Aktualności

Dodano: 18 lutego 2018

Meblarze z czwartą wygraną

Szczypiorniści Meble Wójcik zrewanżowali się ekipie Piotrkowianina za porażkę w pierwszej rundzie. Dysponujący wąską kadrą gospodarze od początku dyktowali warunki gry, mając w bramce ogromne wsparcie w osobie Sebastiana Rama. To ich drugie zwycięstwo w rundzie rewanżowej.
 
Obie drużyny przystępowały do tego spotkania w nietęgich nastrojach, bowiem z poprzednich sześciu spotkań rundy rewanżowej tylko jedno udało im się rozstrzygnąć na swoje konto. Elblążanie pałali chęcią rewanżu, bowiem poprzednie dwa mecze z tym rywalem przegrali. Gospodarze wystąpili dziś jedynie w 11-osobowym składzie, z tylko jednym bramkarzem. Po przeciwnej stronie zespół przyjezdny w protokole miał wpisany pełny, 16-osobowy team.
 
Spotkanie rozpoczęło się po myśli elblążan, którzy po pięciu minutach prowadzili 2:0. Po przeciwnej stronie od początku aktywny w ataku był Mateusz Góralski, który otworzył konto bramkowe gości oraz wywalczył karnego, którego na bramkę nie zamienił jednak Marcin Tórz. W odpowiedzi trafił Jakub Moryń (3:1), ale w 10. minucie Piotrkowianin doprowadził do remisu (3:3).  Duża w tym zasługa Marcina Schodowskiego, który popisywał się skutecznymi interwencjami. Meblarze także mogli liczyć na swojego bramkarza. Po jego podaniu z kontry trafił Filip Koper i gospodarze mieli 3 trafieni więcej od rywali. W 19. minucie ich przewaga jeszcze wzrosła bowiem z prawego rozegrania trafił Kamil Netz (8:4), a w kolejnej akcji z koła dołożył Tomasz Grzegorek.
 
Trzeba przyznać, że w tym czasie goście grali bardzo niedokładnie w ataku, co rusz podająć poza linię boczną. Elblążanie grali w tej odsłonie jak natchnięci w ataku, wykorzystujac niemalże kazdą sytuację do zdobycia bramki. Między 15 a 24 minutą drużyna Jacka Będzikowskiego rzuciła 5 bramek z rzędu, osiągając przewagę 11:4. 10-minutą niemoc przyjezdnych przełamał dopiero Tomasz Mróz. Na gospodarzy było to jednak zdecydowanie za mało. Po czasie wziętym przez ich trenera dołożyli kolejne dwa trafienia (14:6). Do przerwy elblążanie utrzymali przewagę i w lepszych nastrojach mogli udać się do szatni.
 
Po zmianie stron gospodarze podwyższyli prowadzenie, za sprawą skutecznie egzekwowanego karnego przez Marcina Szopę. W 33. minucie po przeciwnej stronie po raz drugi w tym elemencie pomylił się Marcin Tórz. Trzeba podkreślić, że był to już trzeci rzut karny w tym meczu obroniony przez Rama! Piotrkowianin wyszedł na drugą połowę bardzo zmotywowany, ciesząc się z każdej udanej akcji w obronie i ataku. W ciągu pierwszych ośmiu minut odrobił trzy bramki (17:12). Gospodarze starali się znaleźć sposób na ruchliwą obronę zespołu prowadzonego przez Dmytro Zinchuka, ale ci mieli jeszcze w bramce dobrze ustawionego Marcina Schodowskiego. Elblążanom nie pomogła nawet gra w przewadze, ale starali się grać długo w ofensywie, szukając najlepiej ustawionego do rzutu. W 47. ekipa Jacka Będzikowskiego po raz pierwszy musiała grać w osłabieniu, co rywale wykorzystali zmniejszając stratę o jedną bramkę. Na 10 minut przed końcem przewaga szczypiornistów Meble Wójcik wynosiła 4 bramki. W 53. minucie elblążanie musieli grać w podwójnym osłabieniu, ale dziś prawdziwą ścianą w ich bramce był Sebastian Ram, który zapisał na swoje konto czwarty obroniony rzut z linii 7. metra! Gdy do bramki rywali w 56. minucie trafił Piotr Adamczak, przewaga Meblarzy ponownie wzrosła do siedmiu bramek (24:17) i było już jasne, że tego spotkania nie są w stanie przegrać.
 
MEBLE WÓJCIK ELBLAG – PIOTRKOWIANIN PIOTRKÓW TRYBUNALSKI (15:8)
MEBLE: Ram – Moryń 7, Kupiec 5, Szopa 4, Netz 4, Grzegorek 3, Koper 2, Adamczak 2, Miedziński, Nowakowski, Tórz
PIOTRKOWIANIN: Schodowski, Procho – Mróz 4, Góralski 4, Woynowski 3, Urbański 2, Surosz 2, Tórz 2, Pacześny 2, Rutkowski 1, Iskra, Szczepaniak, Andreou, Pożarek,Pożarek, Achruk, Makowiejew
Karne:
Meble – 4/4
Piotrkowianin – 2/7
Kary:
Elblag – 8 minut (Szopa 4, Miedziński 2, Nowakowski 2)
Piotrków Tryb. –  4 minuty (Achruk 2, Tórz 2)
 

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: