Aktualności

Dodano: 11 kwietnia 2018

Nafciarze bez taryfy ulgowej

W zaległym meczu 25. serii spotkań PGNiG Superligi Nafciarze pewnie pokonali ENERGA MKS Kalisz 35:22. 
 
Mimo nieco niepewnej postawy Nafciarzy, już w 10.min. przy stanie 5:1 trener Paweł Rusek poprosił o czas. Goście mieli problemy ze znalezieniem sposobu na podwyższoną obronę gospodarzy oraz Adama Morawskiego, który bardzo dobrze w tym okresie spisywał się między słupkami. Po powrocie na boisko Wiślacy grali jeszcze mocniej w obronie i skutecznie w ataku, nie dając jednocześnie graczom z Kalisza szans na nawiązanie walki. Kolejne kontry Nafciarzy odbierały przyjezdnym ochotę do gry. Na 11:2 z koła trafił Igor Źabić i trener Rusek po raz drugi w przeciągu nieco ponad sześciu minut musiał zaprosić swoich podopiecznych na rozmowę. Po wznowieniu gry zespół z Kalisza nieco odżył, gdyż dwukrotnie sposób na Morawskiego znalazł Kamil Adamski, tym niemniej płocczanie wiedzieli, jak zareagować. Najpierw po wrzutce trafił Jose Guilherme de Toledo, a następnie rzut karny wykorzystał Źabić. Goście jednak zaczęli znacznie lepiej prezentować się w ataku, co pozwoliło im zmniejszyć stratę do Wiślaków do sześciu oczek. Dużo ożywienia w poczynania MKS-u wniósł były zawodnik ORLEN Wisły II Bartosz Wojdak. Długo to jednak nie trwało, gdyż nawet grając w pięciu przeciwko siedmiu Nafciarze zdobyli dwie bramki nie tracąc żadnej. Efekt – 18:10 i koniec pierwszej połowy.
 
Druga odsłona pojedynku była dużo bardziej wyrównana i gospodarzy długo oscylowała w okolicach dziesięciu oczek. W naszej bramce gości znakomity okres zanotował Łukasz Zakreta, który popisał się serią efektownych interwencji, docenionych również przez kibiców Nafciarzy. Jego koledzy z zespołu po meczu mogli mieć u niego duży dług wdzięczności. Jednak i on był bezradny, gdy na bramkę Kalisza sunęły kolejne kontrataki Nafciarzy. Wiślacy jednocześnie dużo bardziej przykładali się do wykańczania swoich akcji i na piętnaście minut przed końcem spotkania wynik brzmiał 26:13. Do ostatniego gwizdka sędziego oglądaliśmy już bramkę za bramkę, co w efekcie skończyło się przewagą trzynastu bramek przewagi ORLEN Wisły i zwycięstwem 35:22.
ORLEN Wisła Płock – ENERGA MKS Kalisz 35:22 (18:10)
 

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: