-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 17 lutego 2017

GÓRNIK WYWALCZYŁ ZWYCIĘSTWO

Elbląska drużyna była bardzo blisko pokonania Górnika Zabrze, piątej drużyny ubiegłego sezonu. Gospodarze mogą się czuć zawiedzeni, bowiem do przerwy prowadzili różnicą trzech trafień. Jednak słabo rozpoczęli drugą połowę i pozwolili rywalom odrobić straty. Spotkanie trzymało w napięciu do końcowego gwizdka sędziów. Kończąc się wynikiem 26:27 dla NMC Górnika Zabrze.
Problemy zdrowotne w drużynie prowadzonej przez Jacka Będzikowskiego są praktycznie na porządku dziennym. W drugiej linii elblążanie mogli liczyć jedynie na czterech zawodników, w tym powracającego po kontuzji Pawła Adamczaka. Takich kłopotów nie mieli z kolei zabrzanie, u nich zabrakło jedynie dwóch graczy.
Spotkanie rozpoczęło się od bramki rzuconej przez Jakuba Olszewskiego. Goście szybko odpowiedzieli trafieniem Kickiego ze skrzydła. Elblążanie w pierwszych minutach grali długo i cierpliwie w ataku, co przynosiło efekt w postaci trafień z przygotowanych pozycji. W bramce z dobrej strony pokazał się Dudek, dzięki czemu Meble objęły prowadzenie 4:2 w dziewiątej minucie. Przyjezdni szybko odrobili straty i po czterech kolejnych minutach doprowadzili do remisu 6:6. Jeszcze szybciej odpowiedzieli Meblarze  zdobywając dwubramkową przewagę za sprawą trafień Olszewskiego oraz Zółtaka (8:6).  Zdenerwowany takim obrotem spraw trener gości już w 16. minucie wziął czas. Jego uwagi na nic się zdały, ponieważ w kolejnych pięciu minutach elblążanie dzięki szczelnej obronie i skutecznym kontratakom doprowadzili do wyniku 13:8. W ataku Meblarzy dobre zawody rozgrywał niewysoki Jakub Olszewski, którzy po 20. Minutach miał na swoim koncie już cztery trafienia. Niesieni dopingiem miejscowych kibiców elblążanie utrzymywali przewagę do 26. Minuty. Wtedy to przyjezdni w krótkim odstępie zdobyli dwie kolejne bramki (15:12) i trener Będzikowski skorzystał z czasu. Końcówkę pierwszej połowy gospodarze grali w osłabieniu. Wynik do przerwy rzutem z karnego ustalił Gliński (18:15).
Drugą połowę elblążanie rozpoczęli w osłabieniu. Górnik wyszedł na drugą połowę szalenie zmotywowany i już po trzech minutach był remis 18:18. Wszystkie bramki przyjezdni zdobyli grając w przewadze. Jakby kłopotów dla elblążan było mało, to Górnika wyszedł na prowadzenie 19:18 po trafieniu z kontry Bushkou. Meblarze męczyli się w ataku, nie mogąc wypracować sobie klarownych sytuacji do rzutu. Niemoc w ofensywie przełamał skutecznie wykonanym rzutem karnym Adam Nowakowski (19:19). Od tego momentu spotkanie było bardzo wyrównane. Co chwilę na tablicy wyników był remis, a obie drużyny rzucały bramka za bramkę. Wystarczyło jednak, żeby w bramce gospodarzy zaczął bronić Dudek, a jego koledzy ponownie zyskali dwa trafienia więcej niż rywale (24:22). Rywale nie poddali się i za sprawą rzutów Tokaja na 5 minut przed końcem odrobili straty (25:25). W ostatnich minutach goście zachowali więcej zimnej krwi i nie popełnili błędów własnych, a z przodu dzięki trzem bramkom z rzędu wyszli na prowadzenie 27:25. Gospodarze zmniejszyli stratę do jednej, ale na więcej zabrakło im już czasu.
MEBLE WÓJCIK ELBLĄG – NMC GÓRNIK ZABRZE 26:27 (18:15)
MEBLE: Dudek – Nowakowski 6, Adamczak Piotr 6, Olszewski 6, Moryń 3, Janiszewski 2, Dorsz 1, Malandy 1, Żółtak 1, Adamczak Paweł
GÓRNIK: Kicki, Kornecki – Tatarintsev 7, Tokaj 5, Niedośpiał 4, Kryński 3, Daćko 2, Tomczak 2, Gromyko 2, Bushkou 1, Piątek, Ścigaj
Karne:
Meble – 3/3
Górnik – 1/1
Kary:
Elbląg – 8 minut (Żółtak 2, Nowakowski 2, Janiszewski 2, Dorsz 2)
Zabrze – 8 minut (Niedośpiał 4, Niedośpiał 2, Gromyko 2)
18seria_elbvsgor_piotradamczak

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: