Czas do najbliższego meczu odlicza

DD D H H M M S S
-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 16 listopada 2020

Publicystyka Superligi: Kwestia oczekiwań


Sześć meczów w weekend, kilka w trakcie minionego tygodnia – no, taka dawka piłki ręcznej w tak krótkim czasie to prawdziwy rarytas. Mam nadzieję, że zespoły już się wychorowały i zaległości wreszcie zamiast rosnąć, zaczną maleć. Na razie licznik meczów do odrobienia zatrzymał się na liczbie 19.

Publicystyka PGNiG Superligi piłka ręczna


A ponieważ grania było dużo, to i jest co oceniać. Super wyniki osiągała Gwardia Opole, która wygrała już cztery mecze z rzędu – ostatnio z Górnikiem i Tarnowem, a wcześniej z Wybrzeżem i Pogonią. Ta passa jest tym bardziej niesamowita, że jakby tak uczciwie policzyć, to w tym zespole gra dziesięciu, góra jedenastu ludzi i to nie są żadne gwiazdy – może poza Adamem Malcherem, któremu prędzej czy później postawią w Opolu pomnik albo przynajmniej nazwą jego imieniem jakąś ulicę (w wygranym 24:23 meczu z Górnikiem miał 47 procent skuteczności). 

Szalona końcówka

SZALONA końcówka meczu i wygrana KPR Gwardia Opole 🤯

Posted by PGNiG Superliga on Saturday, November 14, 2020


Słowa uznania też dla Torusa Wybrzeża za to, co pokazało w starciu z MMTS Kwidzyn. Osobne pochwały dla Kamila Adamczyka, który w dwóch ostatnich meczach strzelił 19 goli. Są tacy zawodnicy, którzy znacznie lepiej wypadają jako egzekutorzy, a nie konstruktorzy gry i Adamczyk do nich należy. Jeśli trener Krzysztof Kisiel będzie oczekiwał od Kamila głównie goli, a nie czegoś innego, to Wybrzeże może w tej lidze postraszyć jeszcze niejednego.


Coś niedobrego dzieje się za to z Kwidzynem. Ekipa, która w tym sezonie miała się odbić po bardzo nieudanych poprzednich rozgrywkach, znowu szoruje brzuchem po dnie. Zwycięstwo i sześć porażek to katastrofa, a przecież za chwilę Kwidzyn czekają bardzo trudne mecze, bo MMTS nie grał jeszcze z Wisłą, Vive czy Gwardią. 


Z dużym zainteresowaniem czekałem na spotkanie kwidzynian z Wybrzeżem. No bo z kim wygrywać, jeśli nie z towarzyszem niedoli i gdzie, jeśli nie u siebie? Tymczasem gospodarze w tym spotkaniu nie istnieli – ani w obronie, ani w ataku. Wynik do przerwy 8:14 mówi wszystko, zwłaszcza że potem nic się nie zmieniło. Rozumiem, że drużyna jest osłabiona, że przeszła koronawirusa, ale w tej samej sytuacji są wszystkie ekipy, a z tymi osłabieniami też nie ma co przesadzać – na Wybrzeże wyszło w składzie ośmiu rozgrywających, w tym kilku byłych i obecnych kadrowiczów. Choć z drugiej strony, przychodzi mi do głowy myśl, że może tak jak w Gdańsku od Adamczyka, tak w Kwidzynie od MMTS za dużo się oczekuje, a ta ekipa po stracie starej gwardii (Rosiak, Nogowski, Krieger, Adamski) wcale nie ma takiego potencjału, jak mogłoby się wydawać. Zobaczymy, ale na razie ten sezon jest dla Kwidzyna bliźniaczo podobny do poprzedniego, a przecież miało być już tylko lepiej…

Kamil Adamczyk Torus Wybrzeże Gdańsk / PGNiG Superliga


Na koniec trochę ciekawostek jubileuszowych, bo sporo ich się w minionym tygodniu zebrało. Przede wszystkim ligowego gola numer 1300 strzelił obrotowy Zagłębia Lubin Michał Stankiewicz, który jak dobrze pójdzie, jeszcze w tym roku zaliczy mecz numer 450. Inny obrotowy Mateusz Jankowski z Gwardii w meczu z Grupą Azoty Tarnów zdobył swoją 900. bramkę i jeśli zachowa taką skuteczność jak z Tarnowem (7 trafień) do końca rozgrywek, może dobrnąć do tysiąca jeszcze w tym sezonie. Granicę 800 bramek przekroczył weteran z Górnika Zabrze Aleksander Buszkow, a do 700 dobili Paweł Krupa z Sandra Spa Pogoni Szczecin, Paweł Wilk ze Stali Mielec i Arkadiusz Moryto z Łomży Vive Kielce. Zanosi się na to, że ten ostatni będzie najmłodszym tysięcznikiem w historii Superligi. No ale to temat na pewno jeszcze nie na ten sezon.

Michał Stankiewicz MKS Zagłębie Lubin / PGNiG Superliga

Publicystyka Superligi to nowy projekt komunikacyjny PGNiG Superligi. Eksperci zajmujący się piłką ręczną będą w każdy poniedziałek komentować najważniejsze wydarzenia z ligowych rozgrywek.

Autor: WOJCIECH OSIŃSKI
dziennikarz Przeglądu Sportowego

O piłce ręcznej pisze od lat 90., czyli epoki przedinternetowej, kiedy Warszawianka należała do ścisłej czołówki ekstraklasy, większość obecnych trenerów zaczynała dopiero karierę zawodniczą, a sport w dodatku stołecznym Gazety Wyborczej zajmował nawet sześć stron. Od  ponad dekady związany z Przeglądem Sportowym, dla którego z niesłabnącą pasją opisuje handball w wydaniu klubowym i reprezentacyjnym.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: