Aktualności

Dodano: 22 września 2018

MMTS przegrywa pierwszy mecz w sezonie

PO NIESŁYCHANIE ZACIĘTYM SPOTKANIU GWARDIA OPOLE WYGRAŁA W KWIDZYNIE 26:27. MECZ TRZYMAŁ W NAPIĘCIU DO OSTATNICH SEKUND, A WIELU WIDZIAŁO JUŻ ROZSTRZYGNIĘCIE W RZUTACH KARNYCH. W OSTATNICH SEKUNDACH DEFENSYWA MMTS NIE ZDOŁAŁA JEDNAK POWSTRZYMAĆ KAMILA MOKRZKIEGO I KOMPLET PUNKTÓW POJECHAŁ DO OPOLA. MMTS MUSIAŁ NATOMIAST POGODZIĆ SIĘ Z PIERWSZĄ PORAŻKĄ W TYM SEZONIE.
 
Jako pierwsi przewagę uzyskali kwidzynianie, którzy w 8 minucie wyszli na prowadzenie 5:3. Skutek przyniosła dobra defensywa kwidzynian i skuteczny Bartosz Dudek w bramce MMTS. Goście jednak szybko odrobili straty rzutami Antoniego Łangowskiego i Patryka Mauera. Mimo chwilowego kryzysu gospodarze kontynuowali jednak swoją skuteczną grę i w 13 minucie meczu, po trafieniach Michała Pereta i Roberta Orzechowskiego, wyszli na prowadzenie 8:5. Chwilę później rozmiary strat zmniejszył Przemysław Zadura, a różnica 2 bramek utrzymywała się przez kolejne minuty gry. W 23 minucie meczu trafienia Macieja Zarzyckiego i Mateusza Jankowskiego pozwoliły opolanom na zmniejszenie strat do zaledwie 1 bramki – 11:10. Mimo zaciętej walki minimalna przewaga kwidzynian utrzymała się już do końca pierwszej połowy.
 

 
Po zmianie stron skuteczny rzut Antoniego Łanowskiego dał Gwardii remis. MMTS odpowiedział jednak dwiema akcjami Adriana Nogowskiego i gospodarze wyszli na prowadzenie 15:13. W 38 minucie meczu, po bramkach Michała Potocznego i Adriana Nogowskiego (rzut karny) przewaga czerwono-czarnych zwiększyła się natomiast do 3 bramek – 18:15. Niestety od tego momentu rozpoczął się również 9 minutowy kryzys kwidzynian. Prowadzone akcje gospodarzy przestały przynosić skutek, a w bramce rywali skutecznymi interwencjami popisywał się Adam Malcher. W efekcie Gwardia zdobyła 7 bramek przy dwóch trafieniach MMTS i po 47 minutach gry prowadziła 20:22.
 
Podopieczni trenera Tomasza Strząbały rzucili się do ataku, a gole Kacpra Adamskiego i Roberta Orzechowskiego, pozwoliły na doprowadzenie do wyrównania. Niestety w 55 minucie na ławkę kar powędrował Michał Potoczny, a grę kwidzynian w osłabieniu skutecznie wykorzystali rywale. Bramki Przemysława Zadury i Mateusza Jankowskiego pozwoliły na ponowne dwubramkowe prowadzenie Gwardii – 23:25. Kolejny zryw i bramki Adriana Nogowskiego (rzut karny) i Kamila Kriegera dały kwidzynianom remis – 25:25. Co więcej utrzymał się on niemal do końca meczu. Niestety w końcówce defensywa MMTS nie zdołała powstrzymać ataku rywali, który skutecznie wykorzystał Kamil Mokrzki. Komplet punktów trafił więc do Opola, a kwidzynianie musieli przełknąć pierwszą porażkę w tym sezonie.
 

 
-Dzisiaj pokazaliśmy wielki charakter, gdzie MMTS prowadził już 4 bramkami, a my potrafiliśmy zachować zimną krew i doszliśmy Kwidzyn. Jestem dumny z naszego zespołu, że potrafiliśmy w tych ważnych momentach zachować spokój i wygrać w Kwidzynie, choć tak jak mówi trener Rafał Kuptel mogło być różnie, mogło być na dwie strony. My mieliśmy troszkę więcej szczęścia – stwierdził Antoni Łangowski, rozgrywający Gwardii, na pomeczowej konferencji prasowej.
 
MMTS Kwidzyn – Gwardia Opole 26:27 (13:12)
MMTS: Dudek, Szczecina – Orzechowski 3, Kryński 2, Krieger 2, Peret 3, Janiszewski, Adamski 4, Szczepański, Rosiak, Nogowski 6, Guziewicz 1, Ossowski, Potoczny 4, Landzojczak 1, Przytuła.
Gwardia: Malcher, Zembrzycki – Lemaniak, Siwak 2, Zarzycki 2, Łangowski 3, Klimków 3, Tarcijonas, Mokrzki 5, Jankowski 4, Zadura 4, Mauer 4, Milewski.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: