Aktualności

Dodano: 27 maja 2020

Czekam na nowy sezon!

Kilka dni temu klub Energa MKS Kalisz i Robert Kamyszek poinformowali o przedłużeniu kontraktu. Rozgrywający jest drugim potwierdzonym zawodnikiem kaliskiego klubu na sezon 2020/2021. Pierwszym zawodnikiem, który na pewno będzie pronił braw MKS-u w nowym sezonie jest ich kapitan Marek Szpera.

Jak przebiegały rozmowy na temat przedłużenia kontraktu?

Robert Kamyszek: Doszliśmy do porozumienia bardzo szybko. Z jednej i drugiej strony była chęć współpracy. Wszystko poszło po myśli klubu i także mojej, więc zostaje w Kaliszu na przyszły sezon. 

Czyli masz pozytywne wspomnienia z pierwszego sezonu?

Jak najbardziej, wszystko mnie pozytywnie zaskoczyło. Szczególnie atmosfera w szatni i w okół klubu. Kibice na meczach domowych również robią znakomitą robotę. 

W przyszłym sezonie mecze przynajmniej przez jakiś czas będą odbywały bez kibiców, co to znaczy dla zawodników?

Na pewno będzie to nowe i zarazem dziwne doświadczenie. Będziemy się czuli trochę jak na sparingach, ale ranga spotkań będzie inna niż w ich przypadku. Na początku będzie ciężko się przyzwyczaić, ale damy radę.

Robert Kamyszek Energa MKS Kalisz / PGNiG Superliga

Jak odnajdujesz się w obecnej sytuacji jako zawodnik?

Siedzimy już prawie dwa miesiące w domu, więc ciężko byłoby leżeć i nic nie robić. Ja szczerze mówiąc, przez pierwszy tydzień trochę odpoczywałem, ale później już zaczynało brakować tego sportu. W domu można naprawdę dużo fajnych treningów zrobić, nawet wcześniej nie pomyślałbym, że można tyle pracy wykonać samemu. Potrzebna jest duża kreatywność, można zachęcić członków rodziny. Na pewno jest to nowa rzecz, że pewnymi rzeczami musimy się zająć samemu. Ostatnio po poluzowaniu obostrzeń zacząłem dużo biegać, np. po lesie czy parku, dzięki czemu utrzymuje dobrą kondycje fizyczną. 

Mam nadzieję, że wszystko powoli wróci do normalności. Zdrowie wszystkich ludzi, w tym nas jako sportowców jest bardzo ważne, dlatego musimy się dostosowywać do wszystkich obostrzeń i tego co nakazuje rząd. Ciężko przewidzieć ile to jeszcze potrwa i kiedy wrócimy do treningów, ale trzeba być dobrej nadziei. Nie ma co się nakręcać za bardzo i stresować, bo cała sytuacja nie jest do końca od nas zależna.

Jak ocenisz poprzedni sezon z perspektywy zespołu i swojej własnej?

Szóste miejsce, które zajęliśmy oceniłbym jako bardzo dobry wynik. Wiadomo, sezon skończył się jak się skończył, ostatecznie mogliśmy być wyżej, albo też niżej, ciężko powiedzieć. Nie ma o czym rozmawiać, to już historia. 

Z mojej strony na pewno początek był ciężki. Nowy zespół, aklimatyzacja nie przebiegła może tak szybko, ale z biegiem czasu już pokazałem się z dobrej strony jako zawodnik, ale też zespół zrobił dobry wynik i z tego trzeba się cieszyć. 

Z czego mogły wynikać te początkowe, małe problemy? Z aklimatyzacji, czy może w trakcie sezonu zmieniłeś coś w swojej grze?

Na pewno dla każdego nowego zawodnika jest ciężej wejść na boisko i w szatnię, w Kaliszu był też inny system gry niż w Gdyni. Pracowałem jednak nad sobą ciężko na treningach, efekty chciałem przełożyć na mecze i myślę, że to w jakimś stopniu się udało. Na przestrzeni całego sezonu, myślę, że było okej. 

Jakie wydarzenie z tego sezonu będziesz najmilej wspominał?

Na pewno cały miesiąc listopad był bardzo przyjemny. Wygraliśmy cztery mecze pod rząd, czuliśmy się mocni, pokonywaliśmy przeciwników dość pewnie, zagraliśmy np. bardzo dobry mecz w Lubinie. W grudniu ze względu na kontuzje dopadł nas mały kryzys, ale myślę, że ta końcówka roku była w naszym wykonaniu bardzo dobra, dzięki niej wyszliśmy w okolice piątego, szóstego miejsca. 

Jakie spotkanie określiłbyś jako najlepsze spotkanie MKS-u, a jakie jako najlepszy Twój mecz?

Nasz najlepszy mecz… na pewno domowe spotkanie z Wisłą Płock było bardzo dobre. Chyba do 50. minuty byliśmy na prowadzeniu, albo wynik oscylował wokół remisu. To był na pewno fajny mecz, pokazał, że nawet z takim zespołem, grającym w Lidze Mistrzów, możemy powalczyć. Mój najlepszy mecz to chyba wyjazdowe spotkanie z Zagłębiem Lubin. Rzuciłem parę bramek na dobrej skuteczności, ale też cały zespół zaprezentował się bardzo dobrze.  

Nowym trenerem Energa MKS-u w przyszłym sezonie będzie Tomasz Strząbała, jakie masz zdanie na temat trenera?

Już się nie mogę doczekać współpracy z trenerem Strząbałą. Jest to bardzo doświadczony trener, praca z nim na pewno będzie dla nas wszystkich nowym wyzwaniem. Pracował w drużynie kieleckiej co mówi samo za siebie, zrobił bardzo dobry wynik w Kwidzynie rok temu zajmując czwarte miejsce. Liczymy na to, że jako zespół będziemy się rozwijać pod okiem trenera i wespniemy się jeszcze wyżej w tabeli. 

Mówi się, że trener słynie z bardzo wymagających przygotowań do sezonu, słyszałeś tego typu opinie?

Nie ma co słuchać plotek, musimy się na własnej skórze przekonać. Wiadomo, okres przygotowawczy trzeba przepracować bardzo ciężko. Mogę powiedzieć za chłopaków, że jesteśmy wszyscy gotowi na pracę po to, żeby przyniosła ona efekty w sezonie. 

Stawiasz jakieś cele przed sobą, albo drużyną w przyszłym sezonie?

Wolałbym nie wybiegać specjalnie w przyszłość. Nie ma co się nakręcać na jakiś wyznaczony cel, będziemy chcieli w każdym meczu grać lepiej, w stu procentach zmotywowani. Popracujemy na pewno nad poprawą wyniku, było szóste miejsce, może uda się ugrać coś wyżej, ale też najważniejsza będzie po prostu dobra gra. 

Szybkie zagranie MKSu

ALE TO BYŁO DOBRE 💣Energa MKS Kalisz Handball z wygraną 26:23 nad TORUS Wybrzeże GdańskPozostałe materiały z meczu znajdziecie tutaj 👇https://pgnig-superliga.pl/mecz/energa-mks-kalisz-torus-wybrze%c5%bce-gda%c5%84sk-111078/

Opublikowany przez PGNiG Superliga Sobota, 22 lutego 2020

Niektóre kluby mogą mieć pewne problemy finansowe, mówi się o możliwości rezygnacji z niektórych gwiazd np. w Kielcach, śledzisz te informacje?

Tak, śledzę prasę, staram się być na bieżąco z tym, co się dzieje w świecie piłki ręcznej. Jest to ciężki czas, sport może zejść trochę na dalszy plan. Wiadomo, że zdrowie jest najważniejsze, dodatkowo rząd musi zwracać uwagę na gospodarkę. Z drugiej strony, to nie jest rola zawodników, żeby się tym wszystkim przejmować. Mamy prezentować odpowiedni poziom na parkiecie, z tego co wiem, u nas w Kaliszu wszystko jest w porządku, więc jesteśmy spokojni.

Spadek poziomu takiego zespołu jak Vive Kielce na pewno byłby dużym problemem dla polskiej piłki ręcznej. To drużyna, która co rok bije się o Final Four Ligi Mistrzów, jest taką wizytówką dyscypliny w Polsce i na świecie. Mam nadzieję, że z wszystkimi problemami sobie poradzą i nadal będzie to zespół ze światowej czołówki. 

Ze strony Superligi pojawiły się informacje dotyczące możliwej zwiększonej liczby transmisji, być może w innej formie. Jak widzisz te sytuację, kiedy najprawdopodobniej pierwsze mecze będą odbywać się bez udziału kibiców?

Byłoby to inne, ale też dobre rozwiązanie. Tak czy inaczej musimy czekać, ciągle nie ma oficjalnego komunikatu w tej sprawie. Miejmy nadzieję, że do września sytuacja będzie w jak największym stopniu opanowana. 

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: