Aktualności

Dodano: 24 maja 2018

Gwardia – drużyna do zadań specjalnych

Obecność Gwardii w strefie medalowej PGNiG Superligi można traktować jako spore zaskoczenie. Jednak jeśli przeanalizujemy cały sezon opolan, to dojdziemy do wniosku, że drużyna była konsekwentnie przygotowywana na najważniejsze starcia. Ciekawe połączenie doświadczonych zawodników, z młodzieżą (przypomnijmy, że Gwardia to najmłodsza drużyna finałów i druga najmłodsza w lidze po Sandrze Spa Pogoni Szczecin jeśli chodzi o wiek zawodników), bardzo solidny bramkarz i charyzmatyczny duet trenerski  Rafał Kuptel- Michał Skórski – to przepis na sukces.
 

 

Runda zasadnicza

 
W rundzie zasadniczej opolanie nie forsowali tempa. Przeważnie wygrywali z drużynami, z którymi powinni wygrać, ale też przytrafiły im się poważne wpadki jak przegrana z Sandrą Spa Pogoń Szczecin czy z KPR Legionowo. Rundę zakończyli z 16 wygranymi i 14 przegranymi, a bilans trafień wyniósł -9. Ich występ można podsumować jako solidny rezultat bez większych niespodzianek.
 

EHF Cup

 
Trzeba jednak pamiętać, że Gwardia w tym sezonie zagrała pierwszy raz w historii w europejskich pucharach, gdzie zaprezentowała się bardzo przyzwoicie. Po fascynującym dwumeczu wyeliminowali Benficę Lizbonę. A awans do fazy grupowej EHF Cup przegrali, w dramatycznych okolicznościach, tylko jedną bramką z RK Cimos Koper. Również jedną bramką Gwardia przegrała awans do finału Pucharu Polski z Azotami-Puławy.
 

Drużyna do zadań specjalnych

 
Widać, że podopieczni trenera Kuptela to drużyna do zadań specjalnych. Potrafią się niesamowicie zmobilizować na najważniejsze mecze. A system pucharowy jest tym,  w czym czują się najlepiej. Potwierdzili to w EHF Cup, Pucharze Polski i w rundzie finałowej PGNiG Superligi. To właśnie w finałach potrafili pokonać NMC Górnika Zabrze, który był stawiany w gronie faworytów do medalu od początku sezonu. A w pierwszym półfinale pokonali Orlen Wisłę Płock, pierwszy raz w swojej historii i jako jedna z dwóch drużyn w zmaganiach ligowych, poza mistrzami Polski (PGE VIVE Kielce).
 

 

Eksperymentalny skład

 
Trzon drużyny Gwardii to praktycznie sami doświadczeni zawodnicy, wyjątkiem są skrzydłowi z których żaden nie ma więcej niż 21 lat! A na ich czele stoi Patryk Mauer – 19-latek, który jest najlepszym strzelcem opolan i dwukrotnie w tym sezonie wygrał plebiscyt na Gracza Miesiąca, a to dopiero jego pierwszy sezon w PGNiG Superlidze. Aż strach pomyśleć co będzie w następnym.
 
Podstawowi boczni rozgrywający to dwóch olbrzymów Antoni Łangowski i Przemysław Zadura, każdy z nich zdobył ok. 100 bramek w sezonie i dysponuje bardzo mocnym rzutem. Na środku gra bardzo kreatywny środkowy Kamil Mokrzki, który lubi zaskoczyć z drugiej linii, albo wybrać się z piłką w okolice pola bramkowego. Kapitan Gwardzistów, obrotowy Mateusz Jankowski to praktycznie najpewniejszy punkt drużyny, zarówno do gry w ataku jak i w obronie, a jego litewski zmiennik Tacijonas Mindaugas – to człowiek, który nie wpuści byle kogo w okolice 6 m.
 
Klasą samą dla siebie jest bramkarz Adam Malcher. Golkiper, który praktycznie nie ma gorszych meczów. Odbił najwięcej rzutów w sezonie spośród wszystkich bramkarzy Superligi. Jest również najbardziej utytułowanym zawodnikiem opolan. W barwach Zagłębia zdobył Mistrzostwo Polski i zagrał kilka spotkań w Lidze Mistrzów, jest również brązowym medalistą mistrzostw Świata z 2009 r., gdzie był zmiennikiem Sławomira Szmala. Został wybrany najlepszym bramkarzem PGNiG Superligi w poprzednim sezonie i zdobył nominacje do tego tytułu także w tym roku.
 

 
Od tego sezonu Gwardia gra w nowej hali przy ul. Oleskiej 70. W sezonie zgromadziła już u siebie ok. 30 tyś. kibiców. To praktycznie tyle samo co jedna z potęg PGNiG Superligi Orlen Wisła Płock. W Opolu odczuwa się wzrastającą popularność szczypiorniaka i być może właśnie moda na szczypiorniaka i pełne zaangażowanie drużyny jest kluczem do sukcesu klubu.
 
Gwardziści w meczu o brąz zmierzą się z Azotami-Puławy. Praktycznie wszystkie starcia tych drużyn rozstrzygały się w ostatnich minutach. Musicie to zobaczyć.
 

 
Tak o rywalizacji wypowiada się Dariusz Matyja z radiowej Czwórki: „Walka o brąz moim zdaniem może być nawet ciekawsza od rywalizacji o złoto. Zarówno Gwardia jak i Azoty to drużyny, które już teraz mogą być zadowolone z tego sezonu. Drużyna z Puław awansowała do finału Pucharu Polski, a Gwardia w drodze do meczu o brąz pokonała zawsze silnego Górnika Zabrze. W tej parze może być naprawdę ciekawie… pod warunkiem, że Malcher, Mauer i Mokrzki oraz Panić i Jurecki pokażą, że zasłużyli na nominacje do Gladiatorów 2018”
 
Gwardia Opole – Azoty-Puławy 29.05. godz. 20:00, transmisja w nSport+ / rewanż 02.06. godz. 15:45 transmisja w nSport+
 

 
 
 

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: