Aktualności

Dodano: 19 lutego 2020

Jakub Moryń: “Utrzymać Torus Wybrzeże w Superlidze”

Po rozstaniu z Azotami Puławy Jakub Moryń zdecydował się zacumować w Gdańsku i kontynuować swoją karierę w ekipie Torus Wybrzeża. Wychowanek Orlen Wisły Płock jest już po kilku treningach z nowym zespołem i pod okiem dobrze sobie znanemu szkoleniowcowi – Krzysztofowi Kisielowi – przygotowuje się do swojego pierwszego oficjalnego występu w czerwono-biało-niebieskich barwach.

Zarówno trener oraz menedżer drużyny podkreślali, że nowy nabytek Wybrzeża jest w pełni gotowy do grania już w najbliższym spotkaniu w Kaliszu z Energą MKS. Środkowy rozgrywający po zakończeniu swojej przygody z zespołem z Lubelszczyzny cały czas odbywał treningi z drugą drużyną Orlen Wisły Płock oraz indywidualnie. Z nowym pracodawcą związał się umową do końca obecnego sezonu, ale niewykluczone, że umowa zostanie przedłużona, jeśli obie strony wyrażą po temu chęć.

Chcemy zobaczyć, jak będziemy współdziałać i nie wykluczamy ewentualnej współpracy na następny sezon – mówił po dopięciu transferu Damian Wleklak.

Swoją przydatność do zespołu Kuba Moryń będzie miał okazję udowodnić bardzo szybko, ponieważ wszystko wskazuje na to, że Wybrzeże będzie walczyło o utrzymanie, co oznacza z kolei, iż sezon 2019/2020 znacząco się wydłuży.

Mam nadzieję, że forma całej drużyny, w tym i moja, będzie najwyższa z możliwych. Na końcówkę rundy cel jest prosty: wygrać wszystko, co jest do wygrania, przede wszystkim mecze z rywalami w naszym zasięgu. Jeśli przyjdzie nam grać w rundzie spadkowej – co na dzień dzisiejszy jest bardzo prawdopodobne – najważniejszym celem będzie utrzymać Torus Wybrzeże w Superlidze – co również jest wielce prawdopodobne – mówi nowy playmaker gdańskiej drużyny.

Szczypiornista związany wcześniej również z Meble Wójcik Elbląg oraz Zagłębiem Lubin założy koszulkę z numerem ’23’, z którym występuje od samego początku swoich występów w PGNiG Superlidze.

Nie ma żadnej anegdoty związanej z tym numerem, ale lubię go. Towarzyszy mi odkąd gram w Superlidze. Wcześniej grałem z innym, jednak to nie ma aż takiego wielkiego znaczenia – wyjaśnia 23-latek.

W Gdańsku młody zawodnik będzie współpracował z dobrze znanym z płockiego środowiska trenerem Krzysztofem Kisielem, który rozmawiał z nim o swoich oczekiwaniach i jego roli w drużynie Wybrzeża.

Na pewno to, że znałem się wcześniej z trenerem było plusem. To z pewnością ułatwi mi aklimatyzację i zrozumienie wymagań wobec mnie. Jednak to, że jesteśmy akurat z jednego miasta nie miało większego wpływu na moją decyzję o przenosinach tutaj – zapewnia szczypiornista.

Ostatnie miesiące były trudne dla zawodnika. Brak regularnej gry i szans na dowiedzenie swojej wartości można by uznać za czas niewykorzystany, jednak Puławy są już tematem zamkniętym, zapewnia Kuba Moryń: Komentowanie tego okresu w Azotach nie ma już najmniejszego sensu. To historia. Oddzieliłem to grubą kreską i teraz koncentruję się tylko i wyłącznie na grze dla Torus Wybrzeża Gdańsk oraz powrocie do swojej równej formy, która pomoże drużynie osiągnąć założone cele. Bardzo wszystkim dziękuję za przywitanie i przyjęcie w klubie. Mogę tylko dodać, iż dołożę wszelkich starań, żeby pomóc zespołowi w najbliższych meczach, i mam nadzieję, że to zaprocentuje dla obu stron.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: