-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 25 marca 2022

Hit serii w Puławach

Orlen Wisła Płock zagra z Azotami Puławy, wyjazdowe spotkanie odbędzie się 25 marca o godzinie 17:30. W meczu rezerw Nafciarzy i Azotów lepsi okazali się płocczanie. Czy w rozgrywkach PGNiG Superligi również zwyciężą Wiślacy?

Wygrana w ostatniej minucie

Ostatnie spotkanie pomiędzy Orlen Wisłą Płock a Azotami Puławy zdecydowanie można określić mianem zaciętego pojedynku.

W trzeciej minucie wynik meczu otworzył zawodnik gości – Rafał Przybylski, zaś wśród Nafciarzy, jako pierwszy trafił David Fernandez. Płocczanie wyszli na prowadzenie (4:3) po bramce i rzucie karnym Sergeia Kosorotova. Chwilę później wygrywali puławianie, lecz ostatecznie to Wiślacy, po trzech trafieniach z rzędu, wypracowali dwie bramki przewagi, a ich dobra passa trwała do końca pierwszej połowy. Do szatni drużyny zeszły przy wyniku 13:10, a jako ostatni bramkę w tej części gry, po trzecim udanym rzucie z linii siódmego metra, zanotował Kosorotov.

W drugiej połowie, podobnie jak w pierwszej, premierowe trafienie należało do gości. Najpierw Azoty zbliżyły się do Nafciarzy na jedną bramkę, a następnie po czterech udanych atakach prowadziły 16:14. ORLEN Wisła Płock odzyskała kontrolę nad wynikiem w 44. min., bramki zdobyli: Sergei Kosorotov, Dmitrii Zhitnikov oraz Michał Daszek i gospodarze zmienili rezultat gry na 21:18, na swoją korzyść. Wydawało się, że płocczanie dociągnął do końca spotkania z delikatną przewagą, a jednak przyjezdnym udało się dogonić Nafciarzy. Na trzy minuty przed końcem, w Orlen Arenie, mieliśmy remis, kolejno padała bramka Michała Daszka, a później puławianie ponownie wyrównali rezultat meczu. Na 43 sekundy przed końcem dalej mieliśmy remis – 26:26, zaś o czas poprosił Xavi Sabate, a po jego interwencji trafił Kosorotov. Gdy akcja przeniosła się pod bramkę Wisły, czas wziął Robert Lis. W ostatnich sekundach do bramki celował Michał Jurecki, jednak piłka wpadła do siatki po gwizdku sędziego, przez co Azotom przyznano rzut wolny, którego nie wykorzystał Jurecki. Ostatecznie Orlen Wisła Płock zwyciężyła 27:26.

Co słychać u Azotów?

Patrząc na trzy poprzednie sezony oraz obecny, Azoty Puławy utrzymują się w piątce-trójce najlepszych zespołów PGNiG Superligi i co roku zbliżają się do szczytu klasyfikacji. W rozgrywkach 2018/2019 puławianie zajęli piąte miejsce, a w kolejnych odpowiednio: czwarte i trzecie, zaś w trwającym sezonie, po dziewiętnastu meczach obejmują trzecią lokatę. Taką pozycję i czterdzieści dwa punkty, zapewniło im czternaście zwycięstw oraz pięć przegranych. Wśród najlepszych strzelców ekipy z Puław znaleźli się: Andrii Akimenko (97 bramek i 19 występów), Michał Jurecki (70 bramek i 19 występów) oraz Łukasz Rogulski (65 bramek i 17 występów).

Warto wspomnieć, że w pierwszej części sezonu Azoty, również mecz z Łomżą Vive Kielce, przegrały jedynie jednym trafieniem (28:29), natomiast w drugiej części rozgrywek uległy kielczanom, odnotowując znacznie większe straty. Mecz zakończył się rezultatem 41:26 dla Łomży, a poza tą porażką powrót do gry w nowym roku, w wykonaniu Azotów Puławy można uznać za udany. Przyszli rywale Nafciarzy wygrali, w tym roku, pięć spotkań – pokonali oni Grupę Azoty Unię Tarnów (30:26), Energę MKS Kalisz (28:23), MKS Zagłębie Lubin (32:31), Chrobrego Głogów (44:31) oraz Piotrkowianina Piotrków Trybunalski (26:24).

W minioną niedzielę odbył się mecz pomiędzy drugimi zespołami Orlen Wisły Płock oraz Azotów Puławy. Bez większych problemów płocczanie pokonali puławian, przy wyniku 30:21. Czy w spotkaniu pierwszych drużyn będzie podobnie? Przekonamy się już dzisiaj!

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: