-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 14 maja 2017

Puchar: Pogoń zagra w finale

Porażką z Pogonią Szczecin zakończył się ostatni ligowy mecz Meblarzy przed własną publicznością. To oznacza, że tym samym skończyły się marzenia Meblarzy o grze w finale Pucharu PGNiG Superligi. Jednocześnie awans do niego już na kolejkę przed końcem grupowej rywalizacji zapewnili sobie nasi dzisiejsi rywale.
Faworytem tego spotkania był zespół gości, który w trzech poprzednich meczach pucharu nie doznał ani jednej porażki. Do Elbląga jechał z celem podtrzymania dobrej serii. My jednak mieliśmy zamiar ponownie pokonać szczecinian we własnej hali (22:18 w pierwszej rundzie) i tym samym dogonić Pogoń w tabeli grupy Suzuki.
Wynik meczu otworzył najlepszy strzelec gospodarzy w tym sezonie, Bartosz Janiszewski. W 3. minucie Meblarze drugi i ostatni raz wyszli na prowadzenie (2:1). Pogoń na pierwszą przewagę wyprowadził w 4. minucie były reprezentant Polski, Bartosz Konitz. Po trafienie Kirila Kniazeu w 9. minucie przyjezdni objęli pierwsze dwubramkowe prowadzenie (6:4). Beniaminek jednak nie poddał się i już po dwóch kolejnych skutecznych akcjach w ofensywnie doprowadził do remisu. Elblążanie zanotowali po chwili kryzys, bowiem przez 5 kolejnych minut nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza Pogoni. Ta wykorzystała niemoc gospodarzy i odskoczyła na 9:6. Kolejny raz Meble podjęły walkę i odrobili część strat (8:9). Kolejny przestój ekipa Jacka Będzikowskiego zanotowała między 23., a 26. minutą. Wtedy Pogoń ponownie trzy raz z rzędu pokonała ich obronę (13:9). Elblążanie zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami nie zamierzali się poddać. Dzięki świetnej końcówce w wykonaniu Mikołaja Kupca wynik do przerwy dla jego drużyny był tylko o dwie bramki gorszy niż gości (13:15).
Po zmianie stron szybkie trafienie padło łupem Wojciecha Zydronia, najskuteczniejszego gracza tego meczu (13:16). Gospodarze raz jeszcze wstali z kolan i ruszyli do ataku. Mieli duże wsparcie w bramce ze strony Bartosza Dudka. Kiedy w 38. minucie do bramki gości skutecznie rzucił Piotr Adamczak straty elblążan zostały odrobione (16:16). Emocje zatem ponownie wróciły i zanosiło się na interesującą końcówkę. Beniaminek pozwolił jednak przyjezdnym na odrodzenie i zdobycie trzech bramek z rzędu (16:19). Przez kolejne minuty bardziej doświadczony zespół Rafała Białego kontrolował wydarzenia na boisku i nie pozwalał gospodarzom na odrabianie strat. Po skutecznej akcji w wykonaniu Jakuba Radosza Meble przegrywały już 19:24. Nadzieje u nich odżyły kiedy trzy bramki padły łupem skrzydłowych, Grzegorz Dorsza i Adama Nowakowskiego (22:24). Ten pierwszy po chwili powędrował jednak na ławkę kar, a goście ponownie o dwie bramki powiększyli swą przewagę (22:26). Na dogonienie Pogoni elblążanom zabrakło już czasu.
Przegrana Mebli Wójcik oznacza, że nie mają oni już żadnych szans na wygranie grupy Suzyki i gry w finale o Puchar PGNiG Superligi. Tam już na pewno wystąpi Pogoń Szczecin, która zapewniła sobie pierwsze miejsce we wspomianej grupie. Przed drużyną Jacka Będzikowskiego jeszcze ostatni mecz sezonu, 19. maja w Piotrkowie Trybunalskim.
MEBLE WÓJCIK ELBLĄG – SANDRA SPA POGOŃ SZCZECIN 25:28 (13:15)
MEBLE: Dudek, Fiodor- Kupiec 6, Janiszewski 5, Dorsz 4, Nowakowski 3, Adamczak Piotr 2, Moryń 2, Żółtak 2, Tórz 1, Adamczak Paweł, Olszewski
POGOŃ: Tatar, Matkowski – Zydroń 11, Konitz 6, Zaremba 4, Bruna 2, Kniazew 2, Bosy 2, Radosz 1, Krysiak, Wąsowski, Fedeńczak
Karne:
Meble – 0
Pogoń – 5/6
Kary:
Elbląg – 12 minut (Żółtak 4, Janiszewski 2, Dorsz 2, Olszewski 2, Tórz 2)
Szczecin – 8 minut (Wąsowski 4, Bruna 2, Zaremba 2)

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: