Aktualności

Dodano: 21 marca 2019

MMTS znokautowany

MMTS Kwidzyn to kolejny rywal, dla którego w ostatnim czasie Nafciarze nie mieli litości. Gospodarze zwyciężyli 29:16.

Pierwsze minuty spotkania to próba cierpliwości trenera Tomasza Strząbały, który musiał patrzyć, jak jego zespół dostawał sromotne lanie od Nafciarzy. Perfekcyjnie ustawiona obrona ORLEN Wisły nie pozwalała gościom nawet oddać rzutu na bramkę, a wyprowadzane kontry okazały się zabójcze dla MMTS-u. Szkoleniowiec Nafciarzy nie zdecydował się o poproszenie o czas nawet wówczas, kiedy na 8:1 podwyższał Ziga Mlakar. I dopiero, gdy w 14.min. Michał Daszek po raz dziewiąty umieścił piłkę w bramce Kwidzyna, na stoliku sędziowskim pojawił się zielony kartonik.  Po wznowieniu gry goście wyszli już w nowym składzie personalnym, ale nie odmieniło to ich postawy w tym pojedynku.  Nieco spuścili z tonu za to gospodarze, popełniając proste, niewymuszone błędy. Od razu zareagował na to trener Sabate i poprosił o minutę rozmowy ze swoimi podopiecznymi. Przyjezdni nie potrafili tego wykorzystać, a po kolejnych nieudanych próbach pokonania Adama Morawskiego trener Strząbała ponownie poprosił o czas. Tym razem Kwidzyn zaczął grać już skuteczniej, ale nie przekładało się to na zmniejszanie straty bramkowej. Do tego w ostatniej akcji tej części meczu stracili Ryszarda Landzwojczaka, który za atak na twarz Ondreja Zdrahali został ukarany czerwoną kartką.

Druga połowa to znowu pokaz przede wszystkim znakomitej obrony Nafciarzy i skuteczności Daszka, który podwyższając nasze prowadzenie na 19:9 zdobył swoją ósmą bramkę w tym spotkaniu. Po grze Nafciarzy widać już było, że druga połowa to już element przygotowań do pojedynku z MOL-Pick Szeged. Trener Sabate próbował różnych ustawień personalnych oraz ustawień taktycznych w obronie. Na rozegraniach pojawiali się coraz częściej skrzydłowi: Michał Daszek oraz momentami Lovro Mihić. Mimo wysokiego wyniku zawodnikom udzielały się nerwy. W 50.min. Toledo otrzymał karę dwóch minut za swoją interwencję w obronie. Kacper Adamski nie pozostał dłużny Brazylijczykowi, za co otrzymał czerwoną kartkę. Nafciarze do ostatnich minut grali swoje i tylko przez brak skuteczności końcowy wynik nie był jeszcze bardziej okazały.

ORLEN Wisła Płock – MMTS Kwidzyn 29:16 (15:7)

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: