Aktualności

Zapowiedź 30. serii

Facebook
Facebook
YouTube
INSTAGRAM

Po tym weekendzie wszystko stanie się jasne. Kto awansuje, dla kogo rozgrywki zakończą się w rundzie zasadniczej, jak ułoży się drabinka finałowa i z jaką przewagą Arkadiusz Moryto zdobędzie tytuł króla strzelców. A na deser niezwykle prestiżowy mecz Górnika z Wisłą. Zapraszamy na 30. serię PGNiG Superligi.

 

 

Derby Trójmiasta

 

Spójnia żegna się z rozgrywkami derbowym meczem . Pierwszy sezon w Superlidze był dla beniaminka dosyć ciężki, wygrali tylko dwa mecze. Ale mogą zostawić po sobie dobre wrażenie i udowodnić, że pomimo nie do końca udanego sezonu to oni rządzą w Trójmieście.

Żeby tego dokonać podopieczni Dawida Nilssona i Adama Lisiewicza spróbują pokonać Wybrzeże Gdańsk, dla którego ten mecz jest niezwykle istotny. Wybrzeże musi przynajmniej zremisować w podstawowym czasie gry, żeby bezpiecznie awansować do rundy finałowej.

Gdańszczanie ostatnio dosyć pewnie pokonali KPR Legionowo 28:22. Coraz lepiej wygląda też sytuacja kadrowa drużyny. Trener trójkolorowych – Marcin Lijewski – był zadowolony z gry swoich podopiecznych, ale przyznał, że powinni poprawić szczególnie grę w kontrataku.

Kto będzie rządził w Trójmieście do następnego sezonu, przekonamy się już w sobotę.

Spójnia Gdynia – Wybrzeże Gdańsk, sobota (14.04.), godz. 12.00

 

NMC Górnik Zabrze – Orlen Wisła Płock

 

Starcie Górnika z Wisłą to arcyciekawy pojedynek ostatniej serii. Zmierzy się ze sobą lider grupy pomarańczowej z wiceliderem grupy granatowej. Co prawda obydwie drużyny są pewne swoich miejsc przed rundą finałową, ale poziom sportowy drużyn na pewno zagwarantuje widowisko na najwyższym poziomie. To także okazja do rewanżu Nafciarzy, za ich sensacyjne odpadnięcie z Pucharu Polski., które było bezpośrednią przyczyną zwolnienia szkoleniowca Wisły – Piotra Przybeckiego.

Górnicy gwarantują, że do meczu z Płockiem przystąpią z pełnym zaangażowaniem i jeszcze raz spróbują sprawić niespodziankę. Jednym z ich największych atutów jest czeski bramkarz – Martin Galia, który jest jednym z najskuteczniejszych golkiperów Superligi. Górnicy prawdopodobnie znowu spróbują zagrać bardzo wysoko wysuniętą obroną 4-2, albo 5-1, ale na doświadczonych Wiślaków to może nie wystarczyć. Pod znakiem zapytania pozostaje występ jednego z głównych strzelców zabrzan – Iso Slujtersa, który pauzował w ostatnim meczu.

Spore problemy kadrowe napotkały Wisłę w ostatnim czasie. Maciej Gębala skręcił kostkę, Nemanja Obradovic jest świeżo po operacji barku i już go nie zobaczymy do końca sezonu. To znaczy, że środek obrony Nafciarzy jest bardzo osłabiony. Jednak mylą się ci, którzy upatrywali w tej słabości szansy dla drużyn. Płocczanie ostatnio bardzo pewnie pokonali Energę MKS Kalisz i dali jasny sygnał, że ciągle walczą o najwyższe cele w Superlidze.

Czy w Zabrzu zobaczymy inną Wisłę niż za Piotra Przybeckiego? Przekonamy się już w sobotę, mecz transmitowany będzie w nSport+.

NMC Górnik Zabrze – Orlen Wisła Płock, sobota (14.04.) transmisja od 12.45 w nSport+

 

Chrobry Głogów – Meble Wójcik Elbląg

 

Dla Chrobrego to jest najważniejszy mecz tej rundy. Głogowianie, żeby bezpośrednio awansować do rundy finałowej muszą pokonać Meble Wójcik Elbląg. Dlatego nastroje w Chrobrym są naprawdę bojowe.

Czeka ich niełatwe zadanie, Meblarze pod koniec rundy zasadniczej grają naprawdę dobrze. Rozrzucał się Jakub Moryń, który przebojem wdarł się na czoło klasyfikacji najlepszych strzelców PGNiG Superligi. Obecnie ma 142 rzucone bramki i zajmuje w niej piąte miejsce, jednocześnie jest najskuteczniejszym środkowo rozgrywającym.

Zawodnicy z Elbląga pamiętają ostatnie starcie z Chrobrym Głogów, który przegrali tylko jedną bramką. Świetnie zagrali wtedy Kamil Netz i Filip Koper, którzy rzucili po 8 bramek. Drużyna Chrobrego to jednak jedna z najbardziej doświadczonych ekip PGNiG Superligi, średnia wieku ich najlepszej siódemki to 30 lat przy 26 latach Meblarzy. To doświadczenie skutkuje jedną z najlepszych obron w Superlidze.

Podczas meczu gospodarze przeprowadzą zbiórkę charytatywną dla Asi Konkel – głogowianki, mamy trójki dzieci, chorującej na nowotwór. Wspólnie z Chrobrym gorąco zachęcamy do wzięcia udziału w zbiórce.

UWAGA: Grają drużyny z tej samej grupy więc stawką meczu są 4 punkty.

Chrobry Głogów – Meble Wójcik Elbląg, niedziela (15.04) godz. 16.00

 

Gwardia Opole – Stal Mielec

 

W pojedynkach Gwardii ze Stalą Mielec możemy spodziewać się jednej rzeczy – ogromnej ilości bramek. Ich trzy ostatnie pojedynki kończyły się wynikami 33:36, 40:38, 33:27. Gwardia zagwarantowała sobie już trzecie miejsce w tabeli pomarańczowej i grę w rundzie finałowej, dlatego do spotkania może przystąpić bez większej presji. Natomiast Stal w swoim ostatnim meczu w sezonie ma coś do udowodnienia. Mielczanie odpadli z rozgrywek Pucharu Polski właśnie z Gwardią Opole. Z trzeciego miejsca w grupie po zakończeniu rundy jesiennej spadli na przedostatnie, a przegrywając w meczu z Gwardią, mogą spaść na ostatnie.

UWAGA: Grają drużyny z tej samej grupy, więc stawką meczu są 4 punkty.

Gwardia Opole – Stal Mielec, sobota (14.04) godz. 18.00

 

Sandra Spa Pogoń Szczecin – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski

 

Portowcy zawalczą o lepsze miejsce w grupie, a Piotrkowianin o awans do rundy finałowej. Sandra Spa Pogoń Szczecin ma szansę zakończyć rundę zasadnicza na szóstym miejscu w grupie pomarańczowej. Żeby tego dokonać musi pokonać Piotrkowianina, a Stal musi przegrać mecz z Gwardią Opole. Szczecinianie nie wygrali w tym sezonie wielu spotkań, ale jak to robili, to przeważnie na własnym parkiecie. Udowodnili, że w Szczecinie czują się dobrze, to tutaj wygrali 7 z 9 meczów.

Piotr Swat (gracz marca) i spółka z Portowcami zagra o awans do rundy finałowej. Piotrkowianin musi wygrać i liczyć na korzystne rozstrzygnięcie meczu w Gdyni. Drużyna Dmytra Zinchuka jest w dobrej dyspozycji, wygrali trzy ostatnie mecze z rzędu, w tym z faworyzowanym Górnikiem.

UWAGA: Grają drużyny z tej samej grupy. Więc gramy za 4 punkty.

Sandra Spa Pogoń Szczecin – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski, sobota (14.04.), godz. 18.00

 

Azoty-Puławy – Zagłębie Lubin

 

Niełatwe zadanie czeka w ostatniej serii rundy zasadniczej piłkarzy ręcznych Zagłębia Lubin. Miedziowi zagrają na wyjeździe z trzecią drużyną rozgrywek, Azotami Puławy.

 

Najbliżsi rywale Zagłębia, to drużyna, która nie tylko zajmuje czołowe miejsce w PGNiG Superlidze i grała EHF Cup. Azoty mają w planach przedzielić w lidze odwiecznych rywali, czyli pierwsze Vive Kielce i drugą Orlen Wisłę Płock. Nie są to puste słowa, gdyż zespół z sezonu na sezon jest wzmacniany, a zawodnicy tacy jak: Nikola Prce ,Bartosz Jurecki czy Marco Panić mają pomóc w osiągnięciu tego celu.

Póki co w tabeli grupy pomarańczowej puławianie zajmują drugie miejsce ze stratą trzynastu punktów do prowadzącej Orlen Wisły Płock. W tabeli zbiorczej puławianie zajmują trzecie miejsce, za wspomnianymi drużynami z Kielc i Płocka. Azoty w swojej grupie nie będą już ani wyżej, ani niżej podobnie zresztą jak Miedziowi.

Zagłębie Lubin bez względu na wynik sobotniej potyczki zajmie piąte miejsce w grupie granatowej, co oznacza walkę o „dziką kartę” z czwartą drużyną grupy pomarańczowej, czyli Energą MKS-em Kalisz. MKS jest beniaminkiem tylko z nazwy, a nasze mecze w obecnym sezonie pokazały, że zapowiada się ciekawa rywalizacja. Najpierw jednak czeka nas spotkanie w Puławach, gdzie to gospodarze będą faworytem, ale my nie mamy nic do stracenia – mówi Michał Stankiewicz, obrotowy Zagłębia Lubin.

W tym meczu najprawdopodobniej rozstrzygnie się z jaką przewagą, nad resztą stawki, skrzydłowy Zagłębia Arkadiusz Moryto, zakończy swój marsz po tytuł Króla Strzelców 2017/2018.

Azoty-Puławy – Zagłębie Lubin, sobota (14.04.), godz. 18.00

 

MMTS Kwidzyn – Energa MKS Kalisz

 

Z Kaliszem Kwidzyn zagra o bezpośredni awans do rundy finałowej. MMTS musi wygrać i liczyć na porażkę Chrobrego Głogów, żeby uniknąć gry w meczu o Dzika Kartę.

Do sezonu drużyny przystępowały z zupełnie innych pozycji. MMTS otarł się o brązowym medal Mistrzostw Polski, a Kalisz miał przed sobą wizję ciężkiej potyczki beniaminka. Obecnie potencjał tych drużyn jest bardzo zbliżony, szczególnie, że Kalisz jest ostatnio modnym kierunkiem transferowym dla graczy z MMTS-u.

W rundzie jesiennej minimalnie lepsi okazali się gracze z Kwidzyn, którzy wygrali 21:19. MMTS do tego meczu przystąpi pod większą presją i będzie grał u siebie, to sprawia, że można traktować go jako faworyta.

MMTS Kwidzyn – Energa MKS Kalisz, niedziela (15.04), transmisja w nSport+ od 12.45

 

KPR Legionowo – PGE VIVE Kielce

 

KPR pożegna się z sezonem w mistrzowskim stylu. W ostatniej serii rundy zasadniczej Legioniści zmierza się z mistrzami Polski. KPR na pewno nie awansuje do rundy finałowej, ale wrażenie po nie do końca udanym sezonie może zatrzeć dobrym występem przeciwko PGE VIVE Kielce.

Dla Vive to będzie ostatnie spotkanie przed ćwierćfinałowym starciem w Lidze Mistrzów z PSG. Mistrzowie Polski zakończą rundę zasadniczą z kompletem zwycięstw. Dobrze grają również w Pucharze Polski, gdzie w pierwszym półfinale pokonali NMC Górnika Zabrze 46:28. Trener Talant Dujszebajew ma do dyspozycji praktycznie cały skład, do drużyny wrócił Filip Ivić. Jedynym zawodnikiem pauzującym z powodu kontuzji jest Bartłomiejem Bisem.

UWAGA: Grają drużyny z tej samej grupy. Więc stawką meczu są cztery punkty.

KPR Legionowo – PGE VIVE Kielce, sobota (14.04.), godz. 18.00

 

 

 

 

Facebook
Facebook
YouTube
INSTAGRAM

Przeczytaj jeszcze:

Mateusz Wróbel został Graczem 3. Serii

Mateusz Wróbel odpalił w Derbach Pomorza!   Pomimo przegranej Wybrzeża, Wróbel...

Mistrz Polski lepszy od Zagłębia

Mistrzowie Polski wygrali pewnie na naszym parkiecie. Lubinianie walczyli jak mogli,...

Pewne zwycięstwo Nafciarzy

W meczu 4. serii spotkań PGNiG Superligi ORLEN Wisła Płock pokonała...