-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 19 lutego 2022

Grad emocji w puławskiej hali

Kibice, którzy postanowili spędzić sobotni wieczór w Grupa Azoty Arena na meczu 16. serii PGNiG Superligi z całą pewnością nie żałowali swojej decyzji. Zwroty akcji, efektowne popisy bramkarzy i snajperów nie pozwalały przesunąć szali zwycięstwa na żadną ze stron. Ostatecznie górą byli gospodarze, którzy wygrali z MKS Zagłębiem Lubin 32:31. MVP spotkania został Jakub Moryń.

Początek spotkania to udana interwencja Mateusza Zembrzyckiego i strata w kontrze drużyny gospodarzy. Pierwsza bramka spotkania padła łupem drużyny gospodarzy kiedy piłkę do bramki skierował Michał Jurecki. Jednak szybka kontra Michała Stankiewicza oraz Marcela Sroczyka pozwoliły gościom wyjść na pierwsze w meczu prowadzenie. Rozsierdzeni puławianie przystąpili do ataku, po którym bramkę zdobył Antoni Łangowski, a na pierwszą dwuminutową karę został odesłany zawodnik miedziowych. Kolejną dwuminutową karę po błędzie zmiany otrzymali goście, co poskutkowało podwójną przewagą Azotów. W przewadze udało się zdobyć jedną bramkę, która padła łupem Dawida Fedeńczaka. Po dwóch dobrych akcjach przyjezdnych w 6 minucie MKS Zagłębie wyszli na prowadzenie 4:3, która szybko została zniwelowana przez Piotra Jarosiewicza. Kolejne akcje, to wykorzystywanie błędów przeciwnika i szybkie kontry, które nie pozwalały żadnej z drużyn uzyskać przewagi w kolejnych minutach gry. Jednak dwie udane interwencje Schodowskiego i szybkie kontrataki doprowadziły do dwubramkowej przewagi miedziowych w 12 minucie meczu. W 12 minucie czerwoną kartę ujrzał Dawid Dawydzik za faul na Marku Marciniaku. Podyktowany karny wykorzystany został przez Jakuba Morynia, a  następnie udany kontratak i gol Wojciecha Hajnosa pozwolił w 13 minucie osiągnąć Zagłębiu trzybramkowe prowadzenie w spotkaniu (10:7) Atomowy rzut Rafała Przybylskiego w 15 minucie gry dał Azotom sygnał do odrabiania strat. Po efektownych  golach Jarosińskiego i Jureckiego, które doprowadziły do remisu w 17 minucie o czas dla swojej drużyny poprosił trener MKS Zagłębia Lubin. Po krótkiej naradzie kolejna akcja przyniosła dwie minuty Rafała Przybylskiego i bramkę z karnego zdobytą przez Jakuba Morynia, który chwilę później po przejęciu piłki zdobył kolejnego gola po rzucie na pusta bramkę. Kolejna akcja przyniosła wywalczony rzut karny dla Azotów-Puławy, który nie został wykorzystany przez Dawida Fedeńczaka. Bramka Marka Marciniaka i kontra Bartosza Kowalczyka ustanowiła wynik w 20 minucie na 13:11 dla przyjezdnych. Kolejne udane interwencje Marcina Schodowskiego utrudniały Niebiesko-Biało-Czerwonym odrabianie strat w  meczu. W 24 minucie pierwszą bramkę w PGNiG Superlidze zdobył nowy zawodnik Azotów-Puławy Ivan Burzak, dzięki któremu gospodarze ponownie nawiązali kontakt z miedziowymi. W 27 minucie spotkania Azoty doprowadziły do remisu po bramce Burzaka na pustą bramkę. Końcowe minuty pierwszej części meczu, to błędy akcjach obu drużyn, które lepiej wykorzystali goście doprowadzając do prowadzenia  do przerwy 18:16. 

Początek drugiej części spotkania to szarża Aliaksandra Bachko na bramkę po celnym podaniu Rafała Przybylskiego i bramka kontaktowa gospodarzy. Po błędzie gości i kontrze Jarosiewicza Azoty doprowadziły do wyrównania (19:19) i odesłania na karę 2 minut Romana Chychykało. W 36 minucie Jakub Moryń pokonuje po dobitce karnego Mateusza Zembrzyckiego, dzięki czemu to miedziowi jako pierwsi w tym meczu osiągnęli 20 bramek. Chwilę później rzut karny wykorzystał Łukasz Rogulski i w 36 minucie po raz kolejny doprowadził w tym meczu do wyrównania aby w kolejnej akcji Michał Jurecki wyprowadził drużynę Azotów-Puławy na prowadzenie. Po faulu w ataku i kontrze Jarosiewicza, który zdobył 7 bramkę przy 7 rzucie, Azoty wyszły na dwubramkowe prowadzenie. Przewaga nie trwała długo, ponieważ udane akcje Gębali i Marciniaka doprowadziły w 40 minucie ponownie do remisu aby po bardzo efektownej bramce Morynia miedziowi ponownie uzyskali prowadzenie w spotkaniu. 48 minuta to kolejna popisowa interwencja Schodowskiego i trzybramkowe prowadzenie Zagłębia. Nie zostało to bez odpowiedzi gospodarzy, który wyjątkowo poirytowani zamurowaniem bramki przez bramkarza miedziowych, rzucili się ponownie do odrabiania strat pod wodzą swojego kapitana ponownie zdobywając bramkę kontaktową w 51 minucie. 52 minuta to czas wzięty przez trenera Roberta Lisa i poinstruowanie swoich zawodników na ostatnie minuty tego spotkania, co poskutkowało  widowiskową bramką Łukasza Rogulskiego, która doprowadziła do remisu na 7 minut przed końcem meczu. Kolejna akcja i bramka Akimenki z 10 metra pozwala wyjść Azotom na prowadzenie. W połączeniu z udaną interwencją Mateusza Zembrzyckiego wywołało to okrzyk radości zgromadzonych w Grupa Azoty Arena kibiców. 55 minuta i gol Michała Jureckiego oraz kapitalna akcja i 10 gol na koncie Morynia spowodował, że na 3 minuty przed końcem meczu był remis. Obroniony rzut karny przez Schodowskiego oraz gol Marciniaka wyprowadziło Zagłębię na prowadzenie 2,5 minuty przed końcem, co nie potrwało długo, bo po udanym podaniu Jureckiego ponownie do remisu doprowadził Rogulski rehabilitując się za nieudany rzut karny, aby za chwilę kolejnym trafieniem ponownie wyprowadzić swoją drużynę na prowadzenie. Ostatnia minuta to czas trenera Jarosława Hipnera, bramka na remis Jakuba Morynia, czas trenera  Roberta Lisa, nietrafiony rzut Łukasza Rogulskiego, zebranie Akimenki, podanie do Rogulskiego i gol Andrija Akimenki, który zachowaniem chłodnej głowy i opanowaniem doprowadził do wygranej Azotów-Puławy z MKS Zagłębiem Lubin 32:31.

Azoty-Puławy – MKS Zagłębie Lubin 32:31

Azoty-Puławy: Zembrzycki, Borucki – Jarosiewicz 6, Rogulski 6, Jurecki 6, Akimenko 3, Kowalczyk 2, Dawydzik 2, Burzak 2, Przybylski 2, Łangowski 1, Fedeńczak 1, Bachko 1, Zivkovic, Podsiadło, Konieczny.

MKS Zagłębie Lubin: Schodowski, Bartosik, Byczek – Moryń 11, Marciniak 7, Stankiewicz 4, Sroczyk 3, Gębala 2, Chychykalo 2, Hajnos 1, Bogacz 1, Kupiec, Drozdalski, Adamski, Drobiecki, Iskra.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: