III turniej PGNiG Summer Superligi: Gdańsk

D
2
4
G
0
8
M
2
0
S
0
2
-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 25 listopada 2016

Puchar EHF: Odrobić jedenaście bramek

Chyba nikt nie spodziewał się, że mecz NMC Górnik Zabrza z Riihimaeki Cocks zakończy się aż taką przewagą gospodarzy. – 30:19 to wynik, na który na pewno nie zasłużyliśmy – wzdychają zawodnicy. By awansować do fazy grupowej, zabrzanie nie tylko muszą wygrać, ale zdobyć o dwanaście bramek więcej.
– Nie spodziewałem się, że wynik tego meczu będzie aż tak jednostronny. Pierwszy raz w życiu przeżyłem takie pół meczu. Choć też byliśmy nastawieni, że będzie ciężko – mówi trener Ryszard Skutnik. I szybko relacjonuje przebieg spotkania. – Pierwsza połowa nie wskazywała, że aż tak może się potoczyć. Ale sami dawaliśmy im szansę, nie wykorzystując stuprocentowych sytuacji. W pierwszej połowie było ich osiem. Nasza gra w ataku układała się bardzo ładnie. Mieliśmy grać skrzydłami i tak też było. Ale brakowało skuteczności. Pomimo mobilizacji w przerwie, po gwizdku straciliśmy cztery bramki w dwie minuty. Wtedy zaczął się nasz  horror. A oni wykorzystywali wszystko, co mieli.
Czy jednak nie ma nadziei na awans? – Jedenaście bramek to na pewno spory wynik do nadrobienia. Ale zostawimy zdrowie na boisku, na pewno odpowiednio się nastawimy, będziemy przygotowani. Chcemy walczyć! – mówi Michał Adamuszek, rozgrywający NMC Górnika.
To tym ważniejsze, że wszyscy zawodnicy byli zdruzgotani wynikiem pierwszego spotkania. – Jak mogliśmy przyjąć porażkę? Było nam ciężko. Zwłaszcza, że tak jak w meczu z Wybrzeżem, słaba była druga połowa.  Jest w nas sportowa złość. Piętnaście minut po meczu chciałem znów zagrać to spotkanie. Ale dlatego sport jest piękny, że daje możliwość rewanżu. I dojdzie do tego w niedzielę o godz. 17 – deklaruje Andrzej Kryński, skrzydłowy Górnika.
Mecz Górnik Zabrze – Riihimaeki Cocks 27/11, o godz., 17.00
 

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: