Aktualności

Dodano: 8 maja 2018

Finały: Kielce przejechały się po Enerdze

W drugim ćwierćfinałowym meczu fazy play-off PGNiG Superligi PGE VIVE Kielce pokonało Energę MKS Kalisz 43:22. Na prezentację dryżyn kielczanie wyszli w towarzystwie osób niepełnosprawnych ze względu na obchodzony niedawno Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych. Bardzo dobry występ zanotował Miłosz Wałach, który przea całe spotkanie bronił bramki gospodarzy. W meczu nie wystąpili Krzysztof Lijewski, Marko Mamić, Filip Ivić oraz Bartłomiej Bis. W półfinałach mistrzowie Polski zmierzą się z Azotami Puławy, które wyeliminowały Chrobrego Głogów. Pierwszy, wyjazdowy mecz odbędzie się we wtorek, 15 maja, zaś rewanż w Hali Legionów, w sobotę, 19 maja, o godz. 13:00.
 

 
 
Ciekawie rozpoczęło się drugie spotkanie ćwierćfinałowe z Kaliszem. Gra toczyła się w szybkim tempie i obfitowała w wiele sytuacji rzutowych, z których sporo kończyło się bramkami zawodników obu zespołów. Słupków kielczan od początku bronił Miłosz Wałach, na „jedynce” w defensywie kaliszan straszył Mateusz Jachlewski, a na prawym rozegraniu rozpoczął Michał Jurecki. Kapitan PGE VIVE Kielce nie raz udowadniał, że doskonale sprawuje się nie tylko na swojej lewej połówce, ale i na innych pozycjach i tym razem nie mogło być inaczej. Dzidzia w ciągu pierwszych kilku minut zdobył dla swojej ekipy trzy bramki.
 
Po dziesięciu minutach wyrównana walka ustąpiła serii trafień żółto-biało-niebieskich, która w ciągu paru chwil sprawiła, ze rezultat na tablicy wyników zmienił się z 8:7 na 12:7. Z letargu przyjezdnych wybudził Michał Drej, zdobywając ósmą bramkę dla swojego zespołu. Łukasza Zakretę między słupkami zastąpił Filip Jarosz, ale na niewiele się to zdało, bo kielczanie dalej robili swoje, a po kolejnej serii goli, w dwudziestej siódmej minucie prowadzili już 20:10. Rywale popełniali błędy w ataku, gubiąc piłkę lub posyłając ją obok bramki Miłosza i tak naprawdę nie dając nawet gospodarzom na przeprowadzenie akcji pozycyjnej.
 
[embedyt] https://www.youtube.com/watch?v=pYe32nSAp7o[/embedyt]
 
Ostatnie trafienie w tej połowie dla podopiecznych Pawła Ruska w dwudziestej pierwszej minucie zdobył imponującym rzutem z drugiej linii Michał Czerwiński. Kolejnych dziewięć należało już tylko do kielczan, którzy „rozstrzelali” gości kontratakami i do szatni schodzili prowadząc 22:10.
 
Od popisu w bramce postanowił drugą część spotkania rozpocząć Miłosz Wałach, który w jednej z pierwszych akcji kaliszan wykazał się podwójną interwencją, czym spowodował ożywienie na trybunach Hali Legionów. Nasz bramkarz jeszcze parokrotnie wywoływał gromki aplauz kibiców, gdy w widowiskowych wyskokach powstrzymywał kolejnych graczy w regularnych akcjach, aż wreszcie obronił także rzuty karne wykonywany przez Zbigniewa Kwiatkowskiego, a następnie Dzianisa Krytskiego.
 

 
W ataku gra kielczan toczyła się swoim rytmem, nasi zawodnicy kontrolowali przebieg spotkania, spokojnie zdobywając kolejne bramki. Najlepiej z obroną rywali radzili sobie Michał Jurecki i Alex Dujshebaev, ale dzielnie wspomagali ich Manuel Strlek, Karol Bielecki czy Blaz Janc, który w jednej z akcji oszukał Filipa Jarosza pięknym lobem. Swój tok w Hali Legionów miały także inne mecze, które w wykonaniu najmłodszych odbywały się za jedną z bramek na specjalnej macie imitującej boisko do piłki ręcznej. Na boisku głównym żółto-biało-niebiescy w pełni zdominowali beniaminka rozgrywek i ostatecznie wygrali 43:22, przypieczętowując awans do półfinału PGNiG Superligi, w którym zmierzą się Azotami Puławy.
 
PGE VIVE Kielce – Energa MKS Kalisz 43:22 (22:10)
PGE VIVE Kielce: Szmal, Wałach – Bielecki 9, Jurecki 7, Bombac 2, Jurkiewicz 1, Zorman, Dujshebaev 8, Jachlewski 2, Strlek 3, Djukić 3, Janc 4, Aginagalde 4, Kus
Energa MKS Kalisz: Jarosz, Zakreta – Wojdak 3, Kniazeu 5, Adamczak 3, Adamski, Galewski, Grozdek 1, Bałwas 3, Czerwiński 1, Drej 3, Klopsteg, Kobusiński, Krytski 1, Kwiatkowski 2, Misiejuk
 

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: