramkowa przewaga była po stronie przyjezdnych.
 
Druga połowa zaczęła się dla gospodarzy obiecująco. Miedziowi rzucali nawet w osłabieniu i sześć minut po zmianie stron wrócili do gry. Przy stanie 16:19 o czas dla puławian poprosił Daniel Waszkiewicz. W 40. minucie czerwoną kartę z gradacji kar ujrzał Paweł Grzelak, a chwilę później Łukasz Kużdeba rzucił dwudziestą bramkę dla swojej drużyny, rywale w tym momencie mieli o trzy trafienia więcej. W ostatnim kwadransie znów uwidoczniła się przewaga brązowych medalistów z ubiegłego sezonu, kolejne bramki rzucał Nikola Prce, dzięki czemu jego drużyna spokojnie kontrowała przebieg boiskowych wydarzeń, wygrywając 36:32.
 
Na pomeczowej konferencji prasowej grę miedziowych chwalił asystent Daniela Waszkiewicza, Zbigniew Markuszewski.
 
Zbigniew Markuszewski (II trener Azotów): Trener Waszkiewicz mocno uczulał naszych zawodników, że czeka nas niezwykle trudne spotkanie, ostatnie w tym roku. Spotkanie z zespołem, który jest bardzo waleczny, gra bardzo szybko. Ostatnie mecze Zagłębia właśnie to pokazały. Niestety nie byliśmy w stanie uchronić się przed ogromną ilością kontr i wznowień i z tych elementów zespół Zagłębia rzucił nam bardzo dużą ilość bramek. Należy pochwalić młody lubiński zespół, który gra bardzo walecznie i bardzo szybko.
 
Bartłomiej Jaszka (trener Zagłębia): Nie było to najlepsze spotkanie w naszym wykonaniu, zwłaszcza pierwsza połowa. Nie uniknęliśmy prostych, wręcz juniorskich błędów. Podeszliśmy do tego meczu z szacunkiem do przeciwnika. Azoty do bardzo doświadczony zespół, ale to nasza młodość powinna pokazać na parkiecie fantazję i przede wszystkim wiarę w siebie.
MVP meczu: Nikola Prce (Azoty)
MKS Zagłębie Lubin – KS Azoty Puławy 32:36 (13:18)
Zagłębie: Małecki, Skrzyniarz – Stankiewicz 1, Bondzior 2, Przysiek 5, Kużdeba 2, Mrozowicz , Pawlaczyk 6, Szymyślik , Czuwara 5, Pietruszko 2, Moryto 6, Dudkowski, Dawydzik 3, Mollino .
Azoty: Bogdanow, Koszowy – Podsiadło , Jarosiewicz 3, Skrabania , Panic 6, Titow 4, Prce 11, Seroka 7, Masłowski 3, Orzechowski, Grzelak, Kasprzak, B. Jurecki, Gumiński 2.
Sędziowie: Jakub Jerlecki, Maciej Łabuń, Delegat ZPRP: Krzysztof Manyś

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: