Aktualności

Finały: Wybrzeże jedną nogą w ćwierćfinale

Facebook
Facebook
YouTube
INSTAGRAM

Finały 2018 rozpoczął pojedynek o Dziką Kartę. W pierwszym meczu Wybrzeże Gdańsk podjęło MMTS Kwidzyn. Gdańscy szczypiorniści pewnie zwyciężyli w tym spotkaniu i są na dobrej drodze do gry w ćwierćfinale.

 

Mecz od skutecznego rzutu rozpoczął Maciej Pilitowski. Szybko odpowiedzieli mu jednak Łukasz Rogulski i Jacek Sulej. Szczypiorniści Wybrzeża od początku grali aktywnie i mocno w obronie, a z minuty na minutę coraz bardziej rozkręcali się w ataku. W 11. minucie, po bramce wracającego po kontuzji Huberta Korneckiego było już 8:4. Wówczas do odrabiania strat rzucili się goście, którzy punktowali trzy razy pod rząd. Dobrą passę kwidzynian przerwał najskuteczniejszy tego dnia w zespole gdańszczan Wojciech Prymlewicz. Do końca pierwszej połowy efektywniej grali podopieczni Marcina Lijewskiego, którzy do przerwy prowadzili 15:11.

 

Gdańszczanie mogli podwyższyć wynik już na początku drugiej połowy, ale z siódmego metra pomylił się Łukasz Rogulski. Wtedy jednak dwukrotnie trafił Damian Kostrzewa. Kilka minut później dwie minuty kary zobaczyli kolejno Michał Bednarek i Mateusz Wróbel. Kwidzynianie wykorzystali podwójne osłabienie gospodarzy i w 45. minucie spotkania było już 20:16. Na 8 minut przed końcem meczu serią trafiali gdańszczanie. Najpierw Wróbel, potem Kondratiuk i skrzydłowi – Prymlewicz i Kostrzewa. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 30:23. – Zabrakło zdecydowanie rzutów z drugiej linii. Wybrzeże stało płasko, chcieli, żebyśmy rzucali ze środka boiska. Do tego wychodzili pod naszą prawą rękę, więc też nie było płynności gry w naszym wykonaniu. Akcje były szarpane, mało było agresji w atakach 1 na 1 i bardzo słabo zagraliśmy ze skrzydłami. Bodajże chyba dwie piłki w całym meczu dostali skrzydłowi, a to zdecydowanie za mało. Wybrzeże się nastawiło na ten środek obrony, a my cały czas graliśmy środkiem tak, jak chcieli – skomentował trener kwidzynian, Maciej Mroczkowski.

 

Już w najbliższy wtorek o godz. 18.30 w Kwidzynie odbędzie się kolejny mecz o Dziką Kartę. Szczypiorniści Wybrzeża udadzą się tam ze sporą zaliczką, ale studzą emocje. – Wiadomo, że to jeszcze tak naprawdę nic nie znaczy, bo drugie spotkanie może być zupełnie inne. Kwidzyn u siebie jest bardzo mocnym zespołem, ale to my dzisiaj zrobiliśmy pierwszy krok do tego, żeby cieszyć się z awansu dalej – powiedział tuż po meczu Damian Kostrzewa.

 

Wybrzeże Gdańsk 30:23 MMTS Kwidzyn

Wybrzeże Gdańsk: Chmieliński, Pieńczewski – Prymlewicz 8, Kostrzewa 6, Rogulski 4, Sulej 4, Adamczyk 2, Kondratiuk 2, Wróbel 2, Kornecki 1 oraz Bednarek

MMTS Kwidzyn: Dudek, Szczecina – Peret 7, Nogowski 5, Krieger 4, Kryński 4, Pilitowski 1, Potoczny 1, Przytuła 1 oraz Landzwojczak, Ossowski

 

Facebook
Facebook
YouTube
INSTAGRAM

Przeczytaj jeszcze:

Wielkie emocje i karne w Lubinie

Po raz kolejny okazało się, że zespoły Zagłębia i Piotrkowianina potrafią...

Gwardia zdobyła Mielec

Tym razem niespodzianki nie było. Po zeszłorocznej wygranej Stali na własnym...

Karne w Kaliszu

Niewiele brakowało, by zespół Energi MKS Kalisz sprawił, być może największą...