-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 7 marca 2017

Trybuny pomogły Vive

Vive Tauron Kielce wygrało 21. spotkanie PGNiG Superligi sezonu 2016/2017. Kielczanie pokonali Górnika Zabrze 33:29 (19:16). Gospodarze mogli liczyć w tym spotkaniu na fantastyczne wsparcie publiczności, która kilka razy w trakcie meczu skandowała “Jesteśmy z Wami”. Doping fanów pomógł  zawodnikom odnieść zwycięstwo w kolejnym meczu PGNiG Superligi.
Od początku mecz był bardzo wyrównany. Spotkanie rozpoczął od trafienia Paweł Paczkowski, na gola naszego rozgrywającego szybko odpowiedzili jednak goście. Obie drużyny bardzo szybko zdobywały gole. Przez siedem minut meczu w Hali Legionów padło już 8 goli, przy stanie 4:4. Bardzo dobrze w tym fragmencie gry spisywał się Paweł Paczkowski, którego trzy trafienia pozwoliły wyjść kieleckiej drużynie na prowadzenie 10:9. Końcówka pierwszej połowy ponownie należała do “żółto-biało-niebieskich”, którzy powiększyli swoje prowadzenie i do sztani schodzili z trzema golami przewagi 19:16.

W drugiej odsłonie nadal utrzymywała się nieznaczna przewaga Mistrzów Polski. W bramce gości dobrze spisywał się reprezentant Polski, Mateusz Kornecki, ale to podopieczni trenera Talanta Dujszebajewa niemal przez cały czas prowadzili. Duża w tym zasługa Manuela Strleka, który świetnie kończył kontrataki i dobrze broniącego Sławomira Szmala. W całym spotkaniu chorwacki skrzydłowy zdobył siedem goli i był drugim obok Karola Bieleckiego najlepszym strzelcem drużyny. W końcówce meczu kielczanie zdobyli dwa ważne, przechylając szalę zwycięstwa na swoją stronę. Ostatecznie, mecz zakończył się zwycięstwem mistrzów Polski 33:29.
Ryszard Skutnik (trener Górnik Zabrze): Przed meczem mówiłem w wywiadzie dla TV, że chcemy stworzyć tutaj ładne widowisko, spopularyzować piłkę ręczną. Po ostatniej porażce z Gwardią, chcieliśmy odbudować zespół, żeby się odbił i powalczył, szczególnie w obronie. Wydaję mi się, że końcówka mogła być ciekawa. Dziękuję zawodnikom za walkę, dobrą zmianę w bramce dał Mateusz Kornecki. Wyszło doświadczenie drużyny kieleckiej. Podobnie jak w meczu z Szegedem, Dean Bombac i Uros Zorman “załatwili” końcówkę. Gratuluję Vive i życzę, żeby w sobotę poszło jak najlepiej.
Bartłomiej Tomczak (Górnik Zabrze): Przyjechaliśmy tutaj walczyć, ale wiadomo, że nie jest łatwo na kieleckim terenie. W końcówce troszkę zabrakło. Azoty Puławy walczyły i udało się się doprowadzić do dogrywki, nam sie dziś to nie powiodło. Jestem zadowolony z postawy zespołu, tym bardziej, że mamy kilka kontuzji. Zaprezentowaliśmy się z dobrej strony, ale zabrakło “wisieńki na torcie”, czyli rywalizacji w dogrywce.
Uros Zorman (Vive Tauron Kielce): Jesteśmy trochę w “dziwnym” ,momencie, to trudny czas dla nas. Najważniejsze, że po meczu w Szwecji, udało się wygrać. Głowa idzie trochę do góry. Teraz mamy cztery dni do ostatniego meczu fazy grupowej z Brześciem i musimy się przygotować do tego spotkania. Mam nadzieję, że będzie pełna hala i kibice nam bardzo pomogą. Lepiej jest wspinać się na szczyt, kiedy się na nim jest, to musisz go bronić a każdy chce z tobą wygrać. Jestem 19 lat profesjonalnym zawodnikiem, zawsze przychodzi taki czas i nie mogę powiedzieć co się dzieje. Chcemy i walczymy, ale czasem po prostu nie idzie.
Mateusz Jachlewski (Vive Tauron Kielce): Górnik przegrał ostatni mecz w domu i na pewno chciał się pokazać z jak najlepszej strony. A nam nie wszystko wychodziło, dlatego Górnik tak długo “trzymał się” za nami. Gdybyśmy zrealizowali wszystkie założenia, które sobie zakładaliśmy to było by nam łatwiej. Niektóre elementy nie funkcjonowały tak jak powinny, między innymi skuteczność. Wydaję mi się, że trochę za mało agresywnie graliśmy w obronie.
Talant Dujszebajew (Vive Tauron Kielce): Jesteśmy w trudnej sytuacji, szczególnie mentalnie. Porażki w Mannheim, Celje i Kristianstad siedzą gdzieś u nas w głowie. Musimy podziękować bardzo naszym kibicom, którzy pomagali nam przez cały mecz. Dziś też wygraliśmy dzięki nim. Mam nadzieję, że takie wygrane mecze pozwolą nam “krok po kroku” wrócić do kolejnych zwycięstw, odblokują nas psychicznie. W każdym meczu mamy pozycje “jeden na jeden” i nie trafiamy, to siedzi gdzieś w głowie. Jestem bardzo zadowolony jak chłopaki pracują na treningach i walczą, ale jesteśmy w takim momencie, gdzie nie możemy zrobić przewagi 5-6 goli, które dają nam spokój. Mamy niesamowitych kibiców, którym z całego serca chciałbym podziękować. Cały czas słyszeliśmy “Jesteśmy z Wami” i to jest najlepsze. Oni nas wspierają w najtrudniejszych momentach. Jeżeli by nie było kibiców, jestem pewny, że nas by też nie było

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: