III turniej PGNiG Summer Superligi: Gdańsk

D
3
0
G
1
7
M
4
1
S
4
3
-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 24 maja 2022

Łomża Vive Kielce mistrzem Polski!

Łomża Vive Kielce już po raz 19. w historii, a 11. z rzędu została we wtorek mistrzem Polski. Kielczanie wygrali z Orlen Wisłą w Płocku po rzutach karnych 20:20 (12:10) k. 3:5 i po raz kolejny potwierdzili swą dominację na krajowych boiskach. Ta trwa nieprzerwanie od 2012 roku.

Mistrz Polski sezonu 2021/2022 – Łomża Vive Kielce

A kiedy w maju 2012 roku Łomża Vive, wtedy występująca pod nazwą Vive Targi Kielce, wracała na ligowy tron, nikt w stolicy województwa świętokrzyskiego nie mógł przypuszczać, że będzie to początek trwającej ponad dekadę hegemonii. Szczególnie, jeśli miał na uwadze rywalizację we wcześniejszych latach – między 2000 a 2011 rokiem Vive było bowiem mistrzem Polski ledwie trzy razy, z czego dwa w latach 2009-2010. To Wisła nadawała ton krajowym zmaganiom.

Wszystko zmieniło się we wspomnianym 2012 roku. Vive już wtedy miało w swych szeregach gwiazdy polskiej piłki ręcznej, ze Sławomirem Szmalem, Michałem Jureckim i Grzegorzem Tkaczykiem na czele, a wkrótce dołączyć mieli do nich kolejni – Krzysztof Lijewski i Karol Bielecki. Dwa lata później drużynę objął Tałant Dujszebajew. Będące już wtedy solidną europejską marką Vive zaczęło poważnie marzyć o triumfie w Europie. To marzenie udało się spełnić w 2016 roku, gdy kielczanie wygrali Ligę Mistrzów.

Tamten triumf był zarazem końcem pewnego cyklu. Vive miało wówczas jedną z najstarszych kadr spośród wszystkich drużyn rywalizujących w Lidze Mistrzów. W klubie uznano, że pora na zmiany i przebudowę zespołu. Skład miał zostać oparty na młodszych graczach, którzy w perspektywie paru lat mieli wejść na wysoki, europejski poziom. Plan wprowadzano w życie stopniowo. W 2019 roku, gdy Vive awansowało do Final4 Ligi Mistrzów po raz pierwszy od zwycięstwa w całych rozgrywkach, w kadrze zespołu było już tylko pięciu zawodników, którzy pamiętali tamten triumf. Dziś jest dwóch – Branko Vujović i Paweł Paczkowski. Co ciekawe, obaj mieli w 2016 roku niewielką rolę w zespole – pierwszy rzucił w całych rozgrywkach dwa, a drugi pięć goli.

Mimo trwającej kilka lat przebudowy, Vive utrzymywało pozycję dominatora na krajowych boiskach. We własnej hali kielczanie ostatniej porażki w PGNiG Superlidze doznali w maju 2011 roku. Na wyjazdach przegrywali zaś sporadycznie. Obecny sezon jest zresztą kolejnym, przez który przeszli „suchą stopą”, nie przegrywając choćby jednego ligowego meczu.

Marsz po 19. tytuł mistrza Polski Łomża Vive rozpoczęła w Szczecinie, wygrywając z Sandra SPA Pogonią 34:20. Kilka dni później we własnej hali pokonała Gwardię Opole różnicą 16 bramek. Tak wysokich zwycięstw – minimum 10-bramowych – kielczanie odnieśli zresztą w całym sezonie aż 14. Wśród nich był nawet rekordowo wysoki triumf: 23 kwietnia rozbili we własnej hali Grupę Azoty Unię Tarnów różnicą 32 goli (51:19).

Kluczowe w kontekście walki o mistrzostwo okazały się jednak trzy inne spotkania. Pierwsze z nich miało miejsce 16 października w Puławach – tam grające w nowo otwartej hali Azoty były o krok od zatrzymania Łomży Vive, ale po pasjonującym widowisku uległy faworyzowanym rywalom 28:29. Dwa miesiące później, na zamknięcie 2021 roku, kielczanie podjęli Orlen Wisłę, zasłużenie wygrywając 27:26. Wynik tamtego spotkania, a dokładniej przebieg kilku końcowych minut, w trakcie których Nafciarze zmniejszyli straty z pięciu do jednego gola sprawił, że losy mistrzostwa rozstrzygnąć miał zamykający sezon rewanż w Płocku. Stawka była ogromna, ale kielczanie udźwignęli presję i zwyciężając po karnych zapewnili sobie 11. z rzędu tytuł.

Wtorkowy mecz był pierwszym z czterech „finałów” czekających Łomżę Vive Kielce na finiszu sezonu. Na początku czerwca mistrzowie Polski ponownie zmierzą się z Orlen Wisłą – tym razem w finale PGNiG Pucharu Polski. Dwa tygodnie później ruszą natomiast na podbój Kolonii, gdzie jak co roku odbędzie się turniej finałowy Ligi Mistrzów. W nim wystąpi po raz pierwszy od 2019 roku. – Nie jedziemy tam tylko zagrać. Jedziemy tam wygrać – mówił przed kilkoma dniami Tomasz Gębala. Po zwycięstwach nad Barceloną, Veszprem i PSG w trakcie sezonu, apetyty wśród kielczan są ogromne. Tak jak w 2016 roku.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: