-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 11 listopada 2016

Stal Mielec odjechała w drugiej połowie

Po bardzo emocjonującym widowisku drugie zwycięstwo w sezonie odniosła Stal Mielec. Goście postawili trudne warunki w pierwszej połowie, natomiast druga odsłona przebiegała wyraźnie pod dyktando mielczan.
 
Po przerwie reprezentacyjnej przyszedł czas na kolejny mecz w PGNiG Superlidze Mężczyzn. W Narodowe Święto Niepodległości, w ramach 10. kolejki spotkań SPR Stal Mielec podejmowała beniaminka tegorocznych rozgrywek – Piotrkowianina Piotrków Trybunalski. Dla obu drużyn miał to być niezwykle ważny mecz, gdyż gra toczyła się o 3. punkty. Goście nie zamierzali tanio sprzedać skóry, tym bardziej, że w ostatniej kolejce bardzo pewnie ograli zespół Mebli Wójcik. Natomiast Stal Mielec w poprzednim ligowym meczu, po niezwykle dramatycznej końcówce uległa Wybrzeżu Gdańsk.
Wynik spotkania w pierwszej akcji otworzyli gospodarze, po rzucie Michała Krygowskiego. Obie ekipy wyszły na parkiet z maksymalną. W 7. minucie do remisu 3:3 doprowadził Wiktor Kawka po fantastycznym rzucie z drugiej linii, a następnie po jego kolejnym trafieniu Stal objęła prowadzenie 4:3. Żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć na prowadzenie większe niż jedna bramka. Wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie, zarówno na korzyść Stali jak i Piotrkowianina. Szczęścia próbował nawet Krzysztof Lipka, który pokusił się o rzut na pustą bramkę z własnego pola bramkowego. Była to jednak nieskuteczna próba. Gospodarze w przeciągu ostatnich trzech ostatnich minut pierwszej połowy wypracowali trzybramkową przewagę. Po trzydziestu minutach spotkania na tablicy widniał wynik 17:14 na korzyść Stali Mielec. Pierwsza odsłona była toczona w bardzo dynamicznym tempie, co zdecydowanie mogło się podobać zgromadzonej w Mielcu publiczności.
Od początku drugiej połowy oba zespoły wciąż grały bramka za bramkę. W 32. minucie było 18:15 po rzucie Oleksandra Kyrylenke z bardzo ostrego kąta. W przeciągu 5 minut mielczanie rzucili 4 bramki, co pozwoliło im odskoczyć na 6 trafień. Jednak już w 40. minucie goście zniwelowali straty do 4 bramek (21:17). Sygnał do ataku drużynie gości dał Filip Surosz, który zdobył dla swojego zespołu 2 trafienia z rzędu w 49. minucie, a kolejne trafienie dołożył Adam Pacześny (26:21). Stal Mielec spokojnie prowadziła swoją i grę i utrzymywała wysokie prowadzenie. Po bardzo efektownym przelobowaniu Artura Banisza ze skrzydła bramkę zdobył Marcin Basiak. Piotrkowianin Piotrków Trybunalski walczył nie tylko ze Stalą, ale również z nieubłaganie uciekającym czasem. Świadczy o tym kilka prostych błędów i niewykorzystane sytuacje w ostatnich minutach spotkania. Świetnie w bramce Stali spisywał się grający trener – Krzysztof Lipka. Ostatnią bramkę dla gości zdobył Mateusz Góralski (31:25). Stal Mielec spokojnie do końca kontrolowała wynik spotkania i nie dała już sobie wydrzeć niezwykle cennych trzech punktów.
Na pomeczowej konferencji prasowej, trener gości Dmytro Zynchuk powiedział, że jego zespół nie zagrał najlepiej. – Z naszej strony słabo to wyglądało, słabo graliśmy w obronie. Na końcu dużo błędów i nierzuconych bramek w sytuacji sam na sam. Trudno, będziemy wyciągać wnioski i pracować dalej. – zakończył.
Natomiast trener Stali, Krzysztof Lipka był bardzo zadowolony z gry swojego zespołu. – W końcu punkty, cieszymy się z tego powodu, chłopcy zagrali wszystko tak, jak to sobie założyliśmy. Wynik jest przepiękny. Obrona, atak, wszystko – jestem bardzo zadowolony. Na pochwałę zasługuje przygotowanie mentalne graczy i ich podejście do gry – podsumował grający trener.
Warto odnotować, że w końcówce spotkania premierowe trafienie w swojej seniorskiej karierze w Superlidze z rzutu karnego zdobył mielecki wychowanek – Dawid Rusin. Na ostanie minuty w bramce mielczan zameldował się również kolejny wychowanek,  Krystian Witkowski.  Ostatecznie, w Dzień Niepodległości swoje drugie zwycięstwo w sezonie odniosła Stal Mielec 31:25. Trzeba jednak pochwalić zawodników Piotrkowianina, którzy w tym meczu zostawili mnóstwo zdrowia na parkiecie i dzielnie walczyli do końca.
 
MVP spotkania: Oleksandr Kyrylenko

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: