Aktualności

Dodano: 18 lutego 2018

Gwardia punktuje w Kwidzynie

TO BYŁ UDANY REWANŻ GWARDII ZA PORAŻKĘ ODNIESIONĄ W OPOLU. PODOPIECZNI TRENERA RAFAŁA KUPTELA WYGRALI W KWIDZYNIE Z MIEJSCOWYM MMTS AŻ 26:34. GOSPODARZE NIEMAL PRZEZ CAŁE SPOTKANIE MUSIELI ODRABIAĆ STRATY, A KOŃCOWY KWADRANS UPŁYNĄŁ POD ZNAKIEM WYRAŹNIEJ DOMINACJI GOŚCI.
 
Gra rozpoczęła się od trafienia Adriana Nogowskiego, jednak po błędach kwidzyńskiego zespołu przewagę na boisku szybko objęli goście. Po 6 minutach gry Gwardia prowadziła już 1:3. Chwilę później kwidzynianie złapali kontakt z rywalami po trafieniu Damiana Przytuły, jednak minimalna przewaga nadal leżała po stronie rywali. W 11 minucie po bramkach Karola Siwaka i Mateusza Jankowskiego opolanie powiększyli swoja przewagę do trzech bramek – 4:7. Kwidzynianie jednak szybko poprawili swoją grę w obronie i po trafieniach Damiana Przytuły i Arkadiusza Ossowskiego ponownie tracili do rywali jedną bramkę – 6:7. Barierę jednej bramki gospodarze pokonali dopiero w 17 minucie, kiedy to najpierw trafił Michał Peret, a chwilę później Andrzej Kryński przerwał akcję Gwardii. W efekcie kontratak MMTS wykorzystał Adrian Nogowski i na tablicy świetlnej widniał remis po 10.
 
Niestety to co budowane było z takim mozołem zostało rozbite w kolejnych minutach meczu. Przez 8 kolejnych minut podopieczni trenera Macieja Mroczkowskiego nie zdobyli bowiem żadnej bramki. Goście trafili natomiast sześciokrotnie wychodząc na prowadzenie 10:16. W ostatnich 5 minutach pierwszej połowy czerwono-czarni zdołali jednak trochę poprawić swoją grę, a skuteczne ataki Damiana Przytyły czy Michała Pereta pozwoliły gospodarzom na stopniowe niwelowanie strat. Wynik kończący pierwszą połowę ustalił natomiast Michał Potoczny wykorzystując rzut karny dla MMTS.
 
Początek drugiej połowy był dość wyrównany. W 35 minucie kwidzynianom udało się nieco zmniejszyć straty po trafieniach Przemysława Rosiaka i Adriana Nogowskiego – 18:20. W odpowiedzi trafili kolejno Patryk Mauer i Kamil Mokrzki, więc różnica ponownie wynosiła 4 bramki. Trzy kolejne skuteczne akcje Adriana Nogowskiego sprawiły jednak, że w 39 minucie MMTS ponownie zbliżył się do rywali na jedną bramkę – 21:22. Co prawda chwilę później trafił Przemysław Zadura, ale kwidzynianie szybko odpowiedzieli skuteczną kontrą. Kamil Krieger zagrał wówczas na skrzydło do Adriana Nogowskiego, który następnie dograł do znajdującego się na środku Keliana Janikowskiego.
 
Po bramce na 22:23 trener Rafał Kuptel poprosiło czas dla swojego zespołu. Uwagi szkoleniowca Gwardii okazały się niezwykle cenne, bo opolanie zaczęli coraz wyraźniej przeważać nad gospodarzami. Kwidzynianie natomiast popełniali coraz więcej błędów, a także mieli problemy z pokonaniem defensywy rywali. Początkowo nie było tak źle, bo po bramkach Andrzeja Kryńskiego i Macieja Pilitowskiego kwidzynianie tracili do Gwardii dwie bramki – 24:26. Niestety ostatnie 13 minut gry to już totalna dominacja opolan. Podopieczni trenera Kuptela zdobyli 8 bramek przy zaledwie dwóch trafieniach gospodarzy. W efekcie Gwardii z zawiązką udał się rewanż za porażkę w Opolu, natomiast czerwono-czarni musieli przełknąć gorycz porażki oraz stratę punktów na własnym terenie.
 
MMTS Kwidzyn – Gwardia Opole 26:34 (15:18)
MMTS: Dudek, Szczecina – Kryński 1, Krieger, Peret 5, Rosiak 1, Nogowski 6, Guziewicz, Ossowski 2, Potoczny 2, Janikowski 1, Pilitowski 2, Przytuła 6.
Gwardia: Malcher, Zembrzycki – Lemaniak, Siwak 4, Zarzycki, Łangowski 6, Klimków 1, Tarcijonas 2, Mokrzki 4, Dementev, Jankowski 4, Zadura 5, Mauer 7, Milewski, Morawski 1.
 

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: