-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 24 lutego 2017

KPR wyszarpał trzy punkty

Szczypiorniści z Legionowa przełamali serię czterech porażek z rzędu. Zwycięstwo jest dla nich tym bardziej cenne, ponieważ w Elblągu wystąpili w dziesięcioosobowym składzie. Elblążanie mogą być bardzo rozczarowani,  jeszcze na osiem minut przed końcem prowadzili trzema bramkami. Ulegając ostatecznie 23:24.
Już od pierwszych minut  swoją obecność na boisku zaznaczył bramkarz gości, Tomislav Stojković. Raz za razem bronił rzuty gospodarzy. Mimo to, po bramce Mikołaja Kupcaw, w ósmej minucie elblążanie wyszli na prowadzenie 3:2. Przyjezdni szybko pokazali jednak, że potrafią wykorzystać dobrą dyspozycję swojego bramkarza i w ciągu dwóch minut zdobyli trzy trafienia z rzędu, obejmując prowadzenie 5:3. Wtedy o czas dla swojej drużyny poprosił Jacek Będzikowski. Jego podpowiedzi okazały się celne, Meblarze wyrównali wynik (5:5 w 11. minucie). Niestety dla elblążan ich kolejne akcje w ataku nie były udane, nie mogli sforsować twardej obrony rywali, którzy wykorzystali niemoc gospodarzy zdobyli cztery kolejne bramki (9:5). Dziewięciominutową niemoc beniaminka dopiero trafieniem z karnego przełamał Jakub Moryń w 20. minucie. Kolejne 5 minut należało do elblążan, którzy w tym czasie zdobyli trzy bramki, tracąc tylko jedną i tym samym do rywali mieli już tylko bramkę straty (9:10). Meblarze mieli w 28. minucie akcję na remis, ale kolejny raz uniemożliwił im to Stojković. Jego koledzy w końcowych dwóch minutach zdobyli dwie bramki ze skrzydeł i Legionowo na przerwę schodziło prowadząc 12:10.
Po zmianie stron gospodarze szybko zdobyli pierwszą bramkę (11:12). W kolejnych akcjach swoją niesamowitą siłę i doświadczenie w ataku pokazał aktualnie najlepszy strzelec ligi, Witalij Titow. Po jego bramkach Legionowo prowadziło w 39. minucie prowadziło 16:13. Elblążanie znani są jednak z ogromnej waleczności, szczególnie we własnej hali i ponownie to pokazali. Odrobili straty w zaledwie cztery minuty, odzyskując prowadzenie po trafieniu Olszewskiego. Od tego momentu pojedynek był bardzo wyrównany. Raz za razem na tablicy wyników widniał remis. Wtedy w bramce gospodarzy kolejny raz w tym sezonie klasę pokazał Bartosz Dudek, który swoimi interwencjami natchnął kolegów z drużyny. Po trafieniach Bartosza Janiszewskiego i Adama Nowakowskiego elblążanie na 8 minut przed końcem wyszli na trzy bramkowe prowadzenie (22:19). Serię czterech bramek z rzędu dla Meblarzy przełamał Tomasz Kasprzak. Po chwili zaledwie w ciągu minuty elblążanie złapali dwa wykluczenia, dzięki czemu rywale zbliżyli się na jedną bramkę (22:21). Goście podjęli rękawicę i dzięki dobrej obronie oraz dwóch trafieniach Wojciecha Gumińskiego odzyskali prowadzenie (24:23).
MEBLE WÓJCIK ELBLĄG – KPR LEGIONOWO 23:24 (10:12)
MEBLE: Dudek, Fiodor – Janiszewski 8, Adamczak Piotr 4, Olszewski 4, Moryń 4, Nowakowski 2, Kupiec 1, Dorsz, Żółtak
KPR: Stojković, Krekora – Titow 9, Gumiński 5, Ciok 3, Kasprzak 3, Prątnicki 2, Suliński 2, Brinovec
Karne:
Meble – 2/3
KPR – 2/3
Kary:
Elbląg – 8 minut (Żółtak 4, Olszewski 4)
Legionowo – 6 minut (Ciok 4, Brinovec 2)

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: