Aktualności

Dodano: 20 lutego 2019

Wisła wygrywa w Zabrzu po rzutach karnych

Po przegranej w Kwidzynie w dramatycznych okolicznościach zawodnicy NMC Górnika Zabrze musieli zmierzyć się z wicemistrzem Polski, Orlenem Wisłą Płock. Po jesiennym zwycięstwie Trójkolorowych spotkanie dodatkowo rozgrzewało kibiców. Dlatego atmosfera w hali była gorąca od samego początku i zapowiadała emocje do samego końca.

Pierwsze podanie wykonała największa przyjaciółka zabrzańskiego szczypiorniaka, Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza. Fantastycznie spotkanie rozpoczął Mateusz Kornecki, który odbił kilka prób rywali, a w tym nawet rzut karny w wykonaniu Michałą Daszka. Zabrzanie odpowiedzieli za to dwoma trafieniami najbardziej doświadczonych zawodników, dzięki czemu w siódmej minucie było 2:0 dla gospodarzy. Płocczanie zaczęli odrabiać straty, wyrównali do 4:4 po rzucie De Toledo do pustej bramki po pomyłce  Adamuszka. Kolejne trafienie Daszka dało pierwsze prowadzenie gości, ale zabrzanie świetnie kontynuowali walkę i wyrównał Łukasz Gogola.

Dynamika była tak wielka, że na minutę przed końcem zabrzanie musieli grać w osłabieniu, bowiem w obronie stanęło aż siedmiu zawodników, którzy grali w ataku. A ósmym, niedozwolonym, był bramkarz. Szczęśliwie Wisła nie wykorzystała okazji i pierwsza połowa zakończyła się 10:11.

W drugiej odsłonie gry Orlen wyszedł z wysoką obroną i mocno komplikował szyki zabrzanom. Zabrzanie zdołali jednak złapać na faulu Przemysława Krajewskiego i dzięki temu musiał on opuścić parkiet na dwie minuty. Rzut z pozycji wykorzystał Sasza Buszkow, zdobywając wyrównanie po 11 trafień. Płocczanie wciąż atakowali, a zabrzanie wciąż ich gonili. Świetne wejście zaliczył Szymon Sićko. Najpierw świetnie pokonał Adama Borbely’ego, a po chwili zaliczył doskonałą asystę w golu Czuwary. Z resztą Jasiu po chwili trafił doskonale z kontry, omijając trzech rywali!

Płocczanie odpowiedzieli trzykrotnie z rzędu, w  tym dwa razy do pustej bramki, wykorzystując błędy w podaniach gospodarzy. Niemoc strzelecką przełamał Iso Sluijters sprytnie wykorzystując rzut karny w pierwsze tempo. Po chwili trafił z akcji, a dodatkowo na dwie minuty wyeliminował Racoteę! Znów był remis, 18:18! Przez całe boisko trafił Damian Pawelec, znów przywracając prowadzenie zabrzanom! Gdy za rzut po gwizdku wyeliminowany został Jose De Toledo, goście musieli radzić sobie w podwójnym osłabieniu. Okazji jednak nie wykorzystał Sluijters, którego wyczuł Borbely między słupkami, niczym kot wybijający jego trafienie. Dwudziestą bramkę i czwarte trafienie z rzędu dla zabrzan zdobył jednak Marek Daćko, dając Trójkolorowym prowadzenie 20:18 na siedem i pół minuty przed końcem spotkania.  Po chwili jednak dwie minuty kary zdobył Damian Pawelec, a dosłownie moment później trener Trtik.

Jakież emocje w ostatnich minutach! Oba zespoły wymieniały się ciosami, goście zdołali wyrównać. Walka  do ostatniej kropli potu! Przed szansą na zwycięską bramkę stanął Iso Sluijtes na 50 sekund przed końcem, który stanął na linii siódmego metra. Kolejnych 25 sekund sekundy przed końcem o czas poprosił trener przyjezdnych, Xavi Sabate. Tłumaczył zagrywkę na wagę karnych, bowiem na tylko tyle chyba mogli liczyć goście. Ławka Górników wrzała. Czy czekała nas kolejna sensacja i fantastyczne zwycięstwo?  Remis! Na pięć sekund przed końcem rzucił Racotea!

Czekały nas więc rzuty karne. Obaj szkoleniowcy stanęli ze swoimi zespołami i tłumaczyli im kolejne pomysły. Emocje kipiały, kibice stali wpatrzeni w swoich idolów. Muzyka z ledwością przebijała się przez doping. Trener Trtik dawał swoim bramkarzom ostatnie instrukcje

Jako pierwszy na linii siódmego metra stanął Rafał Gliński. Borbely jednak wyczuł jego zamiary. Sulić… trafił, oszukując Korneckiego 0:1 dla Wisły

Kolejna runda. Sluijters spokojnie wymierzył i 1:1! Korneckiego zmienił Galia, a naprzeciw stanął Tarabochia. Trafił! 1:2.Marek Daćko… w Morawskiego! 1: 2. Racotea trafia na 3:1. Ale jest Jasiu Czuwara! Morawski lepszy! A tym samym zabrzanie przegrali w karnych 3:1, ale zdobyli jeden wyjątkowo zasłużony punkt.  

NMC Górnik Zabrze – Orlen Wisła Płock 23:23 (10:11), k. 1:3

NMC Górnik Zabrze: Kornecki, Galia – Daćko 2, Tomczak 5, Gromyko 1, Sluijters 5, Czuwara 2, Pawelec, Buszkow 1, Gliński, Gogola 2, Kubała, Sićko 1, Adamuszek 2. Trener: Rastislav Trtik

Kary: 8 minut (Adamuszek, Gogola, Pawelec,Trtik)  

Orlen Wisła Płock: Morawski, Borbely – Daszek 4, Krajewski 2, Racotea 6, Obradović, Piechowski, Tarabochia 2, Mihić 2, De Toledo 5, Sulić 2, Gębala, Mlakar. Trener: Xavi Sabate

Kary:  10 minut (De Toledo 2, Krajewski, Piechowski, Racotea)

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: