Aktualności

Dodano: 5 października 2019

SREBRO TWARDSZE NIŻ BRĄZ

W 6. serii PGNiG Superligi srebrni medaliści z poprzedniego sezonu okazali się lepsi od brązowych. Gwardia Opole przegrała u siebie z Orlenem Wisłą Płock 23:28.

Ranga dzisiejszego widowiska w Stegu Arenie była wyczuwalna od początku. Szybko rzucona bramka przez gości, a potem odpowiedzi Gwardzistów, które momentalnie porwały kibiców zgromadzonych na trybunach do głośnego dopingu. Jankowski, Mauer i… trzykrotnie goście. Scenariusz, w którym gospodarze dawali radę utrzymywać wynik w ryzach, trwał jednak zaledwie do 20. minuty. Wtedy już wicemistrzowie Polski zaczęli odskakiwać. I choć wydawało się, że równo z syreną swoim trafieniem tę przewagę zmniejszy Mauer, niecała sekunda spóźnienia zadecydowała o tym, że na tablicy świetlnej po 30 minutach widniał się wynik 9:14. Bramek niewiele, emocji co niemiara. Wiele indywidualnych błędów po obu stronach przełożyło się na nieprzewidywalne akcje. Na uwagę zasługuje forma bramkarzy Gwardii. ,,Jogi” rzecz jasna wyszedł w podstawowym składzie i w pierwszych 20. minutach popisał się kilkoma efektownymi interwencjami. Takimi, z jakich go znamy, a których w tym sezonie dotychczas mu brakowało. Jego zmiennik po wejściu na parkiet zdecydowanie nie odstawał. Do zaskakujących parad w poprzednich kolejkach ,,Keczup” już nas przyzwyczaił, a kilkoma podobnymi w pierwszej połowie meczu z Wisłą dodatkowo potwierdził swoją dobrą dyspozycję. 

,,Mistrzowie drugich połów” – zwykło się mówić na zespół z Opola w odniesieniu do przebiegu poprzednich spotkań. Trzeba przyznać, że pierwsze kilka minut tej odsłony pozwalało myśleć, że i tym razem takie określenie może okazać się adekwatne. Między 33. a 36. minutą M. Morawski, Mauer i Zarzycki trzykrotnie pokonywali A. Morawskiego w bramce Wisły, w międzyczasie ,,klatkę” Gwardii niejednokrotnie murował Zembrzycki. Po chwili jednak Wisła ruszyła do ataku, dodając kolejne bramki do swojego dorobku za sprawą skutecznych rzutów Ruiza, Mihica i Szity. Gang Kuptela nie pozostawał dłużny i stale utrzymywał się w grze. Wszystko to dzięki trafieniom tak pięknym, jak to autorstwa Milewskiego z 41. minuty. Bardzo skuteczny tego dnia był też Klimków, który w 47. minucie zdobył swoją czwartą bramkę w tym spotkaniu. Przełożyła się ona na wynik 18:20, który pozwalał jeszcze realnie myśleć o niespodziance w dzisiejszym spotkaniu. W ostatnich minutach Stegu Arena była już teatrem jednego aktora. 25., 26., 27. i 28. bramkę dla gości zdobył Ziga, a tuż po ostatniej z nich, przy wyniku 23:28, zakończyło się dzisiejsze spotkanie.

ODWIEDŹ CENTRUM MECZOWE I ZOBACZ STATYSTYKI I MATERIAŁY WIDEO Z MECZU

Gwardia Opole – Orlen Wisła Płock 23:28

Gwardia: Malcher (3/16 – 19 proc.), Zembrzycki (12/27 – 44 proc.) – Mauer 5/3, Klimków 4, Mokrzki 3, Zarzycki 3, Działakiewicz 3, Jankowski 2, Siwak 1, Morawski 1, Milewski 1, Małecki
Karne: 
3/3
Kary: 
4 min. (Działakiewicz, Jankowski – po 2 min.)

Wisła: Morawski (5/21 – 24 proc.), Stevanović (1/8 – 13 proc.) – Mlakar 6, Góralski 5, Ruiz 3, Mihić 3, Igropulo 2/2, Susnja 2, Mindegia 2, Stenmalm 2, Szita 2, Źabić 1, Piechowski, Czapliński
Karne: 2/2
Kary: 4 min. (Piechowski)

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: