Aktualności

Dodano: 24 stycznia 2018

Spokojne zwycięstwo Azotów

Puławianie już meczem typowani byli do wygranej z drużyną Meble Wójcik. Goście mieli przewagę od samego początku, chociaż w pierwszej połowie gospodarze trzykrotnie mogli doprowadzić do remisu. Elblążanie przegrali już 14. spotkanie z rzędu.
 
Niekwestionowanym faworytem spotkania w Elblągu był zespół gości, który w tym sezonie ma na koncie więcej porażek (3) niż Meblarze zwycięstw (2). To właśnie puławianie lepiej weszli w mecz, którzy szybko uzyskali prowadzenie 2:0. Elblążanie do bramki trafili dopiero w 4. minucie. Od samego początku tempo meczu dyktowali gracze przyjezdni, którzy starali się grać szybkim atakiem. Drużyna Jacka Będzikowskiego po bramce Filipa Kopera złapała kontakt (4:5) i w kolejnej akcji mogła doprowadzić do remisu, ale ten sam skrzydłowy nie wykorzystał kontrataku. W odpowiedzi kolejną bramkę zdobyły Azoty. Kolejną szansę na remis gracze z Elbląga mieli w 14. minucie po rzucie Tomasza Grzegorka na kole, ale jego próbę obronił Valentyn Koshovy. 60 sekund później już drugie wykluczenie otrzymał Paweł Grzelak. Mimo to Meble Wójcik nie potrafił odrobić strat. To goście podwyższyli prowadzenie do trzech bramek (6:9). Różnica mogłaby być wyższa, ale ekipę gospodarzy w bramce ratował Paweł Kiepulski. W 25. minucie po jego kolejnej interwencji i dwóch bramkach z rzędu Filipa Kopera elblążanie ponownie zbliżyli się na jedno trafienie (10:11). Azoty uspokoiły jednak swoją grę i po czasie wziętym przez Jacka Będzikowskiego, goście zdobyli dwie bramki z rzędu (11:15). Wynik do przerwy ustalił Mikołaj Kupiec, wykorzystując kombinacyjną akcję na kole (12:15).
 
Po zmianie stron gracze Wójcika mogli zniwelować stratę, ale Marcin Szopa nie wykorzystał kontrataku. W odpowiedzi Marko Panić trafił z drugiej linii. Gospodarze swoje konto w drugiej połowie otworzyli dopiero w 35. minucie po trafieniu Marcina Szopy z karnego (13:17). Od tego momentu obie drużyny rzucały bramkę za bramką, ale to gracze Azotów utrzymywali przewagę. W 43. minucie Mateusz Seroka nie wykorzystał drugiego karnego, ale przy dobitce pokonał Adriana Fiodora. Po chwili trzecie trafienie z rzędu dla Puław padło łupem Marko Panicia (15:22). Gospodarze rozgrywający dziś naprawdę dobre spotkanie podjęli rękawicę i zmniejszyli stratę do czterech bramek (19:23) na 10 minut przed końcem spotkania, po kontrze w wykonaniu Filipa Kopera. Brązowy medalista ubiegłego sezonu jest jednak zbyt doświadczonym zespołem, żeby dopuścić do utraty całej przewagi. Zmobilizował się jeszcze na kilka końcowych minut i podwyższył końcową przewagę do 6 bramek.
 
MEBLE WÓJCIK ELBLĄG – AZOTY PUŁAWY 23:29 (12:15)
MEBLE: Kiepulski, Fiodor, Ram – Koper 6, Kupiec 4, Moryń 4, Grzegorek 3, Adamczak 2, Netz 2, Szopa 1, Nowakowski 1, Miedziński, Lachowicz,  Tórz
AZOTY: Koshovy – Panić 7, Ostroushko 4, Seroka 4, Jurecki 4, Podsiadło 4, Masłowski 2, Titow 2, Gumiński 1, Orzechowski 1, Grzelak, Kasprzak

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: