Aktualności

Dodano: 19 lutego 2020

KOMPLET PUNKTÓW PO EFEKTOWNYM WIDOWISKU

W 22. serii PGNiG Superligi Gwardia wygrywa u siebie z Zagłębiem Lubin 36:31 (21:16).

O tym, że starcia Gwardii z Zagłębiem charakteryzują się wyrównanym, emocjonującym oraz zaskakującym obrazem gry, pisaliśmy już wielokrotnie, zatem zgodnie z naszym twierdzeniem, pierwszą połowę dzisiejszego meczu w różnych jej fragmentach opisywały wszystkie te epitety. Zaczęło się od zaciętej rywalizacji. Od pierwszych sekund gry na parkiecie obie drużyny nie pozostawały sobie dłużne, punktując po równo z drobnymi wyjątkami, w których opolanie osiągali dwubramkowe prowadzenie. Działo się tak w minucie 7. oraz 8., najpierw po trafieniu Fabianowicza, a następnie po niezwykle efektownej wkrętce Lemaniaka. Ta ustawiła wynik na 7:5, który chwilę później jeszcze się wyrównał, ale gdy 5 minut później Gwardia wyszła na prowadzenie po rzucie Kawki, gospodarze nie go już do samego końca.

Choć optyczna przewaga Gwardzistów robiła się wyraźna, nie brakowało momentów, w których inicjatywa wymykała nam się spod kontroli, a przebieg tego starcia wyznaczało szalone tempo. Dokładnie tak było w 17. minucie, w której padły aż 4 bramki, z czego aż 3 dla przyjezdnych z Lubina, gdy na tablicy świetlnej wyświetlił się wynik 13:12. Podczas gdy tempo lekko osiadło, zawodnicy zaczęli się rozkręcać. Z minuty na minutę trafiali coraz skuteczniej w ofensywie, a przy tym – dzięki doskonałej w wielu momentach postawie Zembrzyckiego – nie pozwalali gościom odrabiać strat, stale trzymając ich na niewielki dystans.

W międzyczasie pięknymi asystami przy bramkach Fabianowicza i Milewskiego popisywali się Zembrzycki i Jankowski, a na kilka minut przed zakończeniem pierwszej połowy przewaga Gwardii zrobiła się wyraźna. Trzy-, cztero-, a następnie i pięciobramkowe prowadzenie po rzucie ,,Keczupa” przez całe boisko wprowadziło w nasze szeregi sporo spokoju. Ostatnia minuta pierwszej połowy przyniosła nam jeszcze sporo wrażeń w postaci trafienia Marciniaka, odpowiedzi Morawskiego i fantastycznej interwencji wracającego do opustoszałej bramki Zembrzyckiego. Ta interwencja zbiegła się niemal z końcową syreną, co oznaczało, że w tej emocjonującej pierwszej połowie nic więcej się już nie wydarzy. 21:16 do przerwy i…

trzypak Lemaniaka, Kawka oraz Fabianowicz tuż po wyjściu z szatni – to wszystko dało opolanom aż dziewięciobramkowe prowadzenie! ,,Miedziowych” przed zdobyciem pierwszej bramki w drugiej połowie aż na 9. minut wstrzymał Malcher, który najpierw obronił rzut karny w wykonaniu Drobieckiego, ale później, w tej samej sytuacji, pokonał go Hajnos, zmieniając wynik na 26:17. Taka różnica punktowa wprowadziła w szeregi gospodarzy lekkie rozprężenie, które zawodnicy Zagłębia skutecznie wykorzystali w celu zmniejszenia rozmiarów porażki. Po stronie opolan w tym okresie punktował głównie Działakiewicz, wśród podopiecznych trenera Jaszki z kolei zaczął brylować Chychykalo. Właśnie on w 53. minucie rzucił 28. bramkę lubinian, co przy 32 trafieniach na koncie Gwardzistów nie wykluczało nerwów w końcówce. Tych jednak nie było, lecz w zamian zgromadzeni w Stegu Arenie kibice otrzymali jeszcze kilka bramek po obu stronach, a autorem jednej z nich był wracający po kilkumiesięcznej przerwie Zadura. Dzisiejszy mecz z Zagłębiem Lubin zakończył się wysokim wynikiem 36:31, w związku z czym Gwardia Opole dopisuje kolejne 3 punkty do ligowej tabeli a… już jutro rusza w podróż do Lizbony, by w sobotę powalczyć o historyczne zwycięstwo w fazie grupowej Pucharu EHF! 

ODWIEDŹ CENTRUM MECZOWE: 
ZOBACZ STATYSTYKI I MATERIAŁY WIDEO Z MECZU

KPR Gwardia Opole-MKS Zagłębie Lubin 36:31 (21:16)

KPR Gwardia: Zembrzycki, Malcher – Lemaniak 5, Mauer 5, Działakiewicz 5, Jankowski 4, Fabianowicz 3, Kawka 3, Klimków 2, Zieniewicz 2, Zarzycki 2, Mokrzki 1, Morawski 1, Milewski 1, Zadura 1 oraz Skraburski.
Karne: 2/3.
Kary: 16 min. (Klimków, Kawka, Zadura – po 4 min., Jankowski, Skraburski – po 2 min.).

Zagłębie: Bartosik, Schodowski – Czyczykało 5, Hajnos 5, Marciniak 4, Kupiec 4, Tokaj 3, Pietruszko 3, Drobiecki 2, Stankiewicz 2, Sroczyk 1, Dudkowski 1, Gębala 1 oraz Adamski, Pawlaczyk, Bysiak.
Karne: 4/6.
Kary: 8 min. (Gębala 2 min. – cz.k., Pawlaczyk 4 min., Czyczykało 2 min.).

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: