Aktualności

Azoty rozbite w Orlen Arenie

W najciekawszym meczu 13. serii spotkań PGNiG Superligi ORLEN Wisła Płock pokonała KS Azoty Puławy 28:17. Znakomite zawody w bramce gospodarzy rozegrał Adam Morawski.

 

Pierwsze minuty pojedynku należały do bramkarzy. Zarówno Adam Morawski, jak i Vadim Bogdanov mieli duży udział w tym, że za wiele bramek nie oglądaliśmy. Należy do tego dodać błędy techniczne, rzuty niecelne i mamy wynik 2:1 w 9. min. pojedynku. W biegiem czasu coraz więcej do powiedzenia mieli Nafciarze. Znakomity Morawski w bramce,  a do tego skuteczne kontry wyprowadziły wicemistrzów Polski na prowadzenie 5:2. Chwilę później po kolejnej udanej interwencji Loczka gospodarze mieli szansę na powiększenie przewagi, ale popełnili błąd techniczny, a do tego na ławkę kar usiadł Dan-Emil Racotea. Tym razem jednak szczęście było po stronie ORLEN Wisły. Przy wykonywaniu rzutu karnego błąd popełnił Mateusz Seroka, a w odpowiedzi również z siedmiu metrów trafił Michał Daszek. Przy stanie 6:2 o czas poprosił trener Bartosz Jurecki i na pewno nie była to rozmowa towarzyska i co więcej, przyniosła zamierzone efekty. Puławianie zaczęli trafić na do bramki Wiślaków mimo, że w wielu sytuacjach to Morawski był górą. Z kolei płocczanom zaczęło brakować pomysłu na sforsowanie obrony gości i w efekcie przewaga ORLEN Wisły systematycznie topniała.

 

 

Początek drugiej części spotkania był wyrównany z lekkim wskazaniem na Nafciarzy. Obie ekipy grały dosyć chaotycznie, ale w tym chaosie szybciej odnaleźli się gospodarze. W 40.min. ze skrzydła na 16:12 trafił Michał Daszek i o czas poprosił trener Jurecki. Tym razem jednak Wiślacy nie dali się zaskoczyć. Kolejne akcja Azotów rozgrywana w przewadze jednego zawodnika ponownie przyniosła stratę piłki i kontrę ze strony gospodarzy wykończoną przez Lovro Mihicia (20:13). W tym samym momencie z obozu Puław po raz trzeci zielony kartonik powędrował na stolik sędziowski. Gospodarze szli jednak za ciosem, wykorzystując każdy błąd Azotów w ataku i z zimną krwią kontrując rywala. W 50.min. drugi raz z rzędu do pustej bramki trafił Daszek i było już 24:15. Na koniec spotkania Nafciarze popisali się kapitalną wrzutką rozegraną pomiędzy Przemkiem Krajewski i Michałem Daszkiem, co było zwieńczeniem dzisiejszego pojedynku.

 

ORLEN Wisła Płock – Azoty Puławy 28:17 (12:10)

 

Przeczytaj jeszcze:

Roman Czyczykało najlepszy w 14. serii!

To pierwszy sezon Romana Czyczykało w PGNiG Superlidze. Trafił do polski...

Górnik pewnie ogrywa Arkę

W meczu ostatniej serii w 2018 r.  ekipa z Zabrza wysoko...

Sensacja w Lubinie

Fantastyczne zawody w ostatnim meczu w 2018 roku rozegrali piłkarze ręczni...