Aktualności

Dodano: 21 marca 2019

ZŁA PASSA PRZERWANA. ZWYCIĘSTWO ENERGI WYBRZEŻA

To była prawdziwa rewolucja. Dwa dni przed meczem szczypiorniści Energi Wybrzeża Gdańsk dowiedzieli się o zmianie szkoleniowca. W czwartkowy wieczór, już pod wodzą trenera Thomasa Szwed Orneborga, we własnej hali zmierzyli się z Górnikiem Zabrze. Po meczu pełnym walki i emocji, w końcówce, czerwono-biało-niebiescy rozstrzygnęli spotkanie na swoją korzyść.

Mecz od wykorzystanego rzutu karnego rozpoczął Tomczak. Chwilę później wyrównał Oliveira. Od początku wynik oscylował wokół remisu, z delikatnym wskazaniem na gości. W 19. minucie, po bramce Tatarintseva było 8:11. Wtedy serią trafiali gospodarze – dwukrotnie Adamczyk i raz Kondratiuk. Do końca pierwszej połowy delikatnie przeważali zabrzanie, ale czerwono-biało-niebiescy dotrzymywali im kroku. Do przerwy na tablicy było 15:16.

Wynik drugiej połowy otworzył Krzysztof Komarzewski. Mecz toczył się punkt za punkt. W 41. minucie po bramkach Kondratiuka i Bednarka było 23:21. Ostatnie 10 minut spotkania to już zupełnie inny obraz gry. Oba zespoły punktowały tu seriami. Pierwszą z nich zaczęli gdańszczanie. Po dwóch bramkach Adamczyka i jednym trafieniu Komarzewskiego było 29:27. Wtedy serię czterech trafień zaliczyli goście, 29:31. Ostatnie cztery minuty spotkania należały jednak do podopiecznych Thomasa Orneborga. Najpierw trafił Kondratiuk, po nim Adamczyk, a ostatnią bramkę, na 10 sekund przed końcem spotkania, zdobył Piotr Papaj. Tym samym gospodarze zwyciężyli 32:31. – To jest niesamowite uczucie. Przede wszystkim dziękujemy kibicom, którzy byli dzisiaj niesamowici. Bardzo nam pomogli, byli naszym ósmym zawodnikiem. To co się działo na parkiecie było niesamowite, a po ostatniej bramce po prostu sama euforia. Dziękujemy – powiedział na gorąco zdobywca ostatniej bramki.

Po meczu Rafał Gliński upatrywał przyczynę porażki w zmianach, jakie zaszły w drużynie gospodarzy. – Kolokwialnie mówiąc, zawsze zmiana miotły przynosi jakieś pozytywne emocje i chęć pokazania się. Na to nas trener też uczulał, że to nie będzie łatwe spotkanie, mimo że różnica między miejscami w tabeli jest ogromna. Tak też się nastawialiśmy, aczkolwiek na boisku, szczególnie w naszych działaniach defensywnych, nie było to widoczne – podsumował.

Energa Wybrzeże Gdańsk 32:31 NMC Górnik Zabrze

Energa Wybrzeże Gdańsk: Chmieliński, Witkowski – Adamczyk 6, Komarzewski 6, Kondratiuk 6, Wróbel 6, Janikowski 2, Oliveira 2, Papaj 2, Bednarek 1, Salacz 1 oraz Frańczak, Gajek, Prymlewicz

NMC Górnik Zabrze: Galia, Kornecki – Sluijters 6, Tatarintsev 6, Tomczak 6, Czuwara 4, Daćko 4, Gogola 2, Gromyko 2, Bushkou 1 oraz Adamuszek, Gliński, Kubała, Pawelec

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: