Aktualności

Dodano: 11 lutego 2018

MMTS ogrywa mielecką Stal

SZCZYPIORNIŚCI MMTS KWIDZYN POKONALI STAL MIELEC W MECZU 21 SERII PGNIG SUPERLIGI MĘŻCZYZN. KWIDZYNIANIE WYGRALI 38:32 I TYM SAMYM ZREWANŻOWALI SIĘ ZA PORAŻKĘ ODNIESIONĄ W MIELCU. DO ZWYCIĘSTWA GOSPODARZY DOPROWADZIŁ ADRIAN NOGOWSKI, KTÓRY RZUCIŁ RYWALOM 9 BRAMEK.

 
Kwidzynianie podeszli do meczu osłabieni brakiem Przemysława Rosiaka, który tydzień temu doznał bolesnej kontuzji łokcia. W jego miejsce trener Maciej Mroczkowski desygnował Damiana Przytułę, który dotychczas nie miał zbyt wielu okazji do gry. Młody rozgrywający gospodarzy przedstawił się kibicom już w 1 minucie otwierając wynik meczu. W rewanżu Bartosza Dudka pokonali Wiktor Kawka i Piotr Krępa i minimalną przewagę uzyskali goście. Na więcej nie pozwolili jednak gospodarze, którzy przede wszystkim starali się grać bardzo uważnie w obronie. W efekcie kolejne 5 minut przyniosło 5 trafień gospodarzy, na które skutecznie odpowiedział jedynie Wiktor Kawka – 6:3.
 
Widząc taki obraz gry trener Krzysztof Lipka po prosił o czas dla swojego zespołu. Uwagi szkoleniowca Stali okazały się zbawienne, bowiem po dwóch trafieniach Tomasza Mochockiego już w 10 minucie mielczanie doszli MMTS na jedną bramkę – 7:6. I choć chwilę później kwidzynianie powiększyli swoją przewagę po golach Andrzeja Kryńskiego i Michała Pereta, to goście szybko odrobili straty wracając do jednobramkowej różnicy. Schemat ten powtarzał się jeszcze trzykrotnie, aż do 20 minuty i stanu 12:11. Wówczas to kwidzynianie zaprezentowali znakomitą końcówkę w swoim wykonaniu i zdobyli 8 bramek przy zaledwie 3 trafieniach Stali. Po pierwszej połowie MMTS prowadził więc z Mielcem 20:14.
 
Po zmianie stron gospodarze nadal realizowali plan z końcówki pierwszej połowy. W efekcie po 32 minutach i trafieniu Adriana Nogowskiego prowadzili już różnicą 7 bramek – 22:15. Goście próbowali co prawda odrabiać straty, ale gospodarze utrzymywali bezpieczną przewagę nad rywalami. Co więcej od stanu 24:20 trzy razy z rzędu drogę do siatki rywali znalazł Adrian Nogowski i po 41 minutach MMTS prowadził we własnej hali 27:20. Pięć minut później przewaga kwidzynian wynosiła już osiem bramek – 30:22, a w 53 minucie podopieczni trenera Macieja Mroczkowskiego powiększyli różnicę o jeszcze jedno trafienie – 35:26.
 
Sytuację Stali poprawiły trochę gole Pawła Wilka i Huberta Skucińskiego. Dzięki ich trafieniom na 5 minut przed końcem meczu goście tracili do rywali 6 bramek – 35:29. Kwidzynianie jednak szybko poprawili swoje szyki obronne i po trafieniach Kamila Kriegera i Damiana Przytuły ponownie prowadzili z rywalami 8 bramkami – 38:30. O końcowym wyniku meczu zadecydowały natomiast rzuty karne. Dwukrotnie z tego elementu gry trafił Łukasz Janyst, podczas gdy swojej szansy nie wykorzystał Adrian Dymik. Zwycięstwo MMT było jednak bezdyskusyjne i komplet punktów został w Kwidzynie.
 

MMTS KWIDZYN – SPR STAL MIELEC 38:32 (20:14)

MMTS: Dudek, Szczecina, Żurawski – Dymik, Kryński 7, Krieger 2, Peret 4, Nogowski 9, Guziewicz 1, Ossowski 6, Potoczny 1, Janikowski 1, Pilitowski 2, Przytuła 5.
Kary: 10 minut
Stal: Wiśniewski, Lipka – Wilk 3, Krępa 6, Janyst 4, Skuciński 2, Mochocki 5, Kłoda, Sarajlić 3, Kawka 3, Chodara, Cuzić 3, Wojkowski 2, Krupa 1.
 

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: