Aktualności

Dodano: 17 listopada 2018

Karne w Kwidzynie. MMTS urywa punkt Wiśle

DOPIERO RZUTY KARNE WYŁONIŁY ZWYCIĘZCĘ MECZU MMTS KWIDZYN – ORLEN WISŁA PŁOCK. W REGULAMINOWYM CZASIE GRY, PO TWARDEJ I ZACIĘTEJ WALCE, PADŁ REMIS 21:21. ROZSTRZYGNIĘCIE PRZYNIOSŁA PIĄTA KOLEJKA RZUTÓW KARNYCH, W KTÓREJ O. ZDRAHALA PEWNIE WYKORZYSTAŁ SWOJĄ SZANSĘ, NATOMIAST A. NOGOWSKI TRAFIŁ W INTERWENIUJĄCEGO BRAMKARZA RYWALI.

 
 

Wszyscy spodziewali się twardej walki oraz zaciętego widowiska i starcie MMTS z Nafciarzami takie właśnie było. Pierwszą bramkę w meczu zdobył Ignacio Moya. Chwilę później Igor Żabić sfaulował Damiana Przytułę, a Michał Potoczny doprowadził do wyrównania skutecznym strzałem z rzutu karnego. W 5 minucie Przytuła efektownym rzutem wyprowadził gospodarzy na prowadzenie, które jeszcze w tej samej minucie zlikwidowali goście po rzucie karnym Michał Daszka.
 
[embedyt] https://www.youtube.com/watch?v=65hLKU972ns[/embedyt]
 
Wyrównana i zacięta walka trwała przez całe 30 minut, a przeciwnikom udawało się maksymalnie odskoczyć rywalom na 2 bramki, które później szybko były likwidowane. Dobrze w bramce MMTS prezentował się rodowity płocczanin Bartosz Dudek. W kwidzyńskim ataku gra układała się właściwie dzięki trzem graczom: Damianowi Przytule, Michałowi Peretowi i Kacprowi Adamskiemu. Po stronie gości na wyróżnienie zasługiwali natomiast: Dan Racotea, Ziga Mlakar oraz Ignacio Moya oraz stojący w bramce Adam Borbely.
 

 
Po przerwie kwidzynianie zaczęli popełniać błędy, a także razili nieskutecznością. Skutecznie wykorzystali to goście, którzy rzucili 6 bramek przy zaledwie jednej bramce MMTS (rzut karny Michała Potocznego). W efekcie po 42 minutach meczu Nafciarze prowadzili w Kwidzynie aż 11:16. Wydawało się, że po wiślacy złapali wiatr w żagle i do końca nie oddadzą wypracowanej przewagi. Trener Tomasz Strząbała poprosił jednak o czas dla swojego zespołu, a po uwagach szkoleniowca MMTS przerwał swą niemoc i przez 6 minut królował na parkiecie. Seria 5 trafień pozwoliła gospodarzom na odrobienie strat i doprowadzenie do remisu 16:16.
Płocczanie trafili dopiero w 49 minucie za sprawą Lovro Mihicia. Chwilę później skutecznie odpowiedzieć mógł Adrian Nogowski, jednak w sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzył ponad bramką. Gole zdobyli natomiast goście po trafieniach Ondreja Zdrahali i Michała Daszka. Na 9 minut przed końce meczu Płock prowadził zatem trzema bramkami – 16:19.
 
Zepchnięty do narożnika MMTS odrodził się jednak ponownie doprowadzając do remisu 20:20. Na minutę przed końcem goście pozwolili sobie natomiast na efektowną bramkę. Lovro Mihić dograł z lewego skrzydła na drugą stronę boiska skąd z powietrza skutecznie zakończył akcję Ziga Mlakar. Mimo aktywnej obrony Krzysztof Szczecina o włos spóźnił się z obroną tego strzału. Gospodarze zdołali jednak wyrównać po bramce Kacpra Adamskiego. W ostatnich sekundach szczęścia próbował także Ondrej Zdrahala, jednak tym razem Krzysztof Szczecina nie dał się zaskoczyć. Mimo starań gola nie zdobył także Damian Przytuła i kibice czerwono-czarny byli świadkami pierwszych w tym sezonie rzutów karnych.
 

 
Karne rozpoczęły się od pewnych trafień Żabicia i Rosiaka. W drugiej kolejce nie trafił Michał Daszek. Pomyłki rywali nie wykorzystał jednak Adamski, który trafił wprost w interweniującego Borbely’ego. W następnej kolejce trafiali Tarabochia i Potoczny, a chwilę później także Racotea i Orzechowski. W piątej kolejce Nemanja Obraadovic zaskoczył Dudka i posłał piłkę obok bramkarza MMTS. Postawiony w trudnej sytuacji Adrian Nogowski trafił niestety w bramkarza Płocka i zwycięsko z boiska mogli zejść wicemistrzowie Polski. MMTS zdołał jednak urwać faworytowi jeden punkt i w oczach kibiców zrehabilitował się po ostatniej porażce w Lubinie.
 

MMTS Kwidzyn – Orlen Wisła Płock 21:21 (10:10) k. 3:4
MMTS: Dudek, Szczecina – Orzechowski, Kryński 2, Krieger 1, Peret 4, Janiszewski, Adamski 5, Szczepański 1, Rosiak 1, Nogowski 1, Ossowski, Potoczny 3, Przytuła 3.
Orlen Wisła: Borbely, Morawski – Daszek 3, Krajewski, Racotea 4, Moya 2, Zdrahala 2, Obradovic, Tarabochia, Zabić 1, Mihić 3, De Toledo, Sulić 2, Mlakar 4.
 

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: