Aktualności

Dodano: 25 stycznia 2018

Sroga lekcja od wicemistrza Polski

Szczypiorniści Orlen Wisły Płock nie pozostawili złudzeń zawodnikom Sandra SPA Pogoni i pewnie pokonali szczecinian 33 :17. Mecz rozstrzygnął się tuż po przerwie, kiedy niemoc gospodarzy wykorzystali podopieczni Piotra Przybeckiego, a na jedną bramkę Dawida Fedeńczaka płocczanie odpowiedzieli 10 golami.
 
Przed spotkaniem wiadomo, że zespoły wystąpią w osłabionym składach, ale jedna nieobecność w protokole w tabeli gospodarzy zaskoczyła. Do kontuzjowanego Mateusza Zaremby dołączył także Arkadiusz Bosy, który zmagał się z problemami żołądkowymi.
 
Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy po bramce z karnego Jakuba Radosza wyszli na prowadzenie 3:1, jeszcze w 10. minucie szczecinianie prowadzili 5:4 i jak się później okazało do końca meczu podopieczni Piotra Frelka więcej o choćby jedną bramkę już nie mieli. W 19. minucie na tablicy widniał wynik 8 – 10, by na przerwę schodzić z przewagą 7 oczek.
 
O 18 minutach drugiej części spotkania szczecinianie pewnie chcieliby jak najszybciej zapomnieć, jednak w perspektywie czasu można traktować ją wybitnie szkoleniowo. Od stanu 9 :16 w 30. minucie w 48. zrobiło się już 10:26. Na szczęście przez ostatni 12. minut szczecinianie zdołali się podnieść po prawie nokautującym ciosie, rzucili kilka efektownych bramek i ostatecznie przegrali 17:33. Za tydzień szczecinian czeka Puchar Polski w Gorzowie, a na parkiet przy Twardowskiego wrócą w niedzielę 4 lutego o godzinie 16:00.
 
Sandra Spa Pogoń: Teterycz, Bartosik, Zapora – Radosz 3, Wąsowski 2, Bereżny 1, Krupa 2, Biernacki 1, Jońca, Jedziniak 3, Krysiak 2, Gryszka, Fedeńczak 3.
Orlen Wisła: Morawski, Borbely – Daszek 3, Duarte, Krajewski 3, Racotea 3, Ghionea 6, Piechowski 1, T. Gębala 3, Tarabochia 2, Olkowski 1, M. Gębala 3, Sowul 3, De Toledo 5.
 

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: