-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 16 listopada 2017

MMTS WYGRYWA DERBY POMORZA

PO NERWOWEJ KOŃCÓWCE MMTS KWIDZYN POKONAŁ GDAŃSKIE WYBRZEŻE W MECZU 10 SERII PGNIG SUPERLIGI MĘŻCZYZN. KWIDZYNIANIE ZWYCIĘŻYLI WE WŁASNEJ 24:22, A BRAMKĘ ZAPEWNIAJĄCĄ WYGRANĄ GOSPODARZY ZDOBYŁ ARKADIUSZ OSSOWSKI. DERBY POMORZA PO RAZ KOLEJNY WYGRALI ZATEM KWIDZYNIANIE.

 
Kwidzynianie rozpoczęli mecz bardzo skoncentrowani, co przełożyło się na dobrą postawę MMTS w obronie. Dzięki temu po 4 minutach gry czerwono-czarni prowadzili we własnej hali 3:0. Niestety błędy w kolejnych akcjach i skuteczność Łukasza Rogulskiego sprawiły, że goście doszli kwidzynian na jedną bramkę – 3:2, a chwilę później 4:3. Podopieczni trenera Macieja Mroczkowskiego ponownie wzięli się jednak do pracy, co zaowocowało coraz bardziej widoczną przewagą gospodarzy na parkiecie. W efekcie przez kolejne 10 minut kwidzynianie zdobyli cztery bramki z rzędu doprowadzając do stanu 8:3! W 19 minucie było 9:4 i wydawało się, że czerwono-czarni pójdą za ciosem. Niestety wysokie prowadzenie miejscowych rozsypało się tak szybko jak zostało zdobyte. Gracze MMTS coraz częściej popełniali bowiem błędy w ofensywie, co skrupulatnie wykorzystywali gdańszczanie. Wybrzeże zdobyło 5 bramek przy jednym trafieniu Andrzeja Kryńskiego i po 25 minutach gry traciło do Kwidzyna zaledwie jedną bramkę – 10:9.
 
W końcówce gospodarze ponownie odskoczyli jednak rywalom. Najpierw dwukrotnie bramkarza gości pokonał Kelian Janikowski, po czym do siatki rywali trafił również Adrian Nogowski. Na dwie minuty przed końcem MMTS prowadził wiec 13:9. W ostatnich sekundach meczu gdańszczanie wykorzystali jednak dwa rzuty karne (Wojciech Prymlewicz) przerwane bramką Keliana Janikowskiego i do przerwy czerwono-czarni prowadzili trzema bramkami – 14:11.
 
[embedyt] https://www.youtube.com/watch?v=tsTNKaxY2B4[/embedyt]
 
Po zmianie stron jako pierwsi trafili Łukasz Rogulski i Piotr Papaj i przewaga Kwidzyna ponownie wynosiła tylko jedną bramkę – 14:13. Wówczas ponownie kwidzynianie poderwali się do gry. Wspierani przez głośno dopingujących kibiców rzucili 5 bramek przy jednym trafieniu W. Prymlewicza. W efekcie po 47 minutach gry MMTS prowadził we własnej hali 19:14. Przewaga kwidzynian wzrosła jeszcze bardziej trzy minuty później, kiedy to po golach Macieja Pilitowskiego i Adriana Nogowskiego czerwono-czarni prowadzili aż 21:15.
 
Sześciobramkowa różnica okazała się jednak niczym w dla obu zespołów. Gdańszczanie zdobyli bowiem cztery bramki z rzędu doprowadzając do stanu 21:19. Nadzieje kwidzyńskich kibców na pewne zwycięstwo w tym meczu podrzymał jeszcze Kamil Krieger, który na 5 minut przed końcem meczu podwyższył wynik na 22:19. Goście odpowiedzieli jednak trafieniami Adrian Kondratiuka i Łukasza Rogulskiego i przewaga MMTS ponownie wynosiła już tylko jedną bramkę – 22:21. W końcówce ważną bramkę z rzutu karnego zdobył Adrian Nogowski. Goście umiejętnie przeciwstawiali się jednak kolejnym atakom kwidzynian i w ostatniej minucie, po trafieniu Michała Bednarka, ponownie zbliżyli się do gospodarzy na jedną bramkę – 23:22. W ostatnich sekundach sprawy w swoje ręce wziął jednak Arkadiusz Ossowski, który pewnym rzutem pokonał bramkarza Wybrzeża i zapewnił tym samym kwidzynianom kolejny komplet punktów.
 

MMTS KWIDZYN – WYBRZEŻE GDAŃSK 24:22 (14:11)

MMTS: Dudek, Szczecina, Żurawski – Genda 5, Kryński 1, Krieger 2, Peret 1, Szpera, Rosiak, Nogowski 6, Guziewicz 1, Ossowski 1, Janikowski 4, Pilitowski 3.
Wybrzeże: Pieńczewski, Chmieliński – Bednarek 2, Sulej, Rogulski 7, Prymlewicz 5, Papaj 2, Kondratiuk 3, Wróbel 3, Adamczyk.
 

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: