Czas do najbliższego meczu odlicza

DD D H H M M S S
-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 20 maja 2021

Wierni Superlidze

Stanowią elitę Superligi, nie ma kibica, który nie kojarzyłby ich nazwisk. Utytułowani obcokrajowcy? Niekoniecznie – chodzi o polskich szczypiornistów, którzy rozegrali w naszej ekstraklasie najwięcej meczów. Postanowiliśmy przybliżyć aktywnych zawodników PGNiG Superligi, mających w dorobku najwięcej zaliczonych meczów i sezonów. 

Obecnie graczy, którzy rozegrali przynajmniej 300 meczów jest 21, a takich, którzy mają za sobą 15 lub więcej sezonów w naszej elicie – 12. Z każdym rokiem liczba takich szczypiornistów w rozgrywkach się zmienia. Jedni kończą karierę, zupełnie odwieszając buty na kołek, inni grają jeszcze dla przyjemności w niższych ligach. Zastępują ich inni, mozolnie dokładający co sezon po 20–30 gier.

Aktualnym rekordzistą w liczbie spotkań pozostaje Mateusz Jachlewski z Torusa Wybrzeża Gdańsk. Za najlepszych lat skrzydłowy Vive Kielce, a teraz środkowy rozgrywający gdańszczan ma już 471 meczów i zbliża się do gola numer 1600. Gdyby „Siwy” wystąpił w pozostałych trzech spotkaniach, a w przyszłym sezonie również zaliczył wszystkie mecze (przy założeniu, że zespoły również będą miały ich do rozegrania po 26), ostatnia seria następnego sezonu oznaczałaby dla Jachlewskiego niesamowity jubileusz – 500. ligową potyczkę! Warto dodać, że Mateusz rozgrywa swój 18. sezon w elicie i pod tym względem ustępuje tylko Rafałowi Glińskiemu. 

Zatańczy z przeciwnikiem

Zatańczył z przeciwnikiem jak Maserak w Tańcu z Gwiazdami 🕺Rafał Gliński NMC Górnik Zabrze

Posted by PGNiG Superliga on Tuesday, March 19, 2019

Zawodnik Górnika Zabrze to też wyjątkowa postać w polskich rozgrywkach. Nie tylko dlatego, że z aktywnych piłkarzy ma w nich najwięcej sezonów (19). Także z tego powodu, że jest najstarszym z Polaków w PGNiG Superlidze (urodzony 29 grudnia 1982). Poza tym żaden z występujących w Superlidze zawodników nie debiutował w niej wcześniej niż Gliński, który swój pierwszy mecz w elicie zaliczył 17 lutego 2001 w barwach Śląska Wrocław przeciwko AZS AWF Biała Podlaska. Zdobył wtedy bramkę. Co ciekawe, Rafał, który występował w Polsce w czterech klubach, zawsze trafiał w debiucie. Tak było nie tylko w Śląsku, lecz również w Vive (2009), Stali Mielec (2011) i Górniku (2015). Gliński stanowi też z kilkoma kolegami elitę elit – wśród tych 21 zawodników z co najmniej 300 meczami „Glina” jest jednym z pięciu, którzy w ekstraklasie ponad 400 razy wybiegli na boisko (dokładnie 403). Oprócz niego i Jachlewskiego są to Michał Stankiewicz (459 spotkań, 17 sezonów), Bartłomiej Tomczak (453, 17) i Michał Peret (407, 15). W tym towarzystwie Gliński jest jednak jedynym, który podczas kariery występował też za granicą – w latach 2006–08 był zawodnikiem niemieckiego Willstatt-Ortenau.

https://www.facebook.com/SLMezczyzn/photos/a.1512346985447890/4490348904314335/

Wyjątkowymi graczami są też Stankiewicz i Peret – obaj obrotowi ponad 400 gier zaliczyli w barwach jednego klubu. W przypadku 36-letniego Stankiewicza chodzi o Zagłębie Lubin, zaś u młodszego o dwa lata Pereta jest to MMTS Kwidzyn. Tomczak z kolei wyróżnia się skutecznością – nikt z aktywnych superligowców nie ma więcej goli od niego, do 1900 brakuje mu tylko 11 trafień. Skrzydłowy zabrzan walczy też o jeszcze jedno osiągnięcie – odkąd występuje w Górniku (czyli od 2013 roku) każdy sezon kończył z trzycyfrową liczbą bramek. Ciekawe, czy uda mu się to po raz ósmy z rzędu? Zostały trzy mecze i 16 goli. No to jak Bartek, dasz radę?
Jest jeszcze jedna niezwykła postać Superligi, o której koniecznie trzeba wspomnieć. To Adam Malcher, symbol Gwardii Opole, w której debiutował w 2003 roku. Piątkowy mecz z MMTS Kwidzyn był jego 399. spotkaniem ligowym. Niestety, „Jogi” doznał w nim kontuzji i nie wiadomo, kiedy wróci do gry. Trzymamy kciuki, żeby swój 400. występ w ekstraklasie mógł zaliczyć jeszcze w tym sezonie.

https://www.facebook.com/SLMezczyzn/videos/465129154351688

Ten tekst nie może się jednak zakończyć bez przypomnienia jeszcze jednego nazwiska. To zawodnik, który ostatni mecz rozegrał w sezonie 2017/18, a obecnie jest trenerem bramkarzy oraz absolutnym rekordzistą wśród graczy aktywnych w XXI wieku, jeśli chodzi o liczbę meczów. Związany z Wybrzeżem Sebastian Suchowicz zaliczył ich aż 565, co w najbliższych latach stanowi wynik raczej nie do pobicia. Seba potrzebował do tego 22 sezonów w barwach Spójni Gdańsk, „starego” Wybrzeża, Warszawianki, MMTS Kwidzyn, Górnika Zabrze i „nowego” Wybrzeża. Warto dodać, że bez występów w klubach z Kielc i Płocka zdołał wywalczyć dwa złote, srebrny i cztery brązowe medale.

Autor: WOJCIECH OSIŃSKI
dziennikarz Przeglądu Sportowego

O piłce ręcznej pisze od lat 90., czyli epoki przedinternetowej, kiedy Warszawianka należała do ścisłej czołówki ekstraklasy, większość obecnych trenerów zaczynała dopiero karierę zawodniczą, a sport w dodatku stołecznym Gazety Wyborczej zajmował nawet sześć stron. Od  ponad dekady związany z Przeglądem Sportowym, dla którego z niesłabnącą pasją opisuje handball w wydaniu klubowym i reprezentacyjnym.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: