Aktualności

Dodano: 23 kwietnia 2018

Finały: Wybrzeże nie spocznie na laurach

Faza finałowa rozgrywek nabiera tempa. Szczypiorniści Wybrzeża i MMTS-u Kwidzyn nie mają zbyt wiele czasu na regenerację. Już we wtorek zmierzą się w rewanżowym spotkaniu. Czerwono-biało-niebiescy udadzą się do Kwidzyna z siedmiobramkową zaliczką.
 

 
Podopieczni Marcina Lijewskiego w sobotnim meczu o Dziką Kartę zachwycali formą. Twarda gra w obronie i skuteczne ataki zaowocowały sporą zaliczką przed rewanżem. Gdańszczanie mają świadomość, że to dopiero połowa drogi. – Będzie trudniej, bo gramy w Kwidzynie. Tam zawsze gra się ciężko i nastawiamy się na to spotkanie dokładnie tak, jak do tego w Gdańsku – zapewnił Hubert Kornecki.
 
Siedem bramek zaliczki, choć jest atutem przed wyjazdowym spotkaniem, nie wpływa na demobilizację w szeregach gdańszczan. – Jedziemy na mecz tak, jakby był remis i walczymy o zwycięstwo. Za nami dopiero pierwsza połowa. Druga jest w Kwidzynie i trzeba walczyć o zwycięstwo – dodał Kornecki.
 
[embedyt] https://www.youtube.com/watch?v=leySR6tDRMg[/embedyt]
 
Rozgrywający Wybrzeża ma wyjątkowego pecha. Najpierw uraz sprzed sezonu wykluczył go na zdecydowanie większą część fazy zasadniczej, potem po powrocie przydarzył mu się kolejny. W sobotnim spotkaniu mógł wreszcie wrócić do gry. – Jestem szczęśliwy, że w końcu mogłem pomóc drużynie. Ciężko ogląda się spotkania swojej drużyny  z trybun i mam nadzieję, że już nie będę musiał oglądać meczów z ich wysokości – przyznał.
 
W Kwidzynie, z uwagi na bliską odległość, do tej pory zwykle przyjeżdżała spora grupa kibiców z Gdańska. Hubert Kornecki liczy, że nie inaczej będzie i tym razem. – Kibice to nasz ósmy zawodnik na boisku i naprawdę czujemy ich wsparcie. Byłoby fantastycznie, gdyby jak największa grupa wspierała nas na wyjeździe w walce o ćwierćfinał – zakończył.
 
Wysokie zwycięstwo gdańszczan, było zaskoczyło ekspertów jak i samych zawodników. – Jestem zdziwiony wynikiem tego spotkania. Znamy się jak „łyse konie”, wiedzieliśmy wszystko o nich i oni o nas. Martwi mnie trochę nasza postawa, bo zupełnie nie zrealizowaliśmy tego co sobie zakładaliśmy przed meczem, poza tym słabo zagraliśmy w obronie. Piłka ręczna opiera się teraz właśnie na obronie, ale jeżeli robimy takie babole w obronie….Wiadomo można mówić, że mamy młody zespół, niedoświadczony, itd. Nie ma już jednak czasu na naukę. Tu wchodzi się w seniorską grę. Tym bardziej w meczu o stawkę, bo to jest mecz o być albo nie być w play-off. – komentuje obrotowy MMTS-u, Michał Peret.
 
Michał Peret ciągle wierz w swój zespół – Trochę na tych parkietach ganiam i widziałem oraz przeżyłem już troszkę. Przypomnę chociażby sytuację z zeszłego sezonu, kiedy z Azotami wygraliśmy u siebie 6 bramkami, aby przegrać na wyjeździe różnicą 10 bramek. Na pewno nie jest więc tak, że postawiliśmy już na sobie krzyżyk, że nie wygramy tego dwumeczu. Pierwsza połowa za nami, mamy 7 bramek do odrobienia i na pewno postaramy się, żeby było jeszcze ciekawie.
 
MMTS Kwidzyn – Wybrzeże Gdańsk, wtorek, 24.04.2018r., godz. 18.30, Kwidzyńskie Centrum Sportu i Rekreacji, ul. Wiejska 1, Kwidzyn. Transmisja w nSport+ od 18.15
 
[embedyt] https://www.youtube.com/watch?v=leySR6tDRMg[/embedyt]

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: