III turniej PGNiG Summer Superligi: Gdańsk

D
2
6
G
1
0
M
0
7
S
4
6
-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 11 lutego 2017

Zwycięska Pogoń

Blisko cztery miesiące potrzebowali szczypiorniści Sandry SPA Pogoni, żeby odnieść kolejne zwycięstwo w PGNiG Superlidze. Dzięki wygranej podopieczni Mariusza Jurasika w dalszym ciągu zachowali szansę na awans do fazy pucharowej PGNiG Superligi. Bohaterem spotkania był cały zespół, ale na szczególne wyróżnienie zasługuje bramkarz gospodarzy Edin Tatar w bramce i zdobywca dziewięciu bramek Michal Bruna.
Przed spotkaniem trener szczypiornistów Sandry SPA Pogoni mówił, że forma idzie w górę i że w spotkaniu w Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski będzie jeszcze lepiej, jednak przyznaje, że tak nie było.
– W moim odczucia nie zagraliśmy lepszego meczu niż z Wybrzeżem Gdańsk, zwyciężyliśmy.
W środę graliśmy zdecydowanie lepiej, ale nie wygraliśmy wtedy zabrakło skuteczności mimo dobrej gry, ale jak się okazuje punktów za styl nie przyznaje się, czyli lepiej grać brzydko i wygrywać. – mówił na gorąco po meczu trener szczecinian Mariusz Jurasik.
2017-02-11_0017_dsc04075_1500
Faktycznie mecz od samego był nerwowy. Piotrkowianin zaczął od prowadzenia 0:2, by trzy minuty później przegrywać 2:3. W 12. minucie szczecinianie przegrywali 5:6, ale chwilę później rzutem przez całe boisko  na pustą bramkę na dwubramkowe prowadzenie wyprowadził drużynę najlepszy tego dnia zawodnik z pola Michal Bruna. Szczecinianie chwilę później jeszcze stracili prowadzenie, ale ostatnie 10 minut należało już tylko do gospodarzy, którzy na przerwę schodzili prowadząc 14:11.
2017-02-11_0009_dsc03721_1500
Drugą część spotkania szczecinianie zaczęli nietypowo dla siebie. Mimo gry w osłabieniu powiększyli przewagę do 5 bramek i ponownie zafundowali swoim kibicom prawdziwą sinusoidę. Regularnie od 40. minuty szczypiorniści łapali 2 minutowe kary na czym skorzystał Piotrkowianin, który  zdołał w 48. minucie zniwelować stratę do tylko 1 bramki. Duża w tym zasługa Edina Tatara, który ma patent na zespół Piotrkowianina. Tak jak we wrześniu zapewnił zwycięstwo w Piotrkowie tak w sobotę pomógł w osiągnięciu końcowego sukcesu. Ostatnie 10 minut to zdecydowana dominacja szczecinian. Od stanu 22:21 bramki zdobywali szczecinianie, którzy w 60. minucie po bramce Dawida Fedeńczaka prowadzili 28:21. Ostatnią bramkę w meczu zdobył Mateusz Góralski i ustalił wynik na 28:22.
– Czekaliśmy długo na to zwycięstwo, ale w końcu się udało. W dalszym ciągu walczymy o play-off, mimo, że jedziemy już w poniedziałek do Kielc to wiemy, że za tydzień gramy ważny mecz z Legionowem. – powiedział Paweł Krupa, który kolejny mecz występuje w roli lewoskrzydłowego.
Faktycznie maraton Sandry SPA Pogoni trwa dalej. Już we wtorek w Walentynki zagrają w Kielcach z VIVE Tauron Kielce, a w sobotę i niedzielę kolejno w PGNiG Superlidze i Pucharze Polski z KPR Legionowo.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: