III turniej PGNiG Summer Superligi: Gdańsk

D
2
6
G
1
0
M
0
4
S
4
0
-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 7 grudnia 2016

Puławy uciekły w drugiej połowie

Brązowi medaliści okazali się dla gdańszczan zbyt wymagającym przeciwnikiem. Choć bardzo wyrównana pierwsza połowa rozbudziła nadzieje w sercach kibiców, ilość błędów Wybrzeża w drugiej części pozwoliła Azotom spokojnie dowieźć zwycięstwo do końca. Mecz zakończył się wynikiem 23:28.
Początek spotkania przebiegał dość wyrównanie. Na każdą bramkę czerwono – biało – niebieskich szybko odpowiadali przyjezdni, a z kolei ich trafienia spotykały się z natychmiastową reakcją gospodarzy. W zespole gdańszczan fantastycznie spisywał się Artur Chmieliński. Drogę do jego bramki najczęściej znajdował Bartosz Jurecki. Od 25. minuty serię zanotowali zawodnicy Wybrzeża – skutecznie rzucali kolejno Ramon Oliveira, Paweł Salacz i Damian Kostrzewa – a chwilę po nich trzy oczka zdobyli goście: dwukrotnie Krzysztof Łyżwa i raz Bartosz Jurecki. Tuż przed gwizdkiem trafił jeszcze Mateusz Wróbel, ustalając tym samym wynik do przerwy na 12:12.
14seria_gdavsazo_-fot6
Druga połowa to już zdecydowanie mocniejsze otwarcie puławian. Wprawdzie Chmieliński obronił rzut karny wykonywany przez Przemysława Krajewskiego, ale przez kolejnych 15 minut na 9 trafień zawodników Azotów, gdańszczanie odpowiedzieli jedynie dwoma. W 47. minucie spotkania dwie szybkie kontry wykorzystał Kostrzewa, a dodatkowo na ławkę kar powędrowali Jan Sobol i Paweł Grzelak. Wybrzeże nie wykorzystało jednak szansy na zbliżenie się do rywala. Czerwono – biało – niebiescy razili nieskutecznością w czystych sytuacjach i popełniali wiele błędów w obronie. – Pracujemy nad tym elementem, ale wiadomo, warunki meczowe są zdecydowanie inne, niż na treningach. Każdy z nas chce bardzo, chce jak najmocniej i na pewno będziemy starali się jak najwięcej tych sytuacji wykorzystywać.ocenił Jacek Sulej.
14seria_gdavsazo_-fot1
Taka postawa doprowadziła do siedmiobramkowego prowadzenia gości. Wówczas gdańszczanie zanotowali serię trzech oczek – trafiał dwukrotnie Łukasz Rogulski i raz Michał Skwierawski. Na 5 minut do końca spotkania Puławy prowadziły czterema bramkami. Wtedy skutecznie rzucili Bartosz Kowalczyk i Jan Sobol, a choć tuż przed gwizdkiem kolejne trafienie zanotował jeszcze Skwierawski, wynik był już przesądzony. Spotkanie zakończyło się 23:28.
Po meczu zadowolenia nie krył Krzysztof Łyżwa Dobrze się grało. Wiedzieliśmy, że gdańszczanie są groźnym zespołem, szczególnie u siebie i ten ciężki bój widać było w pierwszej połowie. W drugiej wiedzieliśmy, że jak odskoczymy, to będzie nam się łatwiej grało i tak też było. podsumował.
WYBRZEŻE GDAŃSK 23:28 AZOTY PUŁAWY
WYBRZEŻE: Chmieliński, Pieńczewski – Kostrzewa 6, Wróbel 5, Rogulski 4, Prymlewicz 2, Skwierawski 2, Bednarek 1, Niewrzawa 1, Oliveira 1, Salacz 1 oraz Kornecki, Sulej
AZOTY: Koshovy – Jurecki 6, Łyżwa 5, Przybylski 5, Krajewski 4, Kowalczyk 2, Kubisztal 2, Grzelak 1, Kuchczyński 1, Prce 1, Sobol 1 oraz Petrovsky, Skrabania

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: