-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 26 marca 2017

Zabójczy początek zabrzan

Obie drużyny w swoich grupach walczą o podium. Punkty za zwycięstwo w Gdańsku zarówno dla gospodarzy, jak i zespołu Górnika Zabrze były wręcz niezbędne. Po przespanym przez gdańszczan początku spotkania i daremnych próbach wyrównania wyniku pełną pulę zgarnęli goście. Mecz 24. serii PGNiG Superligi zakończył się wynikiem 25:33.
Od pięknej serii rozpoczęli ten mecz przyjezdni. Do gdańskiej bramki trafiali: dwukrotnie Alexandr Tatarintsev i Bartłomiej Tomczak, po razie Aleksandr Bushkou, Marek Daćko, Iso Sluijters i Michał Adamuszek. Tymczasem Martina Galię pokonał jedynie Wojciech Prymlewicz, skutecznie wykorzystując rzut karny. W 10. minucie po trafieniu Ramona Oliveiry na tablicy wyników widniał rezultat 2:8. Do tego fragmentu gry odniósł się w pomeczowej wypowiedzi kołowy zabrzan, Marek Daćko. ­– Weszliśmy super skoncentrowani i zaczęliśmy to spotkanie bodajże 8:1. Myślę, że gdzieś to nawet na początku mogło już przesądzić o wyniku dzisiejszego meczu – podsumował. Gospodarze próbowali nawiązać walkę, jednak po takim wstępie trudno im było nabrać odpowiedniego tempa. Wybrzeże zbliżyło się na różnicę pięciu oczek na pięć minut przed końcem pierwszej części spotkania, kiedy to po rzucie Oliveiry było 11:16. Szybko jednak odpowiedział Maciej Tokaj, któremu natomiast nie pozostał dłużny Adrian Kondratiuk. Wówczas karnego wykorzystał Daćko, a dodatkowo tuż przed gwizdkiem trafił Sluijters. Na przerwę gdańszczanie schodzili, przegrywając 12:19.
Drugą część spotkania skutecznym rzutem rozpoczął Mateusz Wróbel. Chwilę po nim trafił jednak Andrzej Kryński. Do 40. minuty mecz toczył się bramka za bramkę. Wtedy jednak wyższy bieg wrzucili przyjezdni i zanotowali kolejną serię trafień. Dwa oczka zdobył Sluijters, a po jednym Tomczak, Tatarintsev i Kryński. Wybrzeże przegrywało 17:28 i choć wciąż walczyło o jak najlepszy wynik, a pięknymi bramkami popisali się m.in. Paweł Niewrzawa i Patryk Abram, nie zdążyli odrobić strat. Mecz zakończył się wynikiem 25:33. Bardzo rozgoryczony postawą swoich zawodników po spotkaniu trener Marcin Lijewski. Nie walcząc, nie realizując konsekwentnie tego, co się cały tydzień robi na treningach, ciężko jest o dobry wynik. Zaczęliśmy – poniekąd – trochę realizować nasze założenia na początku drugiej połowy, ciut to wyglądało lepiej, ale nie starczyło nam konsekwencji. Zespół z Zabrza był zdeterminowany, widać było od samego początku, że przyjechali tutaj po punkty i wywożą je zasłużenie. Nie mam nic więcej do dodania, bo jeżeli chodzi o mecz w naszym wykonaniu, to w ogóle nie ma o czym mówić – zakończył ostro szkoleniowiec.
WYBRZEŻE GDAŃSK 25:33 GÓRNIK ZABRZE
WYBRZEŻE: Chmieliński, Pieńczewski – Niewrzawa 5, Oliveira 5, Prymlewicz 3, Abram 2, Kondratiuk 2, Rogulski 2, Skwierawski 2, Wróbel 2, Kornecki 1, Sulej 1 oraz Podobas
GÓRNIK: Galia, Kornecki – Sluijters 7, Kryński 6, Daćko 5, Tomczak 5, Tatarintsev 3, Tokaj 3, Adamuszek 2, Bushkou 2 oraz Fąfara, Niedośpiał, Piątek, Ścigaj

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: