Aktualności

Finały: Mecz podtekstów

Facebook
Facebook
YouTube
INSTAGRAM

We wtorek o godz. 20.15 Gwardia rozpocznie w Opolu walkę o awans do finału PGNiG Superligi. Opolan czeka dwumecz z wicemistrzem Polski – Orlen Wisłą Płock. To spotkania o wielu “smaczkach”.

 

Dla kilku gwardzistów będzie to podróż sentymentalna. Wyjątkowe starcie czeka Mateusza Morawskiego. Młody rozgrywający stanie bowiem na przeciw brata Adama – bramkarza Wisły i reprezentacji Polski. Zresztą Mateusz trafił do Opola właśnie z Płocka, a tą drogą nie podążył sam.

 

Największe sukcesy zawodnicze w płockich barwach świętował trener Rafał Kuptel, grając w zespole między innymi z obecnym prezesem Wisły Adamem Wiśniewskim. Z grupami młodzieżowymi w Płocku pracował z powodzeniem nasz drugi szkoleniowiec Michał Skórski, który tworzył bardzo efektywny system szkolenia. I to nie wszystko. Wychowankami Wisły są bowiem skrzydłowy Michał Lemaniak i rozgrywający Kamil Mokrzki.

 

Ten ostatni ma na koncie złoty i brązowy medal mistrzostw Polski seniorów, trzykrotnie zdobywał też tytuł mistrza jako junior w latach 2008-2010. Właśnie z Wisłą.
Mecze z Wisłą zawsze będą czymś wyjątkowym, ale chcę ją pokonać. Czeka nas bardzo trudne zadanie, choć rywalowi nie brakuje problemów kadrowych. To bardzo silny zespół, zdecydowany faworyt, a my nie mamy nic do stracenia. Stoimy przed wielką szansą i musimy zagrać cztery najlepsze mecze w sezonie. To może nam coś dać – powiedział Kamil Mokrzki.

 

Coś, czyli medal mistrzostw Polski, na który Opole czeka w grze zespołowej od lat. Jego zdobycie będzie nie lada wyczynem, bo na starcie PGNiG Superligi wśród kandydatów do podium wymieniano trzech innych finalistów, ale już nie gwardzistów. Szybciej miały się o to pokusić Górnik Zabrze i MMTS Kwidzyn. Nasi gracze sprawili jednak niespodziankę, pokonując w ćwierćfinale Górnika. Teraz będzie zdecydowanie trudniej.

 

Wisła w fazie zasadniczej zanotowała 28 zwycięstw i zaledwie dwie porażki (obie z PGE Vive Kielce). Trzeciej doznała w PGNiG Pucharze Polski z Górnikiem. Do tego dochodzą dwie wygrane w 1/4 finału z Wybrzeżem Gdańsk. Opolska drużyna tak imponującego bilansu nie ma, choć dotarła dalej w PP i grała w półfinale. W lidze zanotowała 16 zwycięstw i 14 porażek. Dwóch z Wisłą, ulegając 20-32 (w Opolu) i 16-29 (w Płocku). Zresztą w ostatnich ośmiu bezpośrednich konfrontacjach opolska ekipa nie zdobyła punktu, a najniżej uległa 22-28 w lutym 2016 roku.

 

Liczby i nazwiska nie grają, ale zdajemy sobie sprawę z kim gramy. Wszystko przemawia za Wisłą, ale my pokażemy determinację, serce i damy z siebie wszystko. Nie przegramy tej rywalizacji przed pierwszym gwizdkiem, zyskaliśmy pewności siebie i nie oddamy finału bez walki – zapowiada kapitan KPR Gwardii Mateusz Jankowski.

 

 

Facebook
Facebook
YouTube
INSTAGRAM

Przeczytaj jeszcze:

Wielkie emocje i karne w Lubinie

Po raz kolejny okazało się, że zespoły Zagłębia i Piotrkowianina potrafią...

Gwardia zdobyła Mielec

Tym razem niespodzianki nie było. Po zeszłorocznej wygranej Stali na własnym...

Karne w Kaliszu

Niewiele brakowało, by zespół Energi MKS Kalisz sprawił, być może największą...