Aktualności

Dodano: 18 września 2018

Pewne zwycięstwo Nafciarzy

W meczu 4. serii spotkań PGNiG Superligi ORLEN Wisła Płock pokonała Energę Wybrzeże Gdańsk 38:27.
 
Już po dziesięciu minutach trener Xavier Sabate zorientował się, że niedzielne zwycięstwo nad Wacker Thun wprowadziło zbyt dużo rozluźnienia w grę jego zespołu. Przy stanie 5:6 dla Wybrzeża Hiszpan musiał poprosić o czas, zwracając uwagę przede wszystkim na słabą postawę w defensywie. Z jej sforsowaniem problemów nie mieli ani Kamil Adamski, ani Adrian Kondratiuk, którzy napędzali kolejne ataki gości. Po wznowieniu gry gospodarze wyglądali już lepiej, zdobyli trzy bramki z rzędu przy tylko jednej odpowiedzi Wybrzeża, po czym zielony kartonik na stolik sędziowski powędrował ze strony Marcina Lijewskiego. Jego uwagi również okazały się skuteczne. Po powrocie na boisko piłka dwukrotnie trafiła na szósty metr do Pawła Salacza i ponownie wynik zaczął oscylować wokół remisu. Wybrzeże wyszło na prowadzenie 10:11 w 20.min. grając w osłabieniu jednego zawodnika. Jak się jednak później okazało, było to ostatnie prowadzenie gdańszczan w tym spotkaniu. Nafciarze zapisali na swoim koncie cztery kolejne bramki, z czego dwie w okresie, kiedy na ławce kar siedział Igor Źabić. Gospodarze odjeżdżali rywalowi, defensywa płocczan zaczęła stanowić przeszkodę dla gdańszczan, którzy w tym okresie wyglądali na bezradnych. Kolejne bramki zdobyli Michał Daszek i Lovro Mihić i tablica świetlna pokazała wynik 16:11. Impas strzelecki trafieniem z rzutu karnego przerwał Adrian Kondratiuk, a dwa trafienia na koniec pierwszej połowy pozwoliły gościom na utrzymanie kontaktu z Nafciarzami.
 

 
Druga połowa przez pierwsze piętnaście minut była wyrównana, co dawało podopiecznym Marcina Lijewskiego nadzieję na sprawienie niespodzianki. Trener Sabate z kolei dawał pograć zawodnikom, których w ostatnim czasie rzadziej widywaliśmy na boisku. Na listę strzelców wpisali się między innymi Nacho Moya oraz Nemanja Obradović, dla którego było to pierwsze trafienie po kontuzji. Nafciarze odskoczyli na sześć oczek paradoksalnie po przerwie na prośbę trenera Lijewskiego. Koncert strzelecki kontynuował Jose Guilherme de Toledo, który w 42.min. miał na koncie już siedem bramek. Nafciarze jeszcze raz ożywili się w ostatnim kwadransie pojedynku. W przeciągu pięciu minut zdobyli sześć bramek przy tylko jednej Wybrzeża. Wynik 32:23 w 50.min. w zasadzie rozstrzygał losy tego spotkania. Kapitalne wejście zaliczył jeszcze Ziga Mlakar, który zdobył dla Wisły cztery bramki z rzędu i tym samym ustali wynik spotkania na 38:27.
ORLEN Wisła Płock – Energa Wybrzeże Gdańsk 38:27 (17:14)
 

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: