Aktualności

Energetyczne Derby dla Kalisza

Szczypiorniści Energi Wybrzeża Gdańsk w rundzie zasadniczej wygrali z Energą MKS Kalisz dwa razy. Te najważniejsze zwycięstwa, bo w fazie spadkowej, na swoim koncie zapisali jednak kaliszanie. W sobotnim meczu zwyciężyli w Gdańsku 27:30.

W mecz zdecydowanie lepiej weszli goście, którzy już w 3. minucie spotkania prowadzili 0:3. Pierwsze trafienie dla gospodarzy z koła zdobył Kelian Janikowski. W kolejnych minutach mecz toczył się bramka za bramkę. Gdy w 21. minucie dwa trafienia z rzędu zaliczyli Gajek i Papaj, było 8:10. Później goście kontrolowali sytuację, a pomagały im w tym aż trzy zmarnowane rzuty karne gospodarzy. W 28. minucie dwukrotnie trafił Kniazeu. Tuż przed przerwą rzucił jeszcze Bednarek. Chwilę później Zakretę pokonał jeszcze Frańczak, ale ta bramka nie została uznana przez sędziów – szybciej niż piłka wpadła do siatki, wybrzmiała syrena końcowa. Do przerwy było 12:15 dla Energi MKS Kalisz. – To był dobry mecz, pełen walki i tempa. Gdańsk zagrał na bardzo wysokim tempie i musieliśmy się sporo nabiegać – powiedział trener kaliszan, Patrik Liljestrand.

Wynik drugiej połowy otworzył z rzutu karnego Piotr Papaj. Błyskawicznie odpowiedział mu Marek Szpera. Gdy w 35. minucie kolejno trafiali Papaj i Komarzewski, było już tylko 15:16. W dalszych minutach gra toczyła się według tego samego schematu – Energa Wybrzeże Gdańsk dochodziło gości na jedno trafienie, a ci odskakiwali na kilka bramek. Niezwykle emocjonujących było kilka ostatnich minut. Podopiecznym Thomasa Orneborga niewiele zabrakło, żeby dogonić wynik. W ciągu pięciu minut zdobyli cztery bramki przy dwóch trafieniach gości. Gdy w 58. minucie trafił Wróbel, było 26:28. Gdańszczanie razili jednak nieskutecznością i ostatecznie to kaliszanie cieszyli się ze zwycięstwa. Mecz zakończył się wynikiem 27:30. – Musimy rzucać ze stuprocentowych sytuacji. Dzisiaj zmarnowaliśmy tego o wiele za dużo. Kontrataki, rzuty z szóstego metra. Jeżeli byśmy to trafili, to na pewno mecz do samego końca byłby przynajmniej wyrównany, a nawet mielibyśmy spore szanse, żeby te punkty zostały w Gdańsku – powiedział tuż po meczu Piotr Papaj.

Energa Wybrzeże Gdańsk 27:30 Energa MKS Kalisz

Energa Wybrzeże Gdańsk: Chmieliński, Witkowski – Komarzewski 6, Janikowski 5, Papaj 5, Wróbel 4, Adamczyk 3, Gajek 2, Bednarek 1, Kondratiuk 1 oraz Frańczak, Prymlewicz, Salacz, Sulej

Energa MKS Kalisz: Zakreta – Kniazeu 8, Szpera 7, Pilitowski 4, Bożek 3, Krytski 3, Bałwas 2, Misiejuk 2, Drej 1 oraz Adamczak, Czerwiński, Kwiatkowski,

Przeczytaj jeszcze:

Hitowe transmisje PGNiG Superligi na inaugurację w...

Dokładnie za miesiąc ruszają rozgrywki PGNiG Superligi. Będzie to pierwszy sezon,...

JAKUB OLSZEWSKI ZAWODNIKIEM STALI!

25-letni środkowy rozgrywający – Jakub Olszewski jest kolejnym zawodnikiem, który przed...

Stalowcy z nowym trenerm

58-krotny reprezentant Polski, Uczestnik Mistrzostw Świata i Europy, zawodnik min. takich...