Aktualności

Dodano: 8 listopada 2019

Zakreta zatrzymał Kwidzyn

Rozgrywany w Kaliszu mecz był ważny dla obu drużyn. Z jednej strony Energa MKS chcący potwierdzić play-offowe aspiracje. Z drugiej, MMTS zmagający się z kontuzjami, przegrywający 4 mecze z rzędu, potrzebujący przełamania. Ostatecznie lepiej zagrali gospodarze, prowadząc przez cały mecz i tylko na chwilę dając się podejść na 2 bramki.

Mecze odbywające się bezpośrednio po przerwie reprezentacyjnej, z Torus Wybrzeżem Gdańsk i MMTS-em Kwidzyn, trener Patrik Liljestrand określał jako bardzo ważne. Jednocześnie mówiąc, że jego podopieczni z reguły dobrze się spisują właśnie w takich. Okazały się to słowa bardzo trafione. W poprzedniej serii w Gdańsku i teraz w Kaliszu jego zawodnicy zagrali dobrze i przez zdecydowaną większość obu spotkań kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Róznica pomiędzy spotkaniami była jedna, przed spotkaniem kontuzji nabawił się czołowy strzelec Energa MKS-u – Kirył Kniazieu. Wynik otworzył już w pierwszej akcji powracający po kontuzji Robert Kamyszek, niejako dając znak, że z ofensywą kaliszan nie musi być wcale tak źle, nawet bez najskuteczniejszego do tej pory zawodnika.

Od początku gra ofensywna nie układała się zawodnikom MMTS-u. Dobrze w mecz wszedł Łukasz Zakreta i w ciągu upływających minut wcale nie łapał zadyszki. Jego kolejne skuteczne interwencje wzbudzały frustracje graczy z Pomorza i brawa kaliskiej publiczności. Pierwszą połowę zakończył z 56% skuteczności. Jego koledzy korzystając z pewnej gry bramkarza już w okolicach 10. minuty odskoczyli na 4 bramki, kontrolując tempo spotkania. Po 20 minutach 3. rzut karny na bramkę zamienił Konrad Pilitowski, ale chwilę później został poturbowany na 6. metrze przez obrońców MMTS-u i musiał na chwilę opuścić boisko. Obowiązki wykonywania karnych przejął Marek Szpera wykorzystując kolejną jedenastkę, dopóki młody środkowy rozgrywający (czy obecnie lewoskrzydłowy) nie doszedł do siebie. Wśród kwidzynian gonić wynik próbowali Andrzej Kryński i Michał Peret, jednak brakowało im wsparcia reszty zawodników. Nie mieli też z tyłu tak pewnego punktu jak Zakreta. Krzysztof Szczecina, który wyszedł w pierwszym składzie notował do przerwy tylko 8% obron. W samej końcówce pierwszej części promyk nadziei dał zmieniający Szczecinę Bartosz Dudek odbijając 3 z 4 pierwszych rzutów. Było już za późno na podbudowanie wyniku w pierwszej połowie, chociaż to MMTS rzucił do pustej bramki ostatniego gola w pierwszej połowie. Nie zmieniło to wiele, bo Energa MKS Kalisz schodził na przerwę prowadząc 12-8.

Po powrocie do gry jedną z ostatnich prób powrotu do meczu podjęli goście korzystając z małego przestoju w ataku kaliszan. Po nietrafionej przez Konrada Pilitowskiego kontrze szybko odpowiedzieli własną bramką i doprowadzili do stanu 14-12. Przez chwilę wynik utrzymywał się na takim poziomie, ale okres kilku minut bez bramki gospodarzy przełamał potężnym rzutem z 9. metra Robert Kamyszek. Ledwie kilka minut później kontratak wykończył Michał Drej jednocześnie „ugrywając” wykluczenie Grzegorza Szczepańskiego. Doprowadził do wyniku 16-12 znowu dając Energa MKS-owi względnie spokojne prowadzenie. Od tego momentu kaliszanie skupili się na defensywie, gdzie ciągle świetne spotkanie rozgrywał, niedawno powołany na kolejną reprezentacyjną konsultację bramkarską, Łukasz Zakreta. Kilka akcji wykończyli na 6. metrze Dzianis Krytski i Krzysztof Misiejuk, a z dystansu trafiali Kamyszek i Szpera. W MMTS-ie znowu walczyć próbowali Peret i Kryński, momentami wspomagani przez Adamskiego, ale na niewiele zdał się wysiłek tej trójki. Trener Zinczuk pod koniec spróbował wysokiego wyjścia w obronie, ale i to nie pozwoliło dogonić gospodarzy, dla których ostatnią bramkę, w zasadzie jadąc na brzuchu rzucił Misiejuk ustanawiając wynik na 27-23 dla gospodarzy.

ODWIEDŹ CENTRUM MECZOWE I ZOBACZ STATYSTYKI I MATERIAŁY WIDEO Z MECZU

Energa MKS Kalisz 27:23 MMTS Kwidzyn

Energa MKS Kalisz: Zakreta, Krekora, Liljestrand – Z. Kwiatkowski, A. Klopsteg, A. Bożek, A. Galewski, M. Pilitowski 1, M. Drej 2, K. Misiejuk 3, Dz. Krytski 3, R. Kamyszek 5, K. Pilitowski 5, M. Szpera 8

MMTS Kwidzyn: K. Szczecina, B. Dudek, J. Matlęga – R. Landzwojczak, Kamil Netz, A. Ossowski, A. Guziewicz, P. Grzenkowicz 1, R. Biegaj 2, D. Przytuła 2, M. Potoczny 3, M. Peret 3, K. Adamski 3, R. Orzechowski 4, A. Kryński 5

Widzów: 2100.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: