Aktualności

Dodano: 16 października 2019

Pokaz charakteru w Opolu

W hicie 8. serii PGNiG Superligi Gwardia Opole wygrała u siebie z MMTS-em Kwidzyn 29:25 po szalonym meczu.

Od dwóch bramek rozpoczęli goście, czterema kolejnymi odpowiedzieli Gwardziści. Po 7. minutach było więc 4:2 i przy tym właśnie stanie rozpoczęła się regularna i wyrównana wymiana ciosów, jak na starcia Gwardii z MMTS-em przystało. Trapiony licznymi kontuzjami zespół trenera Zinchuka skutecznie pozbawiał gospodarzy myśli o przejęciu całkowitej kontroli nad tym spotkaniem. Bezbłędny w pierwszej połowie był Jankowski. ,,Jankes” pakował do bramki gości niemal każdą piłkę, którą otrzymał w jej okolicy, co przełożyło się na dorobek 4 trafień po 30. minutach gry. Jedno – szczególnie ładne – w 16. minucie meczu wypracował mu Mokrzki. W zespole z Kwidzyna taką samą – również największą – liczbę bramek rzucił Biegaj. Dokładnie 4 godne odnotowania interwencje w pierwszej połowie zaliczył też Zembrzycki. ,,Keczup” spektakularnie bronił dostępu do bramki w 5., 16. czy 23. minucie meczu, by w ostatnich sekundach pierwszej odsłony całość spiąć skuteczną interwencją przy rzucie karnym. Z 15-tu bramek zgromadzonych przez Gwardzistów w pierwszej połowie tym razem zaledwie jeden był zasługą Mauera. skrzydłowy nie wykorzystał pierwszego karnego, by za chwilę podejść do kolejnego i zamienić go na bramkę. Taka właśnie, podobna do dwóch dotychczasowych rzutów karnych ,,Małego”,  była cała pierwsza połowa. Raz lepiej, raz gorzej, a na jej zakończenie 15:14 przed zejściem do szatni.

Po zmianie stron goście błyskawicznie wyszli na prowadzenie. Indywidualne kary czasowe zmusiły trenera Kuptela do zwiększenia liczby zawodników w polu kosztem wycofania bramkarza, co bez większego problemu zaczęli wykorzystywać przyjezdni. Zdobyli oni 5 kolejnych bramek z rzędu, zmieniając rezultat z 15:14 na 15:19, a przerwać tego kryzysu nie pozwolała nam nawet dwukrotna, skuteczna interwencja Malchera przy rzutach karnych. Wtedy odpowiedzialność na swoje barki wziął Kapitan Gwardzistów. W 40. minucie meczu ,,Jankes” rzucił bramkę, dzięki której gospodarze nabrali wiatru w żagle. 5 minut później, po trzech kolejnych trafieniach Siwaka, było już 19:20, potem do wyrównania doprowadził Jankowski, by za chwilę 21. bramkę dla Gwardii w tym spotkaniu mógł rzucić ,,Mokry”. Dwaj wspomniani przed chwilą panowie następnie pokazali klasę raz jeszcze, gdy po sprytnej, dwójkowej akcji dali gangowi Kuptela dwupunktową przewagę.

A reszta… Reszta jest już piękną historią! Spektakularne interwencje Malchera (4 obronione rzuty karne w drugiej połowie), efektowny lob Mokrzkiego, skuteczne bomby Działakiewicza, kilka kar czasowych, chwila grozy przy wyniku 27:24 i liczne błędy rywali. To wszystko przełożyło się na ostateczny rezultat 29:25 dla Gwardii i kolejne zwycięstwo po szalonym meczu w tym sezonie! 

ODWIEDŹ CENTRUM MECZOWE I ZOBACZ STATYSTYKI I MATERIAŁY WIDEO Z MECZU

Gwardia Opole – MMTS Kwidzyn 29:25

Gwardia: Malcher, Zembrzycki, Balcerek – Mokrzki 7, Jankowski 7, Siwak 5, Działakiewicz 4, Zarzycki 3, Mauer 2, Morawski 1, Skraburski, Stefani, Zieniewicz, Małecki, Milewski, Kawka.
Kary: 14 min. (Skraburski – 4 min., Milewski, Mokrzki, Malcher, Siwak, Mauer – po 2 min.)
Żółte kartki: Zarzycki, Morawski, Jankowski
Czerwone kartki: –
Karne: 2/4.

MMTS: Dudek, Matlęga, Szczecina – Biegaj 6, Kryński 5, Peret 5, Netz 3, Adamski 2, Grzenkowicz 2, Guziewicz 1, Landzwojczak 1, Ossowski, Przytuła, Kutyła.
Kary: 18 min. (Landzwojczak – 6 min., Przytuła – 4 min., Guziewicz, Zinczuk – po 2 min.)
Żółte kartki: Netz, Przytuła
Czerwone kartki: Landzwojczak (z gradacji kar)
Karne: 2/7.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: