-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 30 listopada 2016

Stal zaskoczyła MMTS

Szczypiorniści Stali Mielec zrewanżowali się kwidzynianom za porażkę odniesioną na inaugurację PGNiG Superligi Mężczyzn. Choć wydaje się to nieprawdopodobne MMTS przegrał we własnej hali z mielecką Stalą 25:26. Gola na wagę zwycięstwa zdobył Michał Chodara, który wykorzystał opuszczoną bramkę kwidzyńskiego zespołu.
Czerwono-czarni rozpoczęli mecz od obiecującego prowadzenia 3:0. Co więcej goście pierwszą bramkę zdobyli dopiero w 6. minucie gry. Jednak w kolejnych minutach  wynik meczu wyrównał się. Od stanu 4:1, przez pięć kolejnych minut, kwidzynianie nie potrafili poradzić sobie z defensywą Stali. Cztery bramki rzucone przez ekipę z Mielca przy zaledwie jednym trafieniu Mateusza Seroki sprawiło, że w 13. minucie Stal doprowadziła do remisu 5:5.
13seria_kwivssta_fot2
Kolejne minuty to już twarda walka na boisku okupiona m.in. rozbitym nosem Pawła Gendy. Ciężar zdobywania bramek w zespole MMTS wzięli na siebie Kamil Krieger i Marek Szpera, a w zespole z Mielca wyróżniał się Oleksandr Kyrylenko. Wyrównany okres gry trwał do 28. minuty, kiedy to po bramce Mateusza Seroki na tablicy świetlnej widniał remis 11:11. Ostatnie minuty pierwszej połowy lepiej rozegrali jednak mielczanie, którzy po trafieniach Michała Wypycha i Łukasza Janysta wyszli na dwubramkowe prowadzenie – 11:13.
13seria_kwivssta_fot5
Po przerwie gra rozpoczęła się od szybkiej ramki Adriana Nogowskiego. I choć na trafienie MMTS goście odpowiedzieli skutecznymi rzutami Łukasza Janysta i Sergeia Dementeva to kwidzynianie nadal byli na fali. Efektem tego były trafienia Michała Pereta i Michała Potocznego, które zbliżyły kwidzynian do rywali – 14:15. Co więcej w 42. minucie po trafieniu Mateusza Seroki gospodarze doprowadzili do remisu po 17. Jak się okazało wyrównana gra utrzymywała się praktycznie do końca meczu. W 53. minucie graczom z Mielca udało się odskoczyć rywalom na 2 bramki – 21:23, jednak dwa gole Adriana Nogowskiego sprawiły, że ponownie był remis. W ostatnich sekundach meczu, przy stanie 24:25 trener Patryk Rombel zdecydował się na ryzykowne zagranie i wprowadzenie do gry dodatkowego zawodnika. Po skutecznym rozegraniu na czystą pozycję wyszedł Maciej Pilitowski i pewnym rzutem zapewnił kwidzynianom kolejny remis. Niestety goście zdecydowali się na szybkie wznowienie gry, a Michał Chodara, widząc pustą bramkę kwidzynian, zdecydował się na desperacki rzut z połowy boiska. Mimo dramatycznych prób obrony rzuconej piłki przez kwidzyńskich graczy trafiła ona jednak do siatki. Stal prowadziła 25:26 i była bliska sprawienia niespodzianki. Uciekające sekundy sprawiły, że gospodarze nie mieli zbyt wiele czasu na odpowiedź. Po szybkim rozegraniu piłka trafiła jednak do Pawła Gendy, który doszedł do pozycji rzutowej. Choć w uderzenie włożył sporo siły to trafił jedynie w słupek i mecz zakończył się sensacyjnym zwycięstwem „Czeczeńców” w kwidzyńskiej hali.
MMTS Kwidzyn – SPR Stal Mielec 25:26 (11:13)
MMTS: Kiepulski, Szczecina – Genda 3, Krieger 4, Peret 2, Szpera 4, Rosiak, Nogowski 4, Seroka 4, Potoczny 3, Janikowski, Pilitowski 1.
Stal: Lipka – Krępa 1, Janyst 3, Wypych 8, Kłoda 1, Kubisztal, Kyrylenko 5, Dementev 1, Krygowski 2, Chodara 2, Krupa 3.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: