-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 30 kwietnia 2017

Puchar: Meblarze złapali wiatr w żagle

Elblążanie zapowiadali, że ich celem na to spotkanie jest rewanż na Stali za dwie porażki w rundzie zasadniczej. I to im się udało. Poza kilkoma minutami drugiej połowy, beniaminek dyktował warunki na boisku i zasłużenie wygrał, notując już trzecie zwycięstwo w lidze, a drugie w rywalizacji o Puchar PGNiG Superligi.

Pierwsze cztery minuty nie obfitowały w udane zagrania z obu stron. Sporo było walki w obronie. Elblążanie szybciej jednak opanowali nerwy i dzięki trafieniom Michała Tórza i Adama Nowakowskiego objęli prowadzenie 2:0. Dodaktowo w bramce pomógł im Adrian Fiodor, którzy zatrzymał rzut Pawła Wilka. Mielczanie zwarli jednak szyki w obronie i dzięki dwóm kontratakom wyrównali stan na 2:2. Gospodarze dwubramkowe prowadzenie odzyskali dzięki skutecznym rzutom skrzydłowych (5:3). Z tego prowadzenia długo się nie cieszyli, bowiem dzięki skutecznej grze w obronie i szybszego ataku gracze przyjezni najpierw odrobili straty, a następnie w 17. min po raz pierwszy zdobyli prowadzenie (6:5). Przez 6 kolejnych minut goście nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze ustawioną defensywę gospodarzy. Ci z kolei kończyli swoje akcje ofensywne, dzięki czemu między 18. a 25 minutą zdobyli 5 bramek z rzędu (w tym już 5. w tej części gry Adam Nowakowski) uzyskując 4 bramki przewagi (10:6). Stal przełamała się dopiero po rzucie Jakuba Kłody w 26. minucie. Elblążanie przewagę utrzymali do końca tej części gry, do przerwy prowadząc 12:8.
Po zmianie stron spotkanie ponownie stało się wyrównane. Przez pierwszych 10 minut drugiej odsłony gospodarze trzymali rywali na dystans, odpowiadając im bramką na każdą udaną akcję gości. Na tablicy wyników zatem dalej prowadzili elblążanie (16:12). Taki stan rzeczy na boisku utrzymywał się do 45. Minuty. Od tego momentu elblążanie zdobyli trzy bramki z rzędu. W międzyczasie czwarty rzut karny obronił Adrian Fiodor, co w jednym spotkaniu zdarza się bardzo rzadko. Co ciekawe, fragmenty gry w osłabieniu wygrali dwoma trafieniami, tym samym uzyskali najwyższą w tym meczu przewagę (21:14). Gdy do końca meczu pozostało 13 minut, to Stal wyraźnie przyspieszyła grę w ataku, co przyniosło efekt w postaci kolejnych łatwych bramek. Elblążanie z przodu nie byli już tak skuteczni, co pozwoliło gościom odrobić straty do 19:22. Gospodarze mieli szansę na przełamanie złej passy, ale karnego nie wykorzystał Adam Nowakowski. Po chwili kolejnym pięknym trafieniem popisał się Sergei Dementiev (20:22). Wtedy sprawy w swoje ręce wziął najskuteczniejszy gracz Meblarzy w tym sezonie, Bartosz Janiszewski, który zaliczył dwa trafienia z rzędu (24:20). To dało jego drużynie duży oddech i pozwoliło na skuteczne zatrzymanie coraz bardziej rozpędzonych rywali. Wynik meczu ustalił z karnego Jakub Kłoda.
MEBLE WÓJCIK ELBLĄG – SPR STAL MIELEC 27:24 (12:8)
MEBLE: Fiodor, Ram – Janiszewski 7, Nowakowski 6, Tórz 4, Kupiec 4, Olszewski 3, Dorsz 2, Moryń 1, Żółtak, Adamczak Paweł
STAL: Lipka, Wiśniewski – Dementev 10, Chodara 4, Kłoda 3, Krępa 3, Wilk 2, Krupa 2, Krępa 1, Basiak, Krygowski
Karne:
Meble – 1/2
Stal – 4/8
Kary:
Elbląg – 12 minut (Olszewski 4, Żółtak 2, Janiszewski 2, Adamczak Paweł 2, Moryń 2)
Mielec – 4 minuty (Krupa 2, Kłoda 2)

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: