Aktualności

Pogrom w Kwidzynie

Już w pierwszym meczu półfinałowym Orlen Wisła Płock wybiła kwidzynianom z głów walkę o złoto. Nafciarze wygrali w Kwidzynie 13:25, pozwalając gospodarzom na zdobycie w pierwszej połowie zaledwie 4 bramek z gry! W efekcie jedną nogą podopieczni trenera Xaviera Sabate zameldowali się w finale. Przed drużynami jednak jeszcze rewanż, który 19 maja odbędzie się w Płocku. 

Awans do półfinału i wygrana Gwardii Opole nad PGE VIVE Kielce rozbudziło nadzieje kibiców MMTS na pokonanie Nafciarzy. Wszak w pierwszym meczu rundy zasadniczej kwidzynianie byli tego bardzo bliscy, a Orlen Wisła wygrała wówczas dopiero po rzutach karnych. Początek meczu był dość wyrównany, choć kwidzynianie mieli spore trudności w pokonaniu aktywnie grającej defensywy Płocka. Na trafienia Tomasza Gębali i Zigi Mlakara kwidzynianie odpowiedzieli jednak udanymi interwencjami Krzysztofa Szczeciny oraz bramkami Michała Potocznego (karny) i Andrzeja Kryńskiego. Niestety w kolejnych minutach podopieczni trenera Tomasza Strząbały nie potrafili już tak sprawnie przeciwstawić się ambitnie grającym płocczanom. W efekcie przez 16 minut Nafciarze rzucili 8 bramek przy zaledwie dwóch trafieniach gospodarzy, wychodząc na prowadzenie 4:10.Minutę później gospodarze mogli poprawić swoją sytuację, ale rzut karny zmarnował Michał Potoczny. Chwilę później gole zdobyli jednak Robert Orzechowski oraz Andrzej Kryński – 6:10. Niestety na tym zatrzymała się ofensywa kwidzyńskiego zespołu i ostatnie 5 minut pierwszej połowy upłynęło pod znakiem przewagi gości. Cztery kolejne bramki Orlen Wisły, przy niewykorzystanym rzucie karnym Adriana Nogowskiego, dały podopiecznym trenera Xaviera Sabate wysoką przewagę – 6:14.

Po przerwie Nafciarze nadal dominowali na boisku. Pięć bramek płocczan przy dwóch trafieniach gospodarzy powiększyło przewagę Orlen Wisły do 11 bramek – 8:19. W 47 minucie goście prowadzili już 9:22 i wszystko wskazywało na klęskę MMTS już w pierwszym spotkaniu. Wówczas na chwię przebudzili się kwidzynianie. Najpierw oglądaliśmy efektowny rzut Damiana Przytuły, po czym dwukrotnie rzut karny wykorzystał Michał Potoczny. Jak się okazało w końcowych 10 minutach był to jedyny sposób na zdobycie bramek przez gospodarzy (3 rzuty karne). Dzięki temu czerwono-czarnym udało się zmniejszyć rozmiar strat do 10 bramek. W końcówce lepiej radzili sobie jednak goście, którzy po bramkach Jose De Toledo i Odreja Zdrahali zakończyli mecz zwycięstwem 13:25.

MMTS Kwidzyn – Orlen Wisła Płock 13:25 (6:14)

MMTS Kwidzyn: Szczecina, Dudek – Orzechowski 1, Kryński 2, Krieger, Peret 2, Adamski 1, Szczepański 1, Rosiak, Nogowski, Guziewicz, Netz, Ossowski, Potoczny 5, Landzwojczak, Przytuła 1.

Orlen Wisła Płock: Morawski, Borbely – Daszek 5, Krajewski, Moya 1, Zdrahala 3, Obradović, Piechowski, Żabić, Mihić 1, De Toledo 6, Sulić 5, Gębala 3, Mlakar 1.

Przeczytaj jeszcze:

Hitowe transmisje PGNiG Superligi na inaugurację w...

Dokładnie za miesiąc ruszają rozgrywki PGNiG Superligi. Będzie to pierwszy sezon,...

JAKUB OLSZEWSKI ZAWODNIKIEM STALI!

25-letni środkowy rozgrywający – Jakub Olszewski jest kolejnym zawodnikiem, który przed...

Stalowcy z nowym trenerm

58-krotny reprezentant Polski, Uczestnik Mistrzostw Świata i Europy, zawodnik min. takich...