Aktualności

Dodano: 26 lutego 2019

NAFCIARZE POZA ZASIĘGIEM ARKI GDYNIA

W meczu 20. serii spotkań PGNiG Superligi ORLEN Wisła Płock pokonała Arkę Gdynia 36:17.

Trzeba uczciwie powiedzieć, że Arka nie powiesiła dzisiaj wysoko poprzeczki. Nafciarze od pierwszych minut zagrali mocno w obronie, wyprowadzali kontry i szybko odskoczyli na pięć bramek. Sporo ochoty do gry przejawiał Ziga Mlakar, który bardzo szybko uzbierał na swoim koncie cztery trafienia. O czas musiał poprosić trener Dawid Nilsson, bo jego podopieczni wyglądali na mocno zagubionych.  Po powrocie na parkiet Nafciarze przestrzelili dwie sytuacje sam na sam, co pozwoliło gościom na chwilową kosmetykę wyniku, ale to było wszystko, na co było dzisiaj Arkę stać. Goście nie mieli pomysłu na płocką podwyższoną bronę, często oddając piłkę prosto w ręce przeciwnika. To pozwalało gospodarzom wyprowadzać kolejne kontry i podwyższać prowadzenie, które w 22.min. wynosiło już 14:5. Pod koniec tej części spotkania kilka udanych interwencji zanotował Maciej Pieńczewski, przez co mecz się trochę wyrównał. Nie przeszkodziło to jednak ORLEN Wiśle zejść na przerwę z zaliczką dziesięciu bramek.

Obraz gry po zmianie stron nie uległ zmianie. Nafciarze cały czas grali uważnie w obronie, co i rusz wyprowadzając kontry w pierwsze lub drugie tempo. W bramce pomagał Adam Borbely i nasza przewaga cały czas rosła. Wiślacy pozwalali sobie na coraz to bardziej widowiskowe akcje, które doceniła również publiczność. W 45.min. przy stanie 27:12 o czas poprosił trener Xavier Sabate, ale nie miało to już większego znaczenia dla ogólnego obrazu gry. Nafciarze grali „swoje”, próbując różnych ustawień w ataku zarówno taktycznych, jak i personalnych. Więcej czasu na boisku otrzymali dzisiaj Ondrej Zdrahala, Mateusz Góralski, czy Ziga Mlakar, co z pewnością było częścią planu przygotowań do rewanżowego meczu z Bjerringbro-Silkeborg.

ORLEN Wisła Płock – Arka Gdynia 36:17 (17:7)

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: